Liczba postów: 630
Liczba wątków: 3
Dołączył: Mar 2021
Reputacja:
9
Lekarze chyba ogolnie zalecaja szczepienie. Moj mi zalecal, ale nie szczepilam sie tak dlugo ze wzgledu na osobiste obawy, bo rzut ktory mialam ponad rok temu nadal mi sie do konca 'nie zaleczyl' (w miedzy czasie mialam jeszcze jeden rzut) i przez to sie balam.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
26-01-2022, 16:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-01-2022, 16:56 przez Akinom.)
Ja boję się jakiegokolwiek wirusa. Na grypę też się nigdy nie szczepilam. I nie chorowałam. A tu raz mówili tak innym razem inaczej. Jak spytałam czy szczepionka zadziała przy lichych limfocytach i czy się szczepić to usłyszałam, że się szczepić, ale szczepionka nie zadziała. No to po co sobie żywot komplikować. Po każdym kontakcie z jakimkolwiek wirusem były tylko problemy. Więc dałam sobie spokój.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 159
Liczba wątków: 0
Dołączył: Sie 2019
Reputacja:
2
U mnie lekarze zarówno z programu lekowego jak i neurolog, do której chodzę osobno kategorycznie kazali się szczepic. Kiedy przyjmowałam pierwszą i drugą dawkę, limfocyty miałam w okolicach 1,02 i po trzech miesiącach miałam bardzo wysokie miano przeciwciał (1700). Potem limfocyty mi wzrosły (po jakichś 3-4 miesiącach brania kwasu foliowego na receptę (15 mg) oraz witaminy a+e, teraz są w okolicach 1,5. Przyjęłam w grudniu 3 dawkę. Nic kompletnie mi się po szczepieniu nie działo (poza oczywiście bólem ręki, gorączką po 2 i 3 dawce przez 24 godziny). Pół roku po przyjęciu drugiej dawki miałam rezonans kontrolny - zero nowych zmian, żadnych objawów SM. Nadal jest wszystko w porządku, choroba, odpukać, nie daje o sobie znać. Skoro można zmniejszyć ryzyko ciężkiego przebiegu covidu, moim zdaniem warto z tego skorzystać. Z grypą jest trochę inaczej, bo to żywa szczepionka (osłabiony wirus) i na przykład w ulotce Tec nie zalecają.
Liczba postów: 67
Liczba wątków: 3
Dołączył: Sie 2021
Reputacja:
0
Dziękuję Wam bardzo za odpowiedzi  Moja neurolog uważa, że powinnam się zaszczepić. Wątpliwość jest jedynie taka, czy robić to teraz w szczycie pandemii  Ewentualnie po szczepieniu 2 tygodnie bezwzględnej izolacji, także jutro wyruszam po szczypawkę.
(26-01-2022, 16:55)Akinom napisał(a): Ja boję się jakiegokolwiek wirusa. Na grypę też się nigdy nie szczepilam. I nie chorowałam. A tu raz mówili tak innym razem inaczej. Jak spytałam czy szczepionka zadziała przy lichych limfocytach i czy się szczepić to usłyszałam, że się szczepić, ale szczepionka nie zadziała. No to po co sobie żywot komplikować. Po każdym kontakcie z jakimkolwiek wirusem były tylko problemy. Więc dałam sobie spokój. Akinom, jak się czujesz?
~ Warto czasem złapać bliznę od życia, by unieść ręce wraz z ostatnim gwizdkiem.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
SMutna, dziękuję, już trochę lepiej. Tylko dzisiaj od rana helikopter w głowie. Ale przynajmniej już chodzenie wróciło. I trochę silniejsza jestem. Ale z jedzeniem masakra. Poczucie głodu zero. Jem na siłę w porze tabletkowej.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 28
Liczba wątków: 1
Dołączył: Lis 2018
Reputacja:
1
Ja jestem niezaszczepiona. Mi lekarz powiedzial w ten sposob, ze jako lekarz zaleca szczepienie, ale prywatnie (osobiscie) odradza. Powiedzial ze lekarze maja zalecone odgornie wszystkich jak leci zachecac do szcepienia wiec musi tak mowic , ale z wiedzy ktora sie szkolil typowo w kierunku sm jest uczony (co chwile maja jakies nowe doszkolenia w tym kierunku) to odradza. Moze byc ze nic mi sie nie stanie po szczepionce ale to jest ogranie z ogniem bo tu lecze sie immunologicznie a tu specjalnie ingeruje w niego i wywoluje na sile stan zapalny. To tak jakby leczyc przeziebienie i cwiczyc w zime przy otwartym oknie .
Liczba postów: 258
Liczba wątków: 3
Dołączył: Maj 2020
Reputacja:
3
Pierwsze słyszę, że szczepionka wywołuje stan zapalny. Wirus Sars cov2 owszem, wywołuje i to poważne. Dlatego wolę tego uniknąć i się zaszczepiłem. Trzy razy, a będzie trzeba, to zaszczepię się czwarty raz i piąty i szósty. Jak na grypę - nie wiem ile już dawek.
Liczba postów: 67
Liczba wątków: 3
Dołączył: Sie 2021
Reputacja:
0
(28-01-2022, 08:51)Akinom napisał(a): SMutna, dziękuję, już trochę lepiej. Tylko dzisiaj od rana helikopter w głowie. Ale przynajmniej już chodzenie wróciło. I trochę silniejsza jestem. Ale z jedzeniem masakra. Poczucie głodu zero. Jem na siłę w porze tabletkowej. To dobrze  A jakie dziś samopoczucie?
P.S. Bierzesz Tec?
~ Warto czasem złapać bliznę od życia, by unieść ręce wraz z ostatnim gwizdkiem.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Biorę tec. A samopoczucie może być. Żeby jeszcze głową tak nie bolała i oko.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 67
Liczba wątków: 3
Dołączył: Sie 2021
Reputacja:
0
01-02-2022, 11:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2022, 11:29 przez SMutna?.)
(26-01-2022, 19:10)Iris napisał(a): U mnie lekarze zarówno z programu lekowego jak i neurolog, do której chodzę osobno kategorycznie kazali się szczepic. Kiedy przyjmowałam pierwszą i drugą dawkę, limfocyty miałam w okolicach 1,02 i po trzech miesiącach miałam bardzo wysokie miano przeciwciał (1700). Potem limfocyty mi wzrosły (po jakichś 3-4 miesiącach brania kwasu foliowego na receptę (15 mg) oraz witaminy a+e, teraz są w okolicach 1,5. Przyjęłam w grudniu 3 dawkę. Nic kompletnie mi się po szczepieniu nie działo (poza oczywiście bólem ręki, gorączką po 2 i 3 dawce przez 24 godziny). Pół roku po przyjęciu drugiej dawki miałam rezonans kontrolny - zero nowych zmian, żadnych objawów SM. Nadal jest wszystko w porządku, choroba, odpukać, nie daje o sobie znać. Skoro można zmniejszyć ryzyko ciężkiego przebiegu covidu, moim zdaniem warto z tego skorzystać. Z grypą jest trochę inaczej, bo to żywa szczepionka (osłabiony wirus) i na przykład w ulotce Tec nie zalecają. Super, że brak nowych zmian  Oby tak dalej! Ja wahałam się ze szczepieniem do samego końca, bo moja znajoma (chorująca na postać PP) pechowo dostała rzut zaraz po szczepieniu i chociaż nie wiadomo, czy jedno z drugim miało jakiś związek to niepewność pozostała.
~ Warto czasem złapać bliznę od życia, by unieść ręce wraz z ostatnim gwizdkiem.
|