Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szczepionka Covid-19
Lekarze chyba ogolnie zalecaja szczepienie. Moj mi zalecal, ale nie szczepilam sie tak dlugo ze wzgledu na osobiste obawy, bo rzut ktory mialam ponad rok temu nadal mi sie do konca 'nie zaleczyl' (w miedzy czasie mialam jeszcze jeden rzut) i przez to sie balam.
Odpowiedz
Ja boję się jakiegokolwiek wirusa. Na grypę też się nigdy nie szczepilam. I nie chorowałam. A tu raz mówili tak innym razem inaczej. Jak spytałam czy szczepionka zadziała przy lichych limfocytach i czy się szczepić to usłyszałam, że się szczepić, ale szczepionka nie zadziała. No to po co sobie żywot komplikować. Po każdym kontakcie z jakimkolwiek wirusem były tylko problemy. Więc dałam sobie spokój.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
U mnie lekarze zarówno z programu lekowego jak i neurolog, do której chodzę osobno kategorycznie kazali się szczepic. Kiedy przyjmowałam pierwszą i drugą dawkę, limfocyty miałam w okolicach 1,02 i po trzech miesiącach miałam bardzo wysokie miano przeciwciał (1700). Potem limfocyty mi wzrosły (po jakichś 3-4 miesiącach brania kwasu foliowego na receptę (15 mg) oraz witaminy a+e, teraz są w okolicach 1,5. Przyjęłam w grudniu 3 dawkę. Nic kompletnie mi się po szczepieniu nie działo (poza oczywiście bólem ręki, gorączką po 2 i 3 dawce przez 24 godziny). Pół roku po przyjęciu drugiej dawki miałam rezonans kontrolny - zero nowych zmian, żadnych objawów SM. Nadal jest wszystko w porządku, choroba, odpukać, nie daje o sobie znać. Skoro można zmniejszyć ryzyko ciężkiego przebiegu covidu, moim zdaniem warto z tego skorzystać. Z grypą jest trochę inaczej, bo to żywa szczepionka (osłabiony wirus) i na przykład w ulotce Tec nie zalecają.
Odpowiedz
Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi Uśmiech Moja neurolog uważa, że powinnam się zaszczepić. Wątpliwość jest jedynie taka, czy robić to teraz w szczycie pandemii Huh Ewentualnie po szczepieniu 2 tygodnie bezwzględnej izolacji, także jutro wyruszam po szczypawkę.
(26-01-2022, 16:55)Akinom napisał(a): Ja boję się jakiegokolwiek wirusa. Na grypę też się nigdy nie szczepilam. I nie chorowałam. A tu raz mówili tak innym razem inaczej. Jak spytałam czy szczepionka zadziała przy lichych limfocytach i czy się szczepić to usłyszałam, że się szczepić, ale szczepionka nie zadziała. No to po co sobie żywot komplikować. Po każdym kontakcie z jakimkolwiek wirusem były tylko problemy. Więc dałam sobie spokój.
Akinom, jak się czujesz?
~ Warto czasem złapać bliznę od życia, by unieść ręce wraz z ostatnim gwizdkiem.
Odpowiedz
SMutna, dziękuję, już trochę lepiej. Tylko dzisiaj od rana helikopter w głowie. Ale przynajmniej już chodzenie wróciło. I trochę silniejsza jestem. Ale z jedzeniem masakra. Poczucie głodu zero. Jem na siłę w porze tabletkowej.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Ja jestem niezaszczepiona. Mi lekarz powiedzial w ten sposob, ze jako lekarz zaleca szczepienie, ale prywatnie (osobiscie) odradza. Powiedzial ze lekarze maja zalecone odgornie wszystkich jak leci zachecac do szcepienia wiec musi tak mowic , ale z wiedzy ktora sie szkolil typowo w kierunku sm jest uczony (co chwile maja jakies nowe doszkolenia w tym kierunku) to odradza. Moze byc ze nic mi sie nie stanie po szczepionce ale to jest ogranie z ogniem bo tu lecze sie immunologicznie a tu specjalnie ingeruje w niego i wywoluje na sile stan zapalny. To tak jakby leczyc przeziebienie i cwiczyc w zime przy otwartym oknie .
Odpowiedz
Pierwsze słyszę, że szczepionka wywołuje stan zapalny. Wirus Sars cov2 owszem, wywołuje i to poważne. Dlatego wolę tego uniknąć i się zaszczepiłem. Trzy razy, a będzie trzeba, to zaszczepię się czwarty raz i piąty i szósty. Jak na grypę - nie wiem ile już dawek.
Odpowiedz
(28-01-2022, 08:51)Akinom napisał(a): SMutna, dziękuję, już trochę lepiej. Tylko dzisiaj od rana helikopter w głowie. Ale przynajmniej już chodzenie wróciło. I trochę silniejsza jestem. Ale z jedzeniem masakra. Poczucie głodu zero. Jem na siłę w porze tabletkowej.
To dobrze  Uśmiech A jakie dziś samopoczucie? 

P.S. Bierzesz Tec?
~ Warto czasem złapać bliznę od życia, by unieść ręce wraz z ostatnim gwizdkiem.
Odpowiedz
Biorę tec. A samopoczucie może być. Żeby jeszcze głową tak nie bolała i oko.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
(26-01-2022, 19:10)Iris napisał(a): U mnie lekarze zarówno z programu lekowego jak i neurolog, do której chodzę osobno kategorycznie kazali się szczepic. Kiedy przyjmowałam pierwszą i drugą dawkę, limfocyty miałam w okolicach 1,02 i po trzech miesiącach miałam bardzo wysokie miano przeciwciał (1700). Potem limfocyty mi wzrosły (po jakichś 3-4 miesiącach brania kwasu foliowego na receptę (15 mg) oraz witaminy a+e, teraz są w okolicach 1,5. Przyjęłam w grudniu 3 dawkę. Nic kompletnie mi się po szczepieniu nie działo (poza oczywiście bólem ręki, gorączką po 2 i 3 dawce przez 24 godziny). Pół roku po przyjęciu drugiej dawki miałam rezonans kontrolny - zero nowych zmian, żadnych objawów SM. Nadal jest wszystko w porządku, choroba, odpukać, nie daje o sobie znać. Skoro można zmniejszyć ryzyko ciężkiego przebiegu covidu, moim zdaniem warto z tego skorzystać. Z grypą jest trochę inaczej, bo to żywa szczepionka (osłabiony wirus) i na przykład w ulotce Tec nie zalecają.
Super, że brak nowych zmian  Duży uśmiech Oby tak dalej! Ja wahałam się ze szczepieniem do samego końca, bo moja znajoma (chorująca na postać PP) pechowo dostała rzut zaraz po szczepieniu i chociaż nie wiadomo, czy jedno z drugim miało jakiś związek to niepewność pozostała.
~ Warto czasem złapać bliznę od życia, by unieść ręce wraz z ostatnim gwizdkiem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości