11-09-2023, 02:07
Dwa dnia temu poczułam plastikowe skarpety... Po tym nastąpiło zdrętwienie tylnej i przedniej okolicy... Masakra!!!! Czuję pampersa między nogami i sikam co godzinę... Nogi i brzuch jakby w plastiku, bez normalnego czuci! Co robić!!??!!



Czuje ciało od czubka głowy do piersi. Zebra jakby obandażowane, przy chodzeniu uczucie uruchomionej pneumatyki (jakbym była nadmuchiwana od połowy brzucha do kolan), reszta nóg drętwa i bez czucia. Dostałam 5 x Solu, teraz Metypred i Pregabalinę; i parę innych medykamentów. I po takim czasie nic nie lepiej... a wręcz gorzej. Momentami nie mogę z tego żebrowego spięcia dobrze odetchnąć. Chodzę jak Robocop i się zataczam, siadam lub leżę z uczuciem, że mam pod sobą nadmuchany materac. Na wysikanie się muszę czekać na kiblu, az mi coś nieco puści. MASAKRA!!! Wyjazd na Wyspy Owcze w czwartek 21 września odwołałam, bo nie dam rady chodzić kilometrów. Cóż, życie... Ale czy mi to mnie??? Bo tak się kurcze nie da funkcjonować!!!