Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czy to jest tylko w moje głowie?
#1
Smutek 
Czesc,
Od jakiegos czasu zaobserwowalam u siebie nawracajace objawy. Zaczne od tego, ze okolo 1,5 roku temu w moim zyciu pojawilo sie bardzo duzo stresu. W wieku 25 lat zachorowalam na mononukleoze i byla to najgorsza choroba w moim zyciu - miesiac z goraczka w lozku. Lekarz ostrzegl mnie, ze przez jakis czas moge odczuwac zmeczenie. I nie wiem, na ile to skutek uboczny zakazania - ale mak wrazenie, ze od tego czasu towazyszy mi ciagle zmeczenie. Nie jestem w stanie juz wychodzic z domu i szalec do rana jak kiedys. Natomiast proboemy ze zmeczeniem i brakiem motywacji czesto wiazaly sie tez u mnie z moja depresja czy nerwica, wiec ciezko stwierdzic. W miedzyczasie wykryto u mnie bardzo duzy niedobor zelaza, co zakladam tez moze miec wplyw. 
W maju, przy okazji jeszcze wiekszego stresu - problemow ze wspollokatorka, wyjazdem za granice, zachorowalam na bardzo rzadka zapalna chorobe skory, ktora w moze podobno trwac nawet ponad rok. Na cale szczescie pierwsze leki, jakie dostalam od dermatologa - bardzo dobrze na mnie podzialaly i objawy niemal kompletnie zniknely - natomiast nadal lecze sie izotretynoina. Caly ten stres, dodatkowo strata bliskiej osoby, choroba (w tamtym czasie nie wiedzialam, czy mi sie polepszy)  sprawily, ze moje cialo zaczynalo szalec. Pare razy bylam na oddziale ratunkowym, bo wydawalo mi sie, ze mam problemy. Plucami, ze nie moge oddychac, moje dlonie robily sie sine. Natomiast lekarze przekonywali mnie, ze to brzmi jak typowa nerwica. Natomiast, zeby mnie uspokoic (jestem hipochondryczka i mowilam sobie sszystkie mozliwe choroby autoimmunologiczne) - wyslano mnie na wykonanie calego pakietu badan krwi chorob tkanki lacznej. To jest chyba ANA, gdzie sprawdzano wszystkie mozliwe opcje, choroby reumatyczne i autoimmunologiczne. Wyniki w normie. Reszta badan krwi tez - poza anemia. 

Po ttch wrazeniach uznalm, ze musze na troche sie uspokoic i pobyc w domu rodzinnym. Dzwigalam duzo walizek i podrozowalam w te wakacje, nie raz targajac na ramionach ciezkie torby (wiadomo, moje sukienki i buty byly dla mnie wazniejsze niz plecy Wywracanie oczami ) . Zaczelam zauwazac mrowienie w plecach, jakos miedzylopatkami, ktore kiedys juz odczuwalam sppradycznie. Oprocz tego - zauwazylam, ze bardzo latwo dretwieja mi tez rece i nogi, a nawet posladki przy siedzeniu w konkretnej pozycji. Gdy rozruszam dane obszary - dretwienie mija. Prawie codziennie budze sie w nocy z „uspiona reka”. W polsnie - zaczynam krzyczec i ruszac reka w celu przywrocenia krazenia. I wszystko mija po parunastu sekundach. 

Jestem przerazona, bo te dretwienia nawracaja. Wystarczy, ze dany obszar ciala jesft bardziej do czegos przycisniety - juz zaxzyna mnie mrowic. Teraz, piszac ten post, czuje, ze dretwieje mi prawa dlon, krora uzywam telefonu. 

