27-07-2026, 16:13
(15-06-2026, 21:10)Jeleń napisał(a): Hej @Yasmino. Diagnozę postawił mi lekarz neurolog gdy przyszedłem do niego z pakietem badań. Dwa miesiące na wizytę czekałem więc zrobiłem rezonanse i wszystkie badania różnicujące jakie mi przyszły do głowy na swój koszt. Popatrzył na MR i nie miał wątpliwości. Potem jeszcze kilka badań w szpitalu, kolejny rezonans i cisza od strony lekarza. Kilka miesięcy dobijania się na telefon i mailowo, na sekretariat, do dyżurki i Bóg wie gdzie. W końcu zadzwoniłem do sekretariatu i zapytałem jaki jest czas oczekiwania na przyjęcie do programu. "Ale mnie przyjmujemy obecnie do programu". I wszystko jasne. Szkoda że nie dali mi znać te kilka (7) miesięcy temu. Bo zdrowie leci powoli w dół.Dzięki za tak szczegółowy opis. Szczerze mówiąc, najbardziej uderza mnie nie sama diagnostyka, tylko to, ile czasu straciłeś przez brak komunikacji ze strony systemu. Człowiek czeka miesiącami, robi badania, próbuje się dowiedzieć co dalej, a potem okazuje się, że wystarczyło powiedzieć jedno zdanie, że program jednak przyjmuje… Szkoda tych 7 miesięcy, szczególnie jeśli objawy cały czas postępują.
Obecnie znalazłem na drugim końcu Polski dosyć szybko termin trochę po znajomości. Ale ponownie badania, MR itd itd.
@lessero hejka. Postaram się wg kolejności
- od dzieciaka miałem problem z zasypianiem i samym w sobie snem. Bywają okresy gdzie strasznie trudno i długo zasypiam bądź budzę się za wcześnie. Nie mam gonitwy myśli. Nie zamartwiam się ani nic. Objaw czysto fizjologiczny. Miałem pewien okres (ok 2 miesiące trwał) gdzie potrafiłem się obudzić w środku nocy kompletnie trzeźwy. Jakby ktoś nagle przełączył pstryczek sen-czuwanie. Bez fazy wybudzania, bez senności, bez kołatania serca czy koszmarów. Po prostu pstryk i nie śpię w ułamku sekundy. Tętna w uszach też nie słyszę leżąc
- o 3 nad ranem budziłem się kiedyś jak byłem młody i obejrzałem Egzorcyzmy Emily Rosea tak to jak powyżej. Bywa że się budzę ale godzina nie jest stała. Raz o 2⁰⁰ raz o 5⁰⁰ (chodzę o północy spać i staram się spać do 7)
- gorących kąpieli unikam bo moja skóra źle na nie reaguje. Cała czerwona i piecze. Samo gorąco wydaje mi się że znoszę (znosiłem) całkiem ok. Od rzutu rok temu miałem okazję być w saunie i po niej objawy mi się nasiliły. Wcześniej nigdy tak nie miałem. Ogólnie to jestem zimnolubny i nie przepadam za upałami. A może to podświadome działania były zawsze. Obecnie znalazłem na drugim końcu Polski dosyć szybko termin trochę po znajomości. Ale ponownie badania, MR itd itd. Zresztą, czasem człowiek musi zająć czymś głowę w takich sytuacjach, żeby nie zwariować od czekania — ostatnio na przykład zerkałem na /ciach/ podczas meczu, żeby odwrócić myśli od wyników badań.
- stres tak. I po nim jest najgorzej. Jak są mocno wkurzające sytuacje to pojawiają mi się objawy podobne do grypy. Nie zawsze tak było. Teraz wiem że muszę chwilę odpocząć i wszystko wraca do normy. Ale jak stres jest konkretny to bywa że kilka dni czuje się zmęczony ciągle. Ogólnie to normalny objaw ale znowuż, od roku stres = naleśnik. A tak to w pracy i w domu przewlekły, jednostajny, wysokiratuje mnie dobre nastawienie do życia
- 39 wybiło niedawno. 14 lat podałem lekarzowi jak sobie przypomniałem że niektóre objawy pasują do SM i starałem się przeanalizować kiedy pamiętam je po raz pierwszy. Im dłużej o tym myślę tym więcej sobie przypominam epizodów których wcześniej nie łączyłem z tą chorobą (mgła mózgowa, pogorszona pamięć, skrajne zmęczenie bez wyraźnego powodu). Na obecną chwilę z pewnością mogę stwierdzić że jak miałem 21-22 lata to miałem objawy pasujące do SM. Czy wcześniej? Tego nie wiem, nie przypomnę sobie. Z reguły jestem energiczny i nie kładę się do łóżka w chorobie
Uff trochę tego było
Co do objawów, to ciekawe jest to, co piszesz o tym nagłym wybudzaniu „jak pstryczek”. Mam coś podobnego w sensie tego, że czasem organizm potrafi przełączyć się z trybu snu na pełną czujność bez żadnego stopniowego wybudzania, choć oczywiście przyczyny mogą być różne.
Z tą sauną też bym nie lekceważył obserwacji — sporo osób zauważa, że wysoka temperatura nasila różne objawy neurologiczne, nawet jeśli wcześniej dobrze ją tolerowali. To, że wcześniej było inaczej, a zmieniło się po rzucie, jest warte przekazania lekarzowi.


a tak to jak powyżej. Bywa że się budzę ale godzina nie jest stała. Raz o 2⁰⁰ raz o 5⁰⁰ (chodzę o północy spać i staram się spać do 7)
ratuje mnie dobre nastawienie do życia 