07-01-2025, 14:28
Z fajerwerków to tylko zimne ognie miałam.
I szczerze mówiąc to fanem głośnych fajerwerków nie jestem. Za to bardzo urzekły mnie pokazy dronów, marzy mi się że bez zakazów ludzie przerzucą się na pokazy dronów, które wyglądają jak z filmów sci-fi. A na pewno koszty finansowe będą podobne.
Jeśli chodzi o alkohol to trochę walka z wiatrakami. Producenci są oporni, a choroba alkoholowa i nawet samo korzystanie z alkoholu przysparza nam wszystkim dużo kosztów. Na co dzień raczej unikam, ale czasem pojawia się ochota i zastanawiam się z czego to wynika, bo w sumie nie jest niezbędny do życia.
I szczerze mówiąc to fanem głośnych fajerwerków nie jestem. Za to bardzo urzekły mnie pokazy dronów, marzy mi się że bez zakazów ludzie przerzucą się na pokazy dronów, które wyglądają jak z filmów sci-fi. A na pewno koszty finansowe będą podobne.Jeśli chodzi o alkohol to trochę walka z wiatrakami. Producenci są oporni, a choroba alkoholowa i nawet samo korzystanie z alkoholu przysparza nam wszystkim dużo kosztów. Na co dzień raczej unikam, ale czasem pojawia się ochota i zastanawiam się z czego to wynika, bo w sumie nie jest niezbędny do życia.

