31-10-2017, 02:13
(30-10-2017, 12:20)Agnieszka napisał(a): Punkcja to dla mnie pryszcz.... kto wie czy trzeciej nie będziemy robić jak wyników nie ma.... Znoszę bez najmniejszych dolegliwości.
Czuję się teoretycznie dobrze - tz fizycznie dobrze. Ze zmartwień schudłam ponad 10 kg to i lżej się chodzi
Niestety psychicznie wrak... Życie rodzinne mi się sypie, ale to już zupełnie inna historia. I do tego to ciągłe myślenie co tam się w człowieku w środku dzieje...
Agnieszka, trzymaj się! Domyślam się, że najgorsze jest czekanie i ta niewiadoma. Jak ciągle nie dostałaś wyników - przypomnij się lekarzowi. Oni mają tyle obowiązków, że czasem coś w tym natłoku umyka.
Mam nadzieję, że życie rodzinne też jakoś Ci się poukłada.


