20-01-2026, 22:26
swego czasu żona miała stłuczkę (nie ze swojej winy). ponad rok czekaliśmy na auto... ubezpieczalnia nie chciała uznać, że uszkodzono części oryginalne mimo pism z serwisu. dopiero jak zleciłem ekspertyzę dla DEKRy uznali, że uszkodzono oryginały. ale ponad rok bez jednego auta (zastępcze miałem kilka dni). nie chciałem się szarpać bo szkoda było mi kasy ale jakbym na te 360 dni wziął auto zastępcze i potem domagał się od ubezpieczalni kasy może zaczęliby myśleć

