27-01-2026, 12:25
(26-01-2026, 23:58)Miriam napisał(a): A jeśli zmieniać to na co? Czy któraś, któryś z Was eskalował z Tecfidery na coś lepszego? Czy może lepiej się trzymać dobrze tolerowanego leku dającego względną stabilizację?
Coś lepszego, ja Ciebie proszę...
Co trzy miesiące próby wątrobowe, raz w roku rentgen płuc.
Celowane przeciwciało monoklonalne wywołujące rozpad na komendę wszystkich limfocytów B.
Ale zaraz, podobne zjawisko jest objawem pewnej choroby.
Nie ma żadnego cudownego leku na powstrzymanie powstawania nowych zmian.
Żaden lekarz nie zagwarantuje, że podczas stosowania tego czy tamtego leku nie powstanie nowe ognisko czy np. nie wysiądzie wątroba.
Zmiany w układzie nerwowym są wynikiem przewlekłego stanu zapalnego.
I teraz pytanie, gdzie znajduje się 80% układu odpornościowego, co go może pobudzać.
Tak samo żaden lek nie uchroni pacjenta przed postępującą niepełnosprawnością.
Dopóki organizm może, to kompensuje uszkodzenia. Mamy rzuty i remisje.
Az po latach choroba przejdzie w stan wtórnie postępujący.
Powstałe blizny będą coraz bardziej izolować uszkodzone miejsca od dopływu składników odżywczych prowadząc do degeneracji komórek nerwowych.
Kto i jak i kiedy zostanie niepełnosprawnym, zależy tylko od miejsca uszkodzenia i jak bardzo nie dbamy o siebie.
Znowu coś zostawię do poszukania: stwardnienie rozsiane i poziom kwasu pirogronowego.

