Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Dobre i to, ale oni sa walnieci. Przecież tacy jak my nigdy nie będziemy zdrowi. Nie wiem czy kiedykolwiek da się teraz dostac orzeczenie na stałe. Juz o znacznym stopniu nie wspomnę. A to by mi ulatwilo życie.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Ja mam zus za rok, pzon za 2 lata. I znowu latanie i załatwianie papierków. Beznadzieja.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Strach się bać. Mi neurolog powtarza, ze w moim stanie nie da się już pracować i mam się nie stresować. Ale cuda się zdarzają i zawsze się boję. Na szczęście to jeszcze rok.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
To miales szczęście trafic na kogoś normalnego.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Ja zaczęłam to nawet czytać, ale pytania mnie rozwalily. Jem sama, ubieram się sama, podcieram się sama, myje się sama. A ze nie wychodzę sama, nie widze wieczorem, nie pisze sama, nie wsiadam do samochodu sama to za bardzo nikogo nie obchodzi. Rozmawiałam z gościem, który to zlozyl. Stwierdzili, że jest za zdrowy. Bo jest w miarę samodzielny. U mnie za niezlozeniem przeważyło też to, ze wielka komisja jest we Wrocławiu i znowu trzeba by było jechać.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...