Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Moje drogie, to nie jest tak, że mnie nie ma, wszystko czytam i nadrabiam zaległości, ale musieliśmy sobie z Panem Mężem odpocząć po tych wydarzeniach zarówno psychicznie, jak i fizycznie i pojechaliśmy oczywiście do naszego ulubionego hotelu nad Gardą. Ależ to jest przyjemność być witanym/po raz trzeci/ tak, jakby się przyjechało do domu. Pogoda piękna, po 30 stopni. I tym razem pojechaliśmy samochodem, nie chciałam Mirka męczyć, bo podróż motocyklem to jednak więcej adrenaliny i wysiłku, a On i tak był zmęczony. Ale odzwyczailiśmy się od samochodu/od 7 lat tylko na motorze/. Nie umiałam się spakować, a przecież mogłam wziąć wszystko, w samochodzie nie umiałam sobie znaleźć miejsca. Ale za to mogliśmy przywieźć trochę smakołyków włoskich. No i najważniejsze - mogłam wypróbować mój jęz. włoski, którego regularnie uczę się codziennie. Matko, jaka to dla mnie radocha, jak potrafię elegancko poprosić o popielniczkę, albo zarezerwować stolik na kolację.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mój bar działa, na szczęście nie zapomnieli o nas, pojawiają się też nowi ludzie. Cóż chcieć więcej...
Odpowiedz
Poskładało mnie i to porządnie. Rano było ok a ok 13 nagle poczułam ogromne zmęczenie i ból wszystkich kości. Nie mam siły podnieść się z łóżka. Masakra. Oby tylko Iga nic nie złapała.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Ja właśnie się poskładałam po kriokomorze i fizjoterapii. Zazwyczaj na kriokomorę chodziłam, a potem kilka minut rowerkiem i szło się dalej. W tym roku miałam jeszcze ćwiczenia z fizjoterapeutą. Pierwszy tydzień się nie pastwił, ale w drugim codziennie kazał mi ćwiczyć nawet jak mówiłam, że nie mam sił. Przemogłam się i robiłam, uznałam że fizjoterapeuta wie co robi.
No i po zabiegach w sobotę zaczęło boleć mnie gardło - przeziębiłam się. Wyszło na moje SM, jak nie ma siły to nie można! Moim zdaniem przeforsowałam się i organizm się zbuntował. Do tego dziwne to przeziębienie było, jeden dzień paskudnie się czułam, ale bez gorączki. Na kolejny dzień było znacznie lepiej, a kolejny miałam straszne osłabienie i w sumie teraz prawie zdrowa jestem.
Wychodzi na to, że albo na rehabilitację muszę mieć zwolnienie albo fizjoterapeutę, który rozumie SM. I to nasze zmęczenie paskudne jest, bo nie da się zrobić na siłę.
Odpowiedz
ja juz dobrze spie tak ok. 8 h ale nadal rano wstaje zmeczona - musze chyba zaczac jakas suplementacje bo tak to zaniedbalam i potem patrze wstecz i widze ze np. nie biore nawet witaminy D przez kilka miesiecy a ten czas tak mija. Znowu 'zaraz' do neurologa po Kesimpte na kolejne 3 miesiace i tak w kolko. Ciesze sie ze 3 miesiace spokoju a i tak mam wrazenie ze co rusz tam chodze.

Oby tylko zima minela szybko ale ciesze sie bo mam silownie wiec ona jakos bedzie ratowala te ponure i zimne wieczory wiec chociaz tyle.

Poza tym u mnie stagnacja - w pracy zle i to na tyle zle ze zapominam niestety totalnie ze mam SM ... nie wiem czy to sie nie odbije na moim zdrowiu bo jestem pod ciaglym stresem i przejmuje sie znowu takimi blahostkami. Przez to fakt ze mam SM 'uderza mi do glowy' srednio raz na tydzien. W ogole o tym nie mysle. Niby mnie to cieszy bo przestalam sie identyfikowac z ta choroba ale z drugiej strony wiem jak ona jest nieprzewidywalna i jak nie zmienie niczego to moze byc zle.
Odpowiedz
Forum jakby umarło więc wskrzesić go spróbuję do żywych Oczko. Choć wchodzę i czytam to nie pisze. Dziś poniedziałek więc może dobry moment żeby napisać! Ja tam poniedziałki lubię. Weekend był taki sobie choć spokojny więc bardzo to cenię. Ja też trochę forsuje się z ćwiczeniami i dziś ledwo chodzę - czuje każdy mięsień ale mimo że jest ciężko potem jest lepiej. Też nie mogę się wykurować z moimi zatokami. Kolejny tydzień i smarkam i spływa mi. Ble . Choć ja do lekarzy jak nie muszę to nie chodzę.
Bubka jak się czujesz ? Jak Twoja noga i Igunia? Mam nadzieję że dalej grzeczna?
Konga jest już dobrze ? Niby fizjo nie chciał źle ja też tak czasem się forsuje.. choć skąd on może wiedzieć tak do końca jak jest zdrowy..
