ja juz dobrze spie tak ok. 8 h ale nadal rano wstaje zmeczona - musze chyba zaczac jakas suplementacje bo tak to zaniedbalam i potem patrze wstecz i widze ze np. nie biore nawet witaminy D przez kilka miesiecy a ten czas tak mija. Znowu 'zaraz' do neurologa po Kesimpte na kolejne 3 miesiace i tak w kolko. Ciesze sie ze 3 miesiace spokoju a i tak mam wrazenie ze co rusz tam chodze.
Oby tylko zima minela szybko ale ciesze sie bo mam silownie wiec ona jakos bedzie ratowala te ponure i zimne wieczory wiec chociaz tyle.
Poza tym u mnie stagnacja - w pracy zle i to na tyle zle ze zapominam niestety totalnie ze mam SM ... nie wiem czy to sie nie odbije na moim zdrowiu bo jestem pod ciaglym stresem i przejmuje sie znowu takimi blahostkami. Przez to fakt ze mam SM 'uderza mi do glowy' srednio raz na tydzien. W ogole o tym nie mysle. Niby mnie to cieszy bo przestalam sie identyfikowac z ta choroba ale z drugiej strony wiem jak ona jest nieprzewidywalna i jak nie zmienie niczego to moze byc zle.
Oby tylko zima minela szybko ale ciesze sie bo mam silownie wiec ona jakos bedzie ratowala te ponure i zimne wieczory wiec chociaz tyle.
Poza tym u mnie stagnacja - w pracy zle i to na tyle zle ze zapominam niestety totalnie ze mam SM ... nie wiem czy to sie nie odbije na moim zdrowiu bo jestem pod ciaglym stresem i przejmuje sie znowu takimi blahostkami. Przez to fakt ze mam SM 'uderza mi do glowy' srednio raz na tydzien. W ogole o tym nie mysle. Niby mnie to cieszy bo przestalam sie identyfikowac z ta choroba ale z drugiej strony wiem jak ona jest nieprzewidywalna i jak nie zmienie niczego to moze byc zle.


