Liczba postów: 9
Liczba wątków: 1
Dołączył: Lut 2023
Reputacja:
0
Dzień dobry wszystkim  ))
Jestem w trakcie diagnozowania. Chwilowe drętwienia i mrowienia lewej strony tj. zewnętrznej części uda, tkliwośc lewego policzka i sporadyczne drętwienie małego palce lewej dłoni miałem sporadycznie. Często w nocy po leżeniu na lewym boku. Na sor trafiłem z własnego wyboru po tym, jak w pracy po 2 godzinach intensywnej, pełnej skupienia i spięcia pracy przy kompie w niemal nie zmienionej pozycji doznałem chwilowego zaburzenia widzenia w lewym oku. Znajoma lekarka poradzila mi, żeby, udał sie na sor, bo podejrzewała mikro udar. Wynik TK głowy był prawidłowy, ale zgłaszając objawy powiedziałem, ze mialem wrażenia wyciekania śliny. Tylko ze to wrażenia nie było nowym odczuciem, bo miewałem tak już od ok kilku m-cy. Sprawdzałem policzek i brodę i za każdym razem było sucho, wiec było to tylko wrażenie. Myśle ze z tego powodu, skierowano mnie na oddział neurologiczny celem wykonania MRI głowy mające wykluczyć lub potwierdzić mikroudar. Po wykonaniu MRI w opisie stwierdzono występowanie w przyśrodkowej czesci prawego płata skroniowego ostro odgraniczony „obszar hiperintensywny nie ulegający wzmocnieniu kontraktowemu bez cech restrykcji i dyfuzji - zmiana naczynipochodna?”. Po tym badaniu punkcji lędźwiowa i prążki w pmr , w surowicy brak. Dodatkowo w pmr przeciwciała IgG przeciw Borrelia w ilości 8,3 ( zakres ref do 5) i IgM przeciw Borrelia mniej niż 5. Za tydzień zrobiłem western Blota i tam IgG w surowicy Borrelia ujemny i IgM ujemny i tu przy parametrze p41 jest +/- . Dzień przed badanie WB zacząłem przyjmyjmowac doxycykline, zapisaną przez zakaźnika którego odwiedziłem prywatnie. Powiedziałem, ze jestem w trakcie diagnozowania , mam wyniki z punkcji a ten bez namysłu powiedział, ze mam i sm i borelizę. Na wszelki wypadek „ przeleczę” pana na borelioze i może będzie miał pan szczęście i nie będzie sm, bo za stary pan jest ( 47 lat ) jak na początek i brak zmian w czesci istocie ? białej mózgu.Na tę chwilę, mam szumy w uszach po 3tyg antybiotyku, ani lepiej ani gorzej. Lewa noga po zewnętrznej tkliwa/taka inna / siła mięśniowo ok, cały ubiegły tydzień na nartach . Od czasu do czasu ból krzyża. Aaaaa w kwietniu ubr. bolały mnie barki i łokcie. Lewy brak do dzisiaj doskwiera, ale mogę pracować fizycznie, odpychanie na nartach nie sprawiało mi problemu. 13 marca kontrolny MRI, byc może da odpowiedz czy sm, borelioza czy inne badziewie. Mam nadzieję, że w dobrym miejscu forum umieściłem posta i dziękuję za dobrnięcie do końca i proszę Forumowiczów o sugestie itd, pozdrawiam gorąco
Liczba postów: 9
Liczba wątków: 1
Dołączył: Lut 2023
Reputacja:
0
Przepraszam, że coś dopiszę, ale dodam, że od sierpnia mam problemy z zatokami, stany depresyjne z tym związane. Trudno znieść nocne niedrożności nosa. Po 3 miesięcznej kuracji sterydem jakby lepiej. Kilka razy bolała mnie głowa - nazywałem to „pod lewym okiem” i w okolicach potylicy. Teraz jest ok, choć na lewe oko widzę mniej ostro ( depresja towarzyszy mi id kilkunastu lat- z tym, że od sierpnia jakby nasiliła się). 1,5 roku temu zmarł mój ukochany Tata-towarzyszyłem mu przez cały okres choroby: od diagnozy do śmierci, ogromny stres….Piszę o tym, bo być może jest tu jakiś związek. Nie wiem co o tym myśleć. Jeśli byłaby to nerwica to wPMR nie byłoby prążków ani p.ciał Borrelia itd itd Przeczytałem mnóstwo wątków, Waszych historii. U wielu z Was początki były takie, że drętwienia i mrowienia. Umniejsza nie są tak dokuczliwe, ale są. Nawet nie wiem, o co Was zapytać…
Liczba postów: 351
Liczba wątków: 2
Dołączył: Lut 2019
Reputacja:
15
Witaj.
