05-01-2025, 22:59
To ja może napiszę tak. W Holandii czy w Belgii (już nie pamiętam konkretnego kraju. I nie chodzi o kraj a sam fakt) zastanawiają się nad zakazem fajerwerków ogólnie dla wszystkich i zawsze. Argumentują to faktem, że fajerwerki zabijają ileś tam ludzi i podpalają ileś tam stodół, drzew i budynków. A może nawet wspomnieli w tym projekcie o zwierzętach. I tak sobie myślę, że np. taki alkohol, choć zabija tylu ludzi, podpala tyle stodół, drzew, budynków i zabija tyle zwierząt... jakoś nie jest zakazany i nie planują tego zrobić. Idąc dalej. Zwierzęta. Te ginące i te zestresowane, które tego dnia i tej nocy doświadczają strachu, paniki i w skrajnych przypadkach śmierci są argumentem na zakazywanie tego i owego. I znowu, jakoś nie słychać głosów sprzeciwu, gdy pomówimy o zwierzętach w rzekach, morzach i powietrzu. Ginących od naszego codziennego życia.
Słychać głosy grup, które jednocześnie tłumią w sobie sumienie i nie zauważają reszty. Bądźmy konsekwentni. Skoro chcemy zabronić innym przyjemności czy rozrywki (zwał, jak zwał) to czemu sami nie rezygnujemy z naszych przyjemności. Czemu krzyczymy głośno trując jednocześnie powietrze dymem z papierosów, czemu krzyczymy podczas picia alkoholu. Czemu krzyczymy, wyrzucając kilogramy śmieci powstałe po odpakowaniu naszych przyjemności? Czemu?
Nie wiem yasmina, czy to będzie zdecydowanie ale z pewnością może być głośno :-)
I tak na sam koniec. Choć zazwyczaj dobrze się bawię, to pozostaję raczej przy skromnych tzw. zimnych ogniach, jak już chcę rozświetlić świat.
Słychać głosy grup, które jednocześnie tłumią w sobie sumienie i nie zauważają reszty. Bądźmy konsekwentni. Skoro chcemy zabronić innym przyjemności czy rozrywki (zwał, jak zwał) to czemu sami nie rezygnujemy z naszych przyjemności. Czemu krzyczymy głośno trując jednocześnie powietrze dymem z papierosów, czemu krzyczymy podczas picia alkoholu. Czemu krzyczymy, wyrzucając kilogramy śmieci powstałe po odpakowaniu naszych przyjemności? Czemu?
Nie wiem yasmina, czy to będzie zdecydowanie ale z pewnością może być głośno :-)
I tak na sam koniec. Choć zazwyczaj dobrze się bawię, to pozostaję raczej przy skromnych tzw. zimnych ogniach, jak już chcę rozświetlić świat.