Jestem przerazona - wszyscy wmawiaja mi, ze wymyslam, albo ze powinnam zajac sie niedoborem zelaza nie wiem, moze ma to zwiazek wlasnie z ferrytyna i problemem jest krazenie (moje paznokcie sa fioletowawe) czy jest do problem z kregoslupem, ktory obciazam ciagla praca w telefonie i niekomfortowa pozycja, butami na obcasie i dzwiganiem (mam poglebiona lordoze, to na pewno). Ale zaczelam sie zastanawiac, czy to nie SM i jestem przerazona. Moze to znowu moja nerwica i hipochondria. Ale czy te objawy bylyby na tyle silne, jak np. dreteiejaca rekaw w nocy). Nie wiem, co robic. Glupio znowu komunikowac mi wszystkim, ze wybieram sie do 293829 lekarza. Ale panicznie boje sie, co mi jest i zd stane sie sparalizowana. Mam plany i marzenia, a czuje sie slaba i nie mam na nic sily - psychicznie i fizycznie.
Odpowiedz
#2
Cześć,
po przeczytaniu Twojej historii pierwsze co przyszło mi na myśl to jakiś problem z tkanką łączną, aczkolwiek pisałaś, że miałaś robione ANA. To co opisujesz z sinieniem palców dłoni brzmi jak objaw Raynauda, który bardzo często występuje w tego typu chorobach, tym bardziej, że pisałaś o problemach skórnych, które także mogą występować, np. w twardzinie (ale tutaj objawy skórne raczej nie znikają). Też jeszcze nie mam diagnozy i zrobiłem sobie ostatnio immunoblota ANA23, no i wyszło mi coś czego się nie spodziewałem, a wcześniej niby miałem robione ANA i tam miałem wyniki graniczne, więc lekarz olał, a jednak dokładniejsze badanie stwierdziło, że mam obecne przeciwciała. Drugie co przyszło mi na myśl to niedobory składników w Twoim organizmie, sprawdzałaś poziomy minerałów (magnez, wapń, potas) i witamin (B,D)? Badanie na tężyczkę utajoną?

Poza tym masz trochę podobnych objawów do moich, też mam drętwienia, szczególnie palców dłoni, czasem jak niosę zakupy to czuje mrowienie i drętwienie. Nie denerwuj się i nie czytaj głupot z google, bo to nie pomaga, a tylko pogarsza sprawę.
Odpowiedz
#3
(19-08-2024, 13:27)moon napisał(a): Cześć,
po przeczytaniu Twojej historii pierwsze co przyszło mi na myśl to jakiś problem z tkanką łączną, aczkolwiek pisałaś, że miałaś robione ANA. To co opisujesz z sinieniem palców dłoni brzmi jak objaw Raynauda, który bardzo często występuje w tego typu chorobach, tym bardziej, że pisałaś o problemach skórnych, które także mogą występować, np. w twardzinie (ale tutaj objawy skórne raczej nie znikają). Też jeszcze nie mam diagnozy i zrobiłem sobie ostatnio immunoblota ANA23, no i wyszło mi coś czego się nie spodziewałem, a wcześniej niby miałem robione ANA i tam miałem wyniki graniczne, więc lekarz olał, a jednak dokładniejsze badanie stwierdziło, że mam obecne przeciwciała. Drugie co przyszło mi na myśl to niedobory składników w Twoim organizmie, sprawdzałaś poziomy minerałów (magnez, wapń, potas) i witamin (B,D)? Badanie na tężyczkę utajoną?

Poza tym masz trochę podobnych objawów do moich, też mam drętwienia, szczególnie palców dłoni, czasem jak niosę zakupy to czuje mrowienie i drętwienie. Nie denerwuj się i nie czytaj głupot z google, bo to nie pomaga, a tylko pogarsza sprawę.

Bylam z 3 razy na pogotowiu i zrobiono mi ten szczegolowy panel badan wraz z CRP i OB. To bylo wiecej niz samo ANA, ale ciezko mi nawet stwierdzic dokladnie, bo leczylan sie w UK. Lekarz profilaktycznie chcial sprawdzic ze wzgledu na te siniejace palce (ktore pojawialy sie tylko na chwile przy zimnie) i na moja nerwice. Doslownie wszysyko bylo w normie, ale wiem, ze mam bardzo niski poziom ferrytyny i witamina D tez jest niska. Potas jest w normie, a co do magnezu, to nie jestem pewna, czy byl sprawdzany. Mialam kilkukrotnie te problemy z plecami, ale zauwazylam, ze pojawialy sie one ewidentnie po przeciazeniu szyi. I znikaly z czasem. Wiem, ze stres tez czesto manifestuje sie w napieciu miesni szyi.

Szczerze mowiadz wszystkie badania wykonyqam, bo panicznie balam sie twardziny. Ale moje objawy skorne byly bardzo typowe dla innego skorzenia, ktore zdiagnozowal dermatolog i od razu wdrozyl leczenie, a zmiany i stan zapalny zniknal.

(19-08-2024, 13:34)Bambi napisał(a):
(19-08-2024, 13:27)moon napisał(a): Cześć,
po przeczytaniu Twojej historii pierwsze co przyszło mi na myśl to jakiś problem z tkanką łączną, aczkolwiek pisałaś, że miałaś robione ANA. To co opisujesz z sinieniem palców dłoni brzmi jak objaw Raynauda, który bardzo często występuje w tego typu chorobach, tym bardziej, że pisałaś o problemach skórnych, które także mogą występować, np. w twardzinie (ale tutaj objawy skórne raczej nie znikają). Też jeszcze nie mam diagnozy i zrobiłem sobie ostatnio immunoblota ANA23, no i wyszło mi coś czego się nie spodziewałem, a wcześniej niby miałem robione ANA i tam miałem wyniki graniczne, więc lekarz olał, a jednak dokładniejsze badanie stwierdziło, że mam obecne przeciwciała. Drugie co przyszło mi na myśl to niedobory składników w Twoim organizmie, sprawdzałaś poziomy minerałów (magnez, wapń, potas) i witamin (B,D)? Badanie na tężyczkę utajoną?

