Fruu, pamiętaj, ze pod latarnią najciemniej hahaha Maz włamywał się do własnego samochodu pod komenda policji i jeszcze mu pomagali hahaha. Pech chciał że zatrzasnęły się kluczyki. Włamanie do tico nie było zbyt trudne. Zwłaszcza z pomagierami.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