Chyba nic innego Ci nie pozostaje jak poczekać na kolejny rezonans w marcu. Prążki w płynie to nie tylko sm. Ja mam sm a prążków niet. Moze faktycznie masz borelioze, którą tez bardzo trudno wyleczyć. Drętwienia mogą też wynikać z jakis zwyrodnień kręgosłupa. Nie diagnozuj sie sam w interecie, to tylko nakręca niepotrzebny stres. Nie masz problemów z mobilnością i z tego trzeba sie cieszyć i myśleć pozytywnie zamiast myśleć o chorobach jak sm, trzymaj się tam
Liczba postów: 9
Liczba wątków: 1
Dołączył: Lut 2023
Reputacja:
0
Ogólnie jak poczytałem forum, to nie jest mi straszne SM na podstawie tego co piszecie. Może rzeczywiście to borelioza-nie wiem czy lepiej  ) czy gorzej. Nie o to chodzi. Może każda choroba, zmiana ma jakiś sens. Już zaczynam przewartościowywać pewne kwestie. Nie odkrywam Ameryki, pisał o tym już Mistrz Jan, że człowiek nie docenia tego szlachetnego zdrowia… nic nie jest dane na zawsze…Może tez diagnoza/ jakakolwiek/ jest początkiem nowego ? JMonika79: fajne to było „trzymaj się tam” i serducho. Tak zwyczajnie, niewiele -tak normalnie. Optymistycznie…. Ech taki jestem. Zawsze wszystko rozstrząsam
Liczba postów: 351
Liczba wątków: 2
Dołączył: Lut 2019
Reputacja:
15
Nie jest źle, nie jest dobrze - jest nie najgorszej jak to mówią  do marca już niedługo i wiecej sie wyjaśni, a poki co biegaj, pływaj, śpiewaj, odpoczywaj, rób rzeczy które lubisz i ciesz się kazdym dniem byleby tylko odgonić natrętne negatywne myśli. Wiem że to trudne zadanie, ale najgorsze co mozna zrobić to sie nakręcić
Liczba postów: 9
Liczba wątków: 1
Dołączył: Lut 2023
Reputacja:
0
W moim diagnozowaniu dziwi mnie jeden fakt, że kilka dni po wyjściu ze szpitala - kiedy pojawiły sie wyniki z punkcji, z której wyszły prążki i borelioza - zadzwonili do mnie z sanepidu w celu wywiadu: kiedy mnie ugryzł kleszcz, gdzie to miało miejsce, itd itd. Ogólnie lekarz po konsultacji telefonicznej- w dniu pojawienia sie wyników nie potwierdził boreliozy, a sanepid miał takie info ?
Liczba postów: 9
Liczba wątków: 1
Dołączył: Lut 2023
Reputacja:
0
Taaaa, właśnie w tym tygodniu kończę antybiotyk przeciwko boreliozie, a wizytę w por. chorób zakaźnych mam dopiero 18 marca. Przy czym kontrolne MRI około 13 marca  )). Trza mieć zdrowie żeby byc chorym!!!