Yasmina opowiadaj jak Twój nowo-otwarty bar ? Mam nadzieję że to był dla Was dobry start !!
Akinom jak kotek bo sama się zastanawiam czy nie wezmę mojej córce-zyc mi już nie daje a w okolicy znów jest kilka do wzięcia ale zauważyłam że one od mojej młodej uciekają gdzie pieprz rośnie Duży uśmiech więc to nie będę okazy do przytulania
Odpowiedz
Lusia wszystko hula na najwyższym poziomie. Nie zapomnieli o nas, pojawiają się nowi "głodni' mam super opinie na googlach, ale to już zasługa mojej załogi. Oby tak dalej Duży uśmiech
-------------------------------------------------------------
A ja tydzień temu zaliczyłam glebę Duży uśmiech i nie mam pojęcia jak to się stało. Wynosiłam pranie i muszę przejść przez garaż. Trochę tam mało miejsca, jak stoją dwa samochody, więc jakoś boczkiem z miednicą i...albo zahaczyłam o klamkę samochodu, albo poplątały mi się nogi i...leżę. Uderzyłam łokciem w auto, pranie się wysypało, a ja upadając wpadłam na miskę i walnęłam się w miejsce pod brodą. Pan Mąż przyleciał mnie pozbierać i jeszcze mnie opieprzył, że sama to targam. Na drugi dzień fioletowa broda i ból przy przełykaniu, jakbym miała anginę no i gula przy krtani. Dziś mam wizytę u laryngologa, ale od rana nic mnie boli i guli nie ma. Chyba odwołam wizytę. Ale wgniotkę niewielką w samochodzie męża zrobiłam. Taki ze mnie Terminator Oczko Duży uśmiech
Odpowiedz
Lusia, kicia przeslodka. I tulasna od początku. Dużo je, szybko rosnie. Po maluszku to już tylko wspomnienie i zdjęcia zostały. Nauczyła się porządnie miauczeć no i broi strasznie. Chyba juz wszystkie kąty pozwiedzala. Wczoraj wieczorem pająk siedział na suficie i udało jej się wskoczyć na najwyższą szafę, jaka mamy i która była niedostępna. Trzeba było dziada szybko ściągać, bo szafa jest trochę oddalona od ściany i jakby za nią wpadła, to byłby kłopot. Oczywiście upierniczona na maksa. Pajęczyna na pysku. Wyglądała jak prosto z halloween
___________
Yasmina, ja się wywaliłem tak z trzy tygodnie temu. Kolano fioletowe, spuchnięte do dziś. Brzuch obolały, wstać nie mogłam. Jakoś się przeczołgał z przedpokoju do pokoju i wyciągnęłam się na naroznik. Do dzisiaj nie czuję kolana, ale nie jestem w stanie na nim klęknąć. Nie wiem, co się stało, jakoś nie mam weny, żeby iść do lekarza. Jakoś to będzie. Łokieć przestał boleć, brzuch i zebra też. Więc w miarę spoko.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
No to jak piszecie o upadkach to też ostatnio zaliczyłam. Ale jakoś na ręce i w zasadzie nie było źle choć kolano załatwiłam sobie i niemoglam siedzieć na lewym pośladku. Niestety sama sobie byłam winna. Chciałam odreagować stresy i w sumie nic dobrego z tego nie wyszło !
No faktycznie Akinom to myślę dzięki Tobie podjęłam decyzję bo tamte nie są przytulasne więc niebardzo takie dzikusy..
Yasmina auto mało ważne !!! Dobrze Ci Pan mąż powiedział Oczko a my to kobiety takie uparte jesteśmy zazwyczaj i wszystko same same Duży uśmiech
Odpowiedz
No mój kowid czy inny srowid mi odpuścił, chociaż miałam chwilę zwątpienia w piątek, bo bałam się powrotu choróbska. Wymyśliłam sobie, że wezmę dwa dni zwolnienia, skoro czuję się nieźle i dlatego w piątek było ciężko. Kolejny weekend dopadło zmęczenie i zawsze łącznie z tym mam bóle mięśni, wrażenie spuchniętych palców i ruchy jak w smole. Całe szczęście nie miałam planów, więc mogłam cały dzień paradować w piżamie i wychodzić z łóżka tylko na jedzenie i toaletę.
Poza tym obecnie głowę mi zaprzątają przygotowania do kolejnej części egzaminu na instruktora nauki jazdy. Ciągle zastanawiam się co ja wymyśliłam, ale jak nie teraz to nigdy. Najwyżej będzie fajna przygoda.
Odpowiedz
Konga dokładnie Uśmiech najwyżej będzie fajna przygoda. Ja też ciągle czuję się nijak i dokuczają mi zatoki i w ogóle mam chandrę jesienna blee..
Też mam plan na "przygodę zawodowa" ale nie umiem zrobić ostatniego kroku. Myślę sobie że to może być za dużo dla mnie bo to może byc praca na 2 etaty z dwójką dzieci. Wiedziałam że tak będzie jak się skończy lato to moj zapał zgaśnie Oczko
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości