14-01-2018, 10:12
(14-01-2018, 05:03)Monika napisał(a): Cześć Ola! Opowiesz nam coś więcej o sobie? jak się u Ciebie zaczęło SM, jak się leczysz itp?
Ja też mam nadzieję, że zarazimy Cię pozytywną energią!
No to początek SM: Po skończeniu liceum, w wakacje w pewnym momencie zauważyłam, że kiedy czytam książkę to mam wrażenie, że na końcu linijki moje oczy skaczą. Ciężko to było opisać i wytłumaczyć jakiemukolwiek lekarzowi więc wszyscy brali to za stres - a bo studia przede mną no i ciężkie przeżycia w trzeciej klasie (przeleżałam trochę w szpitalach z powodu guza kości, miałam podejrzenie mięsaka, ale ostatecznie nic takiego nie wyszło w histpacie, jakimś cudem przystąpiłam do matury i wszystko niby się zaczęło układać). Kiedy "skakania" przeszły, kolejną rzeczą były parestezje stóp, ale zaczęły się po niefortunnym skoku do wody na basenie - i też każdy myślał, że to przez to. Szybko przeszły. Nie miałam ewidentnych objawów, w mózgu 2 małe zmiany i lekarze mnie uspokajali - stres, stres, stres. A ja już wiedziałam.
W styczniu 2013 parestezje od pasa w dół plus po 2 palce u rąk. Mogłam chodzić, robić wszystko ale kiedy nie ruszałam nogami, to miałam wrażenie, że miliony mrówek chodzi sobie po mnie. Rezonans, punkcja no i diagnoza.
Kolejny rzut, bardzo podobny ale łagodniejszy w maju 2014. Od tamtego czasu nic się nie dzieje.
Od początku leczenie betaferonem.


