Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia
To teraz o wyższości towarzystw ubezpieczeniowych nad bezsilnością klienta.
4 dni temu pewien kierowca wjechał w tył mojego samochodu nawet nie próbując hamować. Przód jego auta nie istniał, w moim tylko coś tam odskoczyło przy klapie, ślady jego lakieru na zderzaku, a uderzenie poszło na tylną listwę, do której przymocowany jest hak. Pan w szoku, cały czas mnie przepraszał. Przyjechała policja, Pan się od razu przyznał. Ja magicznym guziczkiem w moim samochodzie zgłosiłam szkodę, przyjechała laweta i ok.
No i teraz się zaczyna. Należy mi się samochód zastępczy. Wieczorkiem autko przyjechało, ale jak się okazało tylko na 3 dni, bo na tyle salon samochodowy daje.  A co dalej? Więc tłumaczą mi, że to idzie z OC sprawcy, a nie z mojego AC. Policja zgłosiła sprawę do ubezpieczalni sprawcy. Dzwonię tam - oczywiście, jak najbardziej auto będzie/rozmowa z wczoraj/i firma wypożyczająca skontaktuje się ze mną. Zadzwonili i po zadaniu miliona pytań zostałam poinformowana, że muszę zapłacić 50% Vat za wynajem, na który wystawią mi fakturę. Pytam panią kto wystawi fakturę i na kogo, bo pojazd jest w leasingu - pani po raz dziesiąty powtarza wyuczoną formułkę, więc powiedziałam, gdzie może sobie to auto wsadzić itd. Dzisiaj od 8 rano siedziałam na telefonie i dostaję info, że podstawią mi samochód, jak najbardziej z ubezpieczalni sprawcy od innej firmy wypożyczającej. W sprawie vat zadzwoniłam jeszcze do mojej księgowej i ona mi dopiero wytłumaczyła, że tak ma być. No to dobrze. Pan z wypożyczalni dzwoni, znowu zadaje milion pytań i ustalamy adres i datę dostawy samochodu. Po jakiejś godzinie dzwoni pani i mówi,  że nie dostanę żadnego auta, bo to jest pomyłka i powinnam się skontaktować z inną ubezpieczalnią. Tyle tylko, że sprawca nie jest w niej ubezpieczony, na to pani, że ona nic nie wie i jakiś fachowiec się ze mną skontaktuje. Rozmowa z nim przebiegła podobnie, jak z panią i też się dowiedział co może zrobić sobie z samochodem...Zadzwoniłam do mojego ubezpieczyciela i pani w ciągu 15 minut zorganizowała mi samochód zastępczy, który już stoi u mnie. I tak to wygląda - poszkodowany traci czas i nerwy na rzeczy, które mu się należą, a sprawca hasa po Himalajach/dosłownie/.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: O wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia - przez yasmina - 02-10-2025, 21:31

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości