Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
SM i leczenie kanałowe zębów
#1
Cześć, diagnozę SM postawiono mi w 2014 ale najprawdopodobniej chorowalam już wcześniej, pierwszy rzut około 1996, wystąpiła 2 miesięczna diplopia która przeszła samoistnie. Nikt wtedy jej nie połączył z SM Potem długo nic, w 2013 niedowład ręki potem nogi skończyło się remisją, aktualnie praktycznie bez objawów. Piszę bo stoję przed decyzją ekstrakcja czy kanałowe leczenie zęba. Macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Nie wiem na ile artykuły o leczeniu kanałowym i jego negatywnym wpływie na neurologię są prawdziwe. Podzielcie się proszę doświadczeniem i wiedzą?
Odpowiedz
#2
Cześć. Szczerze mówiąc to nie słyszałam o tym że leczenie kanałowe źle wpływa na neurologię. Ja miałam i leczenie kanałowe i ekstrakcję i nic złego się po tym nie działo. Ale każdy jest inny...
Odpowiedz
#3
Kilka razy leczyłam kanałowo, że znieczuleniem oczywiście. Bez żadnych sensacji.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
#4
Mi lekarz powiedział że mam wywalić wszystkie zęby leczone kanałowo. Jest to jakby nie było stan zapalny który ma połączenie z naszymi nerwami. Wywaliłam już 3 takie zeby. Zostały mi 2 i to z tej strony gdzie SM daje mi mocniej popalić.
Odpowiedz
#5
Wow pierwsze słyszę o wyrywaniu już wyleczonych zębów.
Po leczeniu kanałowym nie ma już stanu zapalnego. Sama mam takich kilka i nie mam zamiaru ich usuwać.
Odpowiedz
#6
Mój brat po leczeniu kanałowym miał torbiela i musieli wyrwać mu tego zęba i kawałek kości usunąć. Kanałowe musi być dobrze zrobione bo jak kanały nie są do końca wyczyszczone i zrobione to później są problemy.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
#7
Ja miałam jeden leczony kanałowo - bez problemów
Odpowiedz
#8
Jazzy poczytaj o leczeniu kanałowym zębów na czym to polega. Kanały są nadal połączone z naszym układem nerwowym. Jedyna słuszna decyzja jest implant. Nie ingeruje w nasze zdrowie.
Odpowiedz
#9
Cześć wszystkim ? Jestem w podobnej sytuacji jak autor tego wątku i borykam się z tymi samymi dylematami. Czy leczyliście zęby kanałowo jeszcze przed czy już po diagnozie? Obserwujecie podobną korelacje między objawami SM, a leczeniem jak Lusia98, tj. bardziej nasilone objawy po stronie leczonego kanałowo zęba? Z tego co czytałam to chodzi właśnie o te malutkie kanaliki poboczne, odchodzące od głównych kanałów. W nich ponoć zostają bakterie beztlenowe, z którymi zdrowy organizm poradzi sobie bez problemu. U osób takich jak my mogą powodować lub zaostrzać objawy chorób autoimmunologicznych. Z jednej strony sam stan zapalny stanowi dla nas zagrożenie. Jednak na chwilę obecną nie doświadczam żadnych objawów SM i marzę jedynie o tym, aby ten stan trwał jak najdłużej stąd moje ogromne obawy ☹️
Odpowiedz
#10
Cześć. Z tego co kojarzę, to leczenie kanałowe miałam jak już byłam chora. To było mniej więcej w czasie diagnostyki - nie pamiętam dokładnie czy chwilę przed, po czy w trakcie, bo to było już parę ładnych lat temu. Ale objawy choroby miałam dużo wcześniej niż zaczęłam diagnostykę. Tylko wtedy nie wiedziałam co się dzieje. Akurat u mnie strona po której mam ząb leczony kanałowo nie pokrywa się ze stroną po której są bardziej nasilone objawy. 
A np. moja ciocia swego czasu zmagała się z mega pokrzywką i jak usunęła różne podejrzane zęby, to pokrzywka lekko zelżała. Ale nie ustąpiła całkiem. Ale ja, tak jak pisałam, nie zauważyłam u siebie, jeśli chodzi o SM, żadnych sensacji, zaostrzeń po takim leczeniu i nie pokrywa się to z moją "gorszą" stroną. Myślę że jakbym musiała leczyć kanałowo jeszcze raz, to pewnie bym to zrobiła. Ale to każdy musi podjąć decyzję.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości