10-02-2025, 04:47
(09-02-2025, 22:56)fruu napisał(a): Moja dziewczyna brała. I faktycznie natrętnie chcieli dwa wcisnąć. I wcisnęli dwie siostry. Ci w schronisku wg mnie przesadzają z tym, ale to oni są, jak sami się przedstawiają, specjalistami w tej dziedzinie. Szkoda tylko, że tak w sobie zadufani. Bo niestety jest Akinom jak piszesz. Teraz są dwie miski i dwa oddzielne miejsca na drapanie. Nie drapaki, bo sierściuchy są ponad to. To musi być bok fotela dla jednej i róg kanapy dla drugiej. Specjalne nakładki robiłem, by jakoś te meble to przeżyły. A ile papirologii przy tej adopcji. Do kredytu mieszkaniowego jest tylko troszkę więcej.Śliczna koteczka. Jak poczujecie do siebie miete to się nie zastanawiaj :-)
A tak przy okazji tematu adopcji sierściuchów. Wczoraj przybłęda przypałętała się do Sylwii. Nad morzem u brata znaleźli biedną wielokolorową duszę. Jak dobrze pójdzie to ją przygarnę. Jednego zwierza. Bez natrętnych pytań za to z dobrocią dania domu. O takiego:
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

