17-06-2026, 22:46
Jeleń ja też przy dużym stresie potem mam bóle mięśni jak przy grypie, ale utrzymuje mi się to dłuższy czas. Raczej więcej mnie boli niż mniej.
Mi najbardziej przeszkadza zmęczenie, średnio 3 tygodnie w miesiącu budzę się z poczuciem jakby po mnie walec przejechał na kacu. Wstawanie bardziej zmęczonym niż przed snem i z bólem mięśni nie nastraja optymistycznie do dnia. Dlatego staram się dużo odpoczywać jak tylko mam okazję. Wiem już jak działa moje ciało i jak mam zaplanowany aktywny weekend to często uwzględniam dzień leżenia. Czasem cały weekend przeleżę, żeby w tygodniu funkcjonować. Robię to tak dobrze, że ostatnio koleżanki z pracy mówiły "ale Ty chyba nie masz objawów na co dzień". Niestety mam, ale te niewidzialne, no i staram się zarządzać energią na co dzień.
Mi najbardziej przeszkadza zmęczenie, średnio 3 tygodnie w miesiącu budzę się z poczuciem jakby po mnie walec przejechał na kacu. Wstawanie bardziej zmęczonym niż przed snem i z bólem mięśni nie nastraja optymistycznie do dnia. Dlatego staram się dużo odpoczywać jak tylko mam okazję. Wiem już jak działa moje ciało i jak mam zaplanowany aktywny weekend to często uwzględniam dzień leżenia. Czasem cały weekend przeleżę, żeby w tygodniu funkcjonować. Robię to tak dobrze, że ostatnio koleżanki z pracy mówiły "ale Ty chyba nie masz objawów na co dzień". Niestety mam, ale te niewidzialne, no i staram się zarządzać energią na co dzień.