Poza tym masz trochę podobnych objawów do moich, też mam drętwienia, szczególnie palców dłoni, czasem jak niosę zakupy to czuje mrowienie i drętwienie. Nie denerwuj się i nie czytaj głupot z google, bo to nie pomaga, a tylko pogarsza sprawę.

Bylam z 3 razy na pogotowiu i zrobiono mi ten szczegolowy panel badan wraz z CRP i OB. To bylo wiecej niz samo ANA, ale ciezko mi nawet stwierdzic dokladnie, bo leczylan sie w UK. Lekarz profilaktycznie chcial sprawdzic ze wzgledu na te siniejace palce (ktore pojawialy sie tylko na chwile przy zimnie) i na moja nerwice. Doslownie wszysyko bylo w normie, ale wiem, ze mam bardzo niski poziom ferrytyny i witamina D tez jest niska. Potas jest w normie, a co do magnezu, to nie jestem pewna, czy byl sprawdzany. Mialam kilkukrotnie te problemy z plecami, ale zauwazylam, ze pojawialy sie one ewidentnie po przeciazeniu szyi. I znikaly z czasem. Wiem, ze stres tez czesto manifestuje sie w napieciu miesni szyi.

Szczerze mowiadz wszystkie badania wykonyqam, bo panicznie balam sie twardziny. Ale moje objawy skorne byly bardzo typowe dla innego skorzenia, ktore zdiagnozowal dermatolog i od razu wdrozyl leczenie, a zmiany i stan zapalny zniknal.
Odpowiedz
#4
Z tego co opisujesz to jak dla mnie u Ciebie występuje jakiś problem. Trochę też tak wygląda, że widzisz niektóre przyczyny, ale trochę to ignorujesz, przynajmniej ja tak to odbieram.

Zmęczenie po mononukleozie jest jak najbardziej możliwe, wrażenie że jesteś wiecznie zmęczona przy niedoborze żelaza też pasuje. A nie piszesz, czy doprowadziłaś już do porządku poziom żelaza. Tym bardziej, że u kobiet to dość częsty problem. Do tego anemia - wpływa na działanie całego ciała, głowy i psychiki też.

Piszesz, że masz masę stresu, co może powodować wiele różnych dolegliwości. Najłatwiej powiedzieć, żeby się nie stresować, ale wszyscy wiemy, że to niemożliwe. Dlatego trzeba szukać sposobów na jego rozładowywanie np. mindfulness, sport czy wiele innych przyjemnych rzeczy.

I jeszcze z tego co piszesz wiesz, że dźwiganie jest dla Ciebie niekorzystne, ale ignorujesz sygnały z ciała i dalej podnosisz ciężary ewidentnie zbyt duże. Sama piszesz co robisz źle, ale nic nie zmieniasz - komórka, obcasy.

Powiem Ci tak, na pewno nie wymyślasz objawów, odczuwasz je i są nieprzyjemne, ale w Twoim stanie psychicznym ciężko stwierdzić czy to objawy psychosomatyczne czy rzeczywiście jakaś choroba. Stes np. może powodować napięcie mięśni, a w konsekwencji drętwienia. Dlatego uważam, że przydałaby Ci się psychoterapia, żeby lepiej sobie radzić z własną głową, bo nie wszystko to co myślimy jest rzeczywistością. Tym bardziej, że piszesz o nerwicy - to też choroba nad którą należy pracować.

Fajnie, że zdecydowałaś się wrócić do domu rodzinnego, bo czujesz że jest Ci ciężko i mam nadzieję że bliscy Cię wspierają. Niestety musisz trochę popracować nad swoim zdrowiem fizycznym i psychicznym. Jak burza w Twojej głowie trochę ucichnie to będziesz się lepiej czuła, choć pewnie masz teraz wrażenie że nigdy coś takiego nie nastąpi.
Odpowiedz
#5
Moja mama ma też problem z palcami, robią jej się białe. Stwierdzili u niej zatykające żyłę podobojczykowa. Coś takiego, ale dokładnie nie pamiętam.

Tak jak pisze Konga, warto samemu też popracować nad sobą, zwłaszcza głową. To dużo pomoże.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości