Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cześć wszystkim!
#11
Wszystko zależy od umiejscowienia zmian. Przy odrobinie szczęścia nic dziewczynie nie będzie. Tyle. Nie ma co gdybać i kogokolwiek dołować, bo po co. Znam osoby, którym dosłownie nic nie jest, a chorują bardzo długo. Zmiany nie robią im krzywdy i żyją normalnie.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#12
Lessero ja także "nie leczę" SM od 7 lat ale czy cudowna terapią jaka jest dieta ketogeniczna, zażywanie wielu suplementów, aktywność fizyczna i nie zlicze co wszystko jeszcze udało mi się ta chorobę zatrzymać? Szczerze nie wydaje mi się . Wiem na pewno że stres działa na te chorobę destrukcyjnie i wolę unikać nawet tego tematu. Myślę, że nie ma co straszyć Anii. Myślę że te książki jak Dr Wahls czy Jacka Sulfaty dużo mi dały.
Co do Zeposi rozmawiaj koniecznie z lekarzem prowadzącym, a sprawdzałaś skutki uboczne na własną rękę ? Może ta bezsilność wchodzenia po schodach to jeden z nich.. pamiętam że kiedyś przyjmowałam tak silne antybiotyki że też ledwo wchodziłam po schodach na piętro, czułam się jakbym miała 80 lat..

Myślę że przede wszystkim musisz sama drążyć i naciskać lekarzy.. ja też przy pierwszym rzucie naciskałam żeby nie dostać wlewów dożylnych i leżeć plackiem w szpitalu. Neurolog wtedy potwierdził że rzut wycofuje się nawet bez leków tylko dłużej. Warto walczyć o swoje, a jeśli nie to zmienić neurologa. Koniecznie
Odpowiedz
#13
ja mam betaferon. zastrzyki co dwa dni... ale po dyskusjach na tym forum zmieniłem lekko dietę (więcej białka, mniej cukru... chociaż nie mogę go całkiem odstawić) rower stacjonarny i spacery z psem... i ostatnio starsza c orka powiedziała, że lepiej chodzę
Odpowiedz
#14
Bartek to jest super wiadomość. A czy po tych słowach córki poczułeś się lepiej? W sensie, dodało Ci to motywacji? Fajnie jak ktoś widzi efekty ale jeszcze lepiej jak sam też to czujesz. Gratulacje
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
#15
(03-03-2026, 22:05)Bubka napisał(a): Bartek to jest super wiadomość. A czy po tych słowach córki poczułeś się lepiej? W sensie, dodało Ci to motywacji? Fajnie jak ktoś widzi efekty ale jeszcze lepiej jak sam też to czujesz. Gratulacje

hmmm... w zasadzie nie poddaję się, nie myślę na co dzień, że choruję. żyję w miarę normalnie. ciągnę nogą i to jedyny widoczny efekt choroby. najtrudniej to się ruszyć ale nie dlatego, że mi się nie chce tylko dlatego, że brak mi czasu bo zawsze jest coś innego co robię. ale staram się. do tego garść tabsów jak wit B i D i jakoś w mairę normalnie działam
Odpowiedz
#16
Bartek super. Ja też lepiej funkcjonuje jak uprawiam sport albo chociaż dużo chodzę w ciągu dnia. Jak siedzę dużo to jestem bez życia i jakas taka sztywna. Są też suplementy bez których żyć już nie mogę. No i magnez koniecznie wysokie dawki
Odpowiedz
#17
(04-03-2026, 11:31)Lusia98 napisał(a): Bartek super. Ja też lepiej funkcjonuje jak uprawiam sport albo chociaż dużo chodzę w ciągu dnia. Jak siedzę dużo to jestem bez życia i jakas taka sztywna. Są też suplementy bez których żyć już nie mogę. No i magnez koniecznie wysokie dawki

no w zasadzie wit B i D z magnezem zacząłem łykać po czytaniu tutaj Waszych postów. wcześniej to tak sobie lekceważyłem (wiedziałem że są potrzebne ale jakoś nie wierzyłem w skuteczność)
Odpowiedz
#18
(26-02-2026, 19:04)Ania97 napisał(a): Cześć!?
Jestem Ania. O SM wiem od listopada 2024 – zaczęło się od zapalenia nerwu wzrokowego i do dziś niedowidzę na lewe oko. Od kwietnia 2025 biorę Zeposię. Od roku próbuję to wszystko jakoś poskładać w całość, ale wychodzi z różnym skutkiem.

Hej Aniu,

Tez mialam zapalenie nerwu wzrokowego na poczatek, koszmar. Po sterydach na szczescie odzyskalam wzrok ale nie do konca. Ze dwa lata mialam taka lekka mgle na tym lewym oku. Potem nagle sie poprawilo. I mam nadzieje, ze u Ciebie tez z czasem bedzie lepiej. 
Przy stresie, zmeczeniu czy niewyspaniu - wszystko wraca, niedowidzenie i bol. Ale tym sie juz nie przejmuje, bo wiem ze to tylko male zwarcie Oczko i przechodzi.
Od niedawna jestem na Kesimpcie. 
Pozdrawiam serdecznie i trzymam mocno kciuki!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości