Liczba postów: 244
Liczba wątków: 11
Dołączył: Mar 2019
Reputacja:
5
Witajcie,
Wczoraj po raz pierwszy byłam w Poradni Rehabilitacyjnej.
Lekarz mnie zaskoczył. Myślałam że będzie kręcić nosem, że co ja w ogóle chcę... Zawsze wydawało mi się, że ja na pewno nie kwalifikuję się pod takie coś, że to dla osób, które mają poważniejsze deficyty itd. A on był szczerze zaskoczony, że przez tyle lat od diagnozy, dokładnie 22lata, nigdy nie korzystałam z żadnych turnusów, sanatoriów itd (oprócz jednego pobytu poszpitalnego w 2005r). Dostałam lekki "opieprz" delikatnie mówiąc  . Mówił oczywiste rzeczy, o których niby wiem. Dosyć dobitnie i ostro uświadomił mi pewne rzeczy. Chyba tego potrzebowałam
Dostałam pilne skierowanie do szpitala na Oddział Rehabilitacji. Czy polecacie jakiś konkretny szpital na Śląsku? Macie jakieś doświadczenia pozytywne/negatywne?
Liczba postów: 244
Liczba wątków: 11
Dołączył: Mar 2019
Reputacja:
5
(22-06-2023, 11:16)e-smka napisał(a): Dostałaś opieprz, ale miałaś jakieś problemy z poruszaniem sie itp.?
Bo rehabilitacja kojarzy mi się z problemami w poruszaniu, bólem itd.
Ja też nie korzystam z rehabilitacji bo mi dokucza oko i zmęczenie, a na to to chyba nie ma rehabilitacji.
Opieprz (konstruktywny), że tyle lat z diagnozą i nigdy nic nie robiłam w kierunku rehabilitacji. Ale tak jak pisałam zawsze wydawało mi się, że to dla osób mających poważniejsze deficyty. Pewnie większość z nas tak myśli. I myślałam. że ten lekarz puknie się w czoło jak mnie zobaczy
Aktualnie u mnie z poruszaniem się jest ok, czasem równowaga, zaburzenia czucia itp. No i zmęczenie.
Okazuje się, że rehabilitacja jak najbardziej, tylko pytał dlaczego tak późno przyszłam..
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Raz byłam. Ćwiczenia trwały pół godziny, najpierw wywiad co mi doskwierało a później wybór ćwiczeń.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 551
Liczba wątków: 3
Dołączył: Cze 2017
Reputacja:
6
Ja korzystałam i mam skierowanie co 2 lata na reha czekam do września i składam papiery żeby z małą pojechać razem. Teraz w De ludzie jeżdżą na tzw wyczerpanie organizmu po koronie itp
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
Byłam już dwa razy na rehabilitacji co dwa tygodnie, dostałam zestaw ćwiczeń i w międzyczasie sama ćwiczę w domu, nawet kupiłam sobie taką dużą piłkę. Mnie o potrzebie ćwiczeń mój neuro powiedział przy ostatniej wizycie ze względu na przeprost kolana, czyli muszę wzmocnić mięsień czworogłowy uda, który odpowiada za to, że jakieś tam ścięgna nie trzymają kolana. Podejście pani rehabilitantki profesjonalne, pełny wywiad, rozmowa, sprawdzenie co potrafię i jak usłyszałam, że chyba musiałam tańczyć w balecie albo byłam gimnastyczką, to pomyślałam, że nie jest ze mną tak źle biorąc pod uwagę mój wiek
Liczba postów: 551
Liczba wątków: 3
Dołączył: Cze 2017
Reputacja:
6
Brawo i za samodyscyplinę, Lusia chyba też ćwiczy rzetelnie z tego co pamiętam, ja w grupie owszem, od września zaczynam ale samej często mi się trudno zmobilizować albo przerwy mam bo czasu brak, ale przez tego małego skrzata cały dzień jestem w ruchu. Wczorajsza duchota mnie zabiła...
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Tak, samemu to ciężko, ale ostatnio się zmobilizowałam i tak ćwiczyłam, że urwał się jakiś gwint od tej nogi (nie wiem jak to nazwać) orbiterka mało zębów nie wybiłam.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 551
Liczba wątków: 3
Dołączył: Cze 2017
Reputacja:
6
Tak Bubka chcesz Akinom w przypadku dogonić
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
(23-06-2023, 06:30)Bubka napisał(a): Tak, samemu to ciężko, ale ostatnio się zmobilizowałam i tak ćwiczyłam, że urwał się jakiś gwint od tej nogi (nie wiem jak to nazwać) orbiterka mało zębów nie wybiłam. A ja się tak zaparłam o kaloryfer, że wylądowałam z nim na głowie
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
|