29-10-2017, 13:15
Hejka ma na imię Dominika . SM zdiagnozowano u mnie w styczniu tego roku, a od maja biorę udział w badaniu klinicznym i przyjmuje leki. Żeby nie oszaleć i dla zachowania spokoju ducha po rzucie, jak wróciłam do formy zaczęłam biegać. W tym roku zaliczyłam kilka biegów, drugi rzut w sierpniu , po którym znów udało mi się wrócić do tzw. zdrowia. Dziś przeglądając zdjęcia z biegu, w którym brałam udział w październiku, zauważyłam dziewczynę , która oprócz numeru startowego miała też przypięta kartkę z napisem "SM mnie nie zatrzyma" i adres Waszej strony
I oto jestem! chorująca ale się nie poddająca
niedzielne uściski
I oto jestem! chorująca ale się nie poddająca
niedzielne uściski