Mam tez troche przypuszczenia, ze to może byc neuroborelioza, bo: nabrałem troche siły, drętwienia i mrowienia jakby mniejsze, zatoki lepiej, jestem mniej wrażliwy na światło- no właśnie miałem coś takiego, ze jazda nocna była niemal niemożliwa. Po 10 minutach za kółkiem oczy same mi się zamykały. Pobolewa mnie jeszcze krzyż i barki -od czasu do czasu. Od niego pewnie promieniuje do lewej nogi….sam już nie wiem. 47 lat i wszystko boli ????. Co to będzie jak będę miał 100 lat? Ja sie pytam
Liczba postów: 1 162
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
25
Witaj Panie Prezesie  , poczytałam sobie wszystko i mam pytanie - leczysz tę depresję? Znam tę chorobę od wielu lat i wiem, jak ważne jest podjęcie terapii. A w sprawie wieku - jestem dużo starsza, nie mam prążków, a gadzina się przyczepiła  . Korzystaj z życia, rób to co sprawia Ci przyjemność, bo w życiu liczą się tylko chwile/Dżem/ i jeszcze jeden cytat - cały ten świat nie znaczy nic, chwila, która trwa może być najlepszą z Twoich chwil/też Dżem/  . A przede wszystkim/i to już moja maksyma/ unikaj toksycznych i głupich ludzi, bo oni najbardziej rujnują nasz organizm.
Pozdrawiam i trzymaj się
--------------------------------------------
E-smka - dodaj jeszcze PIP  - to dopiero jest jazda...
Liczba postów: 9
Liczba wątków: 1
Dołączył: Lut 2023
Reputacja:
0
Yasmina- z tą depresją to jest tak. Kiedy pierwszy raz miałem objawy depresji, byłem u psychologa, psychiatry, księdza, itp. Im pomagało - mi nie bardzo. W końcu trafiłem na mądrego człowieka, który wyjaśnił mi kilka rzeczy, że myśl może zmaterializować się itp. Że słowo może stać się ciałem, że po wodzie można chodzić itd. Wcale to nie był człowiek „ kościelny” Przestałem bać się byle czego, np. hałasu, głośnych dźwięków, jutra….Facet próbował nauczyć mnie świadomego życia. Wtedy wyszedłem z depresji, ale po latach znowu zacząłem karmić się onetami, gazetami, przebrzydłymi politykami siejącymi nienawiść. W szczególności denerwują mnie ludzie niskiego wzrostu, w czarnych garniturach  )))) i czarnym krawacie. Nienawiść, jad, brak poszanowania dla drugiego człowieka…… i tak przez ostatnich kilka lat znowu wpędziełm się w depresyjne stany, choroba i śmierć mojego Taty, kilku bliskich mi osób… COVID, izolacja. I teraz to kiepskie samopoczucie i czekanie na diagnozę. Choć tu wydaj mi się, że może to wszystko skończyć sie w miarę dobrze. Myślę, że czuję sie lepiej nż na początku roku…. Tylko te prążki  ))) Ten mądry człowiek, ktróy pomógł mi w mojej walce, powiedział mi na pierwszym spotkaniu, że nikt nie może mi pomóc….. Ja do niego: jak to ???? A on na to, że tylko ja mogę pomóc sobie sam…. Także tego ….
Liczba postów: 551
Liczba wątków: 3
Dołączył: Cze 2017
Reputacja:
6
24-02-2023, 08:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-02-2023, 08:39 przez Benita.)
