1 godzinę temu
Heja. Mąż spoko. Chyba sam się nie spodziewał, że tak to lightowo pójdzie. Siniaki schodzą, ból odchodzi. Jest ok. Za to w pracy się mu pierdzieli. Miał nadzieję, że do emerytury dociągnie, a tu zaczyna być wielką kicha. Co piątek urlop bezpłatny. Niby dla ratowania firmy. Akurat. Wszystko się zaczęło sypać, jak Tramp doszedł do władzy. To amerykańska firma. Patrzyliśmy na oferty, nie ma nic dla takich jak on. I jeszcze ten cholerny PESEL. Co z tego, że ma doświadczenie, jak dla potencjalnych pracodawców jest za stary. My już silwery jesteśmy.
Bubka, bardzo dobrze, że poszłaś na zwolnienie. Rehabilitacja jak się w tym momencie pracuje jest bez sensu. Ja byłam taka durna i latałam po pracy, popołudniami. To był hardcore. W pewnym momencie zmądrzałam i szłam na chorobowe.
Iga musi wszystko przechorować i nabrać odporności. To u dzieci normalne. Partner znajdzie coś. Młody jest. Niech szuka na kolei. Tam teraz płacą. Była oferta na toromistrza to od 15 do 25 tysięcy. Dla mnie to szok :-D
Bubka, bardzo dobrze, że poszłaś na zwolnienie. Rehabilitacja jak się w tym momencie pracuje jest bez sensu. Ja byłam taka durna i latałam po pracy, popołudniami. To był hardcore. W pewnym momencie zmądrzałam i szłam na chorobowe.
Iga musi wszystko przechorować i nabrać odporności. To u dzieci normalne. Partner znajdzie coś. Młody jest. Niech szuka na kolei. Tam teraz płacą. Była oferta na toromistrza to od 15 do 25 tysięcy. Dla mnie to szok :-D
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

