24-09-2023, 18:09
Dzięki. A czy ktoś z Was stosował Sativex? Drogi, ale może skuteczny...
|
Czy ktos miał pampersa między nogami?
|
|
24-09-2023, 18:09
Dzięki. A czy ktoś z Was stosował Sativex? Drogi, ale może skuteczny...
27-09-2023, 22:12
Byłam u neuro i gostałam jeszcze Baclofen. Teraz nie dość, że kręci mi się we łbie, to jeszcze dłonie są zdrętwiałe i nie do końca palce chcą mnie słuchać. Neuro stwierdziła, że cofnie się lub nie
. Masakra. Chciałam receptę na sATIVEX, ALE WG PROCEDUR WPIERW MUSZĘ SIĘ POTRUĆ bAXLOFENEM, PÓŹNIEJ EWENTUALNIE Sirdaludem i jak nie będzie lepiej, to dopiero dostanę receptę na Sativex. Kurcze, najpierw trzeba ię potruć medykamentami aby dostać nieszkodliwy Sativex na bazie marycchy!!! Paranoja!!! Ja p......ę!!! Sorki, ale isną mi się na usta wyłącznie takie słowa.
Babulina neurolog wiadomo zawsze powie, ze 50 na 50 cofnie sie lub nie, ale tego tez nie wie - dlatego napisalam jak dlugo to u mnie trwalo byc nie tracila nadzieji! Wczesniejsze rzuty mijaly mi same po 2 czy 3 tygodniach, a ten jeden miesiacami nie odpuszczal ...
Dziwi mnie, ze nie chca wypisac recepty na Sativex, bo jak rozumiem pacjent i tak sam musi za to zaplacic (?) - doczytalam, ze nie ma refundacji w zadnym przypadku (moge sie mylic) wiec naprawde tego nie rozumiem ...
02-10-2023, 15:27
Dzisiaj odbyłam wizytę u neuro. Doszedł Sirdalud. Wg neuro chodzę normalnie, Babińskiego nie mam, sikam normalnie (to moja ocena), odruchy ok, nogi leżąc podnoszę, siłę ścisku w rękach mam ok... "Tylko" mnie zabetonowało / ścisnęło / zdrętwiało / zmrowiało już 70% ciała
Zaczyna mnie opuszczać dobry humor Jestem wykończona - zwłaszcza tymi ściśniętymi żebrami / plecami... Bo już zaczął mnie boleć kręgosłup i uciśnięty żołądek Naprawdę każdą trutkę=lek jestem w stanie łyknąć, byle choć troszkę odpuściło...6-ciu miesięcy w takim ścisku nie wyrobię... I zapewne posypie się kręgosłup, który jest nienaturalnie wygięty do przodu przez to zbandażowanie / ściśnięcie pleców i żeber. Dzięki Tosiiaza światełko w tunelu...
02-10-2023, 16:36
(29-09-2023, 16:21)Tosiia napisał(a): Babulina neurolog wiadomo zawsze powie, ze 50 na 50 cofnie sie lub nie, ale tego tez nie wie - dlatego napisalam jak dlugo to u mnie trwalo byc nie tracila nadzieji! Wczesniejsze rzuty mijaly mi same po 2 czy 3 tygodniach, a ten jeden miesiacami nie odpuszczal ... Niestety nie mylisz się nic a nic. Lepszy sirdalud zostal wycofany, zostala tylko 4. Po tym nie da się normalnie funkcjonować. Lekarka kazała mi to brac rano i wieczorem po półtora tabletki. Powiedziałam jej, ze rano odpada, bo mnie po tym najnormalniej odcina. Zasypiam i nie wiem, co się ze mną dzieje. Nie pamiętam totalnie nic. Wiec biorę jedna tabletkę, wieczorem. Jest jeszcze tizanor. To to samo co sirdalud tylko moga go na zniżkę wypisywać. Na 30 %
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
02-10-2023, 20:06
Bubulinko, strasznie Ci współczuję, bo też miałam podobne objawy dot. tzw. uścisku SM. Wtedy neuro przepisał mi Preato, wywaliłam to po kilku dniach, bo czułam się okropnie. Najlepszy jest Sativex, wypróbowałam, cudownie rozluźnia ciało, czułam, jak całe napięcie ze mnie spływa, nie mówiąc o tym, że u mnie cudownie działa na nogi.
Najgorsze jest to, że faszerują nas lekami, które niewiele pomagają, zamiast od razu wypisać Sativę. Przy czym nie każdy neuro to może, jak swojemu przyznałam się, że próbowałam i ma na mnie świetne działanie, powiedział, że on nie ma jeszcze takich uprawnień.
05-11-2025, 22:41
(02-10-2023, 15:27)Bubulina1 napisał(a): Dzisiaj odbyłam wizytę u neuro. Doszedł Sirdalud. Wg neuro chodzę normalnie, Babińskiego nie mam, sikam normalnie (to moja ocena), odruchy ok, nogi leżąc podnoszę, siłę ścisku w rękach mam ok... "Tylko" mnie zabetonowało / ścisnęło / zdrętwiało / zmrowiało już 70% ciała Witam,czy po tym rzucie coś się cofnęło? Czy czucie trochę wróciło? Przeżywam teraz to samo.Pozdrawiam
Ja to się zaczynam zastanawiać nad normalna marihuana. Nawet bym sobie na balkonie może pouprawiała. Z boku co prawda policjant, ale pod latarnia najciemniej :-D. Sativex trochę drogi. Nie stać mnie, poza tym problem z recepta, bo nawet w poradni SM babsko nie chciało wypisać. No ale ona jest inna.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
08-11-2025, 23:29
(05-11-2025, 22:41)beti741 napisał(a):(02-10-2023, 15:27)Bubulina1 napisał(a): Dzisiaj odbyłam wizytę u neuro. Doszedł Sirdalud. Wg neuro chodzę normalnie, Babińskiego nie mam, sikam normalnie (to moja ocena), odruchy ok, nogi leżąc podnoszę, siłę ścisku w rękach mam ok... "Tylko" mnie zabetonowało / ścisnęło / zdrętwiało / zmrowiało już 70% ciała Niestety nadal (czyli 2 lata) mam związane żebra i cycki, drętwieje mi lewa noga i tyłek, obie dłonie sąjakby w ciasnych rękawiczkach, zmrowiałe i jakby z papieru ściernego, puchną i 3 palce w prawej dłoni pobolewają. Jedyne co nieco puściło po pierwszej dawce Ocrevusa to znacznie mniejsze uczucie związania w podbrzuszu. Nie idzie się przyzwyczaić. Ale najważniejsze, że nie mam niedowładów i nadal jestem samoobsługowa. Chodzę na grzyby, jeżdżę autem i ile kasa pozwala zwiedzam świat. Lepiej raczej nie będzie i mimo wk.....ych dolegliwości trzeba cisnąć to życie ile się da Pozdrawiam serdecznie
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|