(15-02-2023, 16:32)Prezes napisał(a): Dzień dobry wszystkim ))
Jestem w trakcie diagnozowania. Chwilowe drętwienia i mrowienia lewej strony tj. zewnętrznej części uda, tkliwośc lewego policzka i sporadyczne drętwienie małego palce lewej dłoni miałem sporadycznie. Często w nocy po leżeniu na lewym boku. Na sor trafiłem z własnego wyboru po tym, jak w pracy po 2 godzinach intensywnej, pełnej skupienia i spięcia pracy przy kompie w niemal nie zmienionej pozycji doznałem chwilowego zaburzenia widzenia w lewym oku. Znajoma lekarka poradzila mi, żeby, udał sie na sor, bo podejrzewała mikro udar. Wynik TK głowy był prawidłowy, ale zgłaszając objawy powiedziałem, ze mialem wrażenia wyciekania śliny. Tylko ze to wrażenia nie było nowym odczuciem, bo miewałem tak już od ok kilku m-cy. Sprawdzałem policzek i brodę i za każdym razem było sucho, wiec było to tylko wrażenie. Myśle ze z tego powodu, skierowano mnie na oddział neurologiczny celem wykonania MRI głowy mające wykluczyć lub potwierdzić mikroudar. Po wykonaniu MRI w opisie stwierdzono występowanie w przyśrodkowej czesci prawego płata skroniowego ostro odgraniczony „obszar hiperintensywny nie ulegający wzmocnieniu kontraktowemu bez cech restrykcji i dyfuzji - zmiana naczynipochodna?”. Po tym badaniu punkcji lędźwiowa i prążki w pmr , w surowicy brak. Dodatkowo w pmr przeciwciała IgG przeciw Borrelia w ilości 8,3 ( zakres ref do 5) i IgM przeciw Borrelia mniej niż 5. Za tydzień zrobiłem western Blota i tam IgG w surowicy Borrelia ujemny i IgM ujemny i tu przy parametrze p41 jest +/- . Dzień przed badanie WB zacząłem przyjmyjmowac doxycykline, zapisaną przez zakaźnika którego odwiedziłem prywatnie. Powiedziałem, ze jestem w trakcie diagnozowania , mam wyniki z punkcji a ten bez namysłu powiedział, ze mam i sm i borelizę. Na wszelki wypadek „ przeleczę” pana na borelioze i może będzie miał pan szczęście i nie będzie sm, bo za stary pan jest ( 47 lat ) jak na początek i brak zmian w czesci istocie ? białej mózgu.Na tę chwilę, mam szumy w uszach po 3tyg antybiotyku, ani lepiej ani gorzej. Lewa noga po zewnętrznej tkliwa/taka inna / siła mięśniowo ok, cały ubiegły tydzień na nartach . Od czasu do czasu ból krzyża. Aaaaa w kwietniu ubr. bolały mnie barki i łokcie. Lewy brak do dzisiaj doskwiera, ale mogę pracować fizycznie, odpychanie na nartach nie sprawiało mi problemu. 13 marca kontrolny MRI, byc może da odpowiedz czy sm, borelioza czy inne badziewie. Mam nadzieję, że w dobrym miejscu forum umieściłem posta i dziękuję za dobrnięcie do końca i proszę Forumowiczów o sugestie itd, pozdrawiam gorąco
Cześć, ja mam teraz 40lat, zdiagnozowano mnie w 2017 roku w DE, a w Polsce mimo, że pierwszy objaw wskazywał ewidentnie na SM/zapalenie nerwu wzrokowego w jedynym oku/nic. Długie lata nic ...bo wtedy miałam 19lat... potem wiele innych incydentów wskazujących na chorobę i skierowanie na rezonans z podejrzeniem SM....2010 rok ....i znów nic, człowieka rozpiera radość że jest ok, ale ciągle ma jakieś dziwne przypadłości i inni myślą że wymyśla, a choroba się toczy swoim życiem. Dopiero w 2017 mnie zdiagnozowano po sporym ataku i pobycie w szpitalu. We wcześniejszych rezonansach u mnie nie było nic, lekarz tu się dziwił że nie pobrano płynu mózgowo rdzeniowego bo tam dopiero widać więcej. Myślę że warto sprawdzić. I mam nadzieję że to tylko albo aż bolerioza.
|