Witam, fajnie że znalazłam forum na czasie?. Łatwiej jest, kiedy można się z kimś podzielić swoimi problemami, a szczególnie, że ten ktoś rozumie cię doskonale ?.Swoją SM przygodę opiszę po południu, bo niestety późno już, a ja rano muszę do pracy wstawać. Przeczytałam chyba już wszystkie wpisy i bardzo miło mi was wszystkich poznać.
|
Nowa
|
|
21-06-2017, 07:06
Cześć
![]() Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
21-06-2017, 12:56
Witaj Benita czekamy na Twoją historię ?
21-06-2017, 13:39
Witaj
masz rację ze zawsze jest łatwiej kiedy można z kimś się podzielić problemami a szczególnie jeśli ta osoba nas rozumie i może coś doradzic tu na forum na pewno takie wsparcie znajdziesz oczywiście czekamy na twoją historię
21-06-2017, 21:58
Cześć. Świetnie, że założyłaś konto na forum. Rozgość się
22-06-2017, 18:56
Hej Benita!
Witaj na forum, czekamy na Twoją historię
You are never too old to set a new goal or to dream a new dream...
22-06-2017, 21:35
Witaj
Wysłane z mojego LG-D620 przy użyciu Tapatalka
24-06-2017, 15:08
Cześć
Super ze do Nas dołączyłas. Mam nadzieje, ze się tu odnajdziesz. Służymy pomocą
(21-06-2017, 03:24)Benita napisał(a): Witam, fajnie że znalazłam forum na czasie?. Łatwiej jest, kiedy można się z kimś podzielić swoimi problemami, a szczególnie, że ten ktoś rozumie cię doskonale ?.Swoją SM przygodę opiszę po południu, bo niestety późno już, a ja rano muszę do pracy wstawać. Przeczytałam chyba już wszystkie wpisy i bardzo miło mi was wszystkich poznać. Mi też miło cię poznać tym bardziej że jesteś moją imienniczką a to nieczęsto się zdarza. Ja również postaram się opisać swoją historię jak będzie chwilka czasu, no i jak w końcu tu ogarnę się bo komputery i wszystko z tym związane to nie jest moją mocną stroną więc błądzę po omacku i szukam? proszę o wyrozumiałość w końcu się ogarnę Ok to jak już pisałam komputer to nie moją mocna strona mimo że pracowałam jako księgowa wiele lat.... jednak programy komputerowe i księgowość to inna bajka?ale wracając do tematu naszego choróbska to moja historia jest bardzo długa. Pierwszy symptom, gdy przestałam widzieć na oko prawe w 2001 roku i oczywiście powiedziano mi że nic mi nie jest... przeszło po 4 dniach, potem drętwienie i mrówki od pasa w dół, puchnięcie twarzy i stóp, no i epizod z brakiem oddechu, kiedy nie mogłam porządnie nabrać powietrza. Wszystko kończyło się na jakiś lekach i jak hipochondryczka wracałam do domu. W końcu w 2009 ktoś powiedział że to może być SM i wysłał mnie na rezonans, robiłam prywatnie bo kolejki wszędzie po rok były. Na rezonansie nie wyszło nic. W 2012 roku wyjechaliśmy do DE i ciągle cos mnie w gardle drapało i wieczny kaszel a u lekarza osłuchowo nic. W końcu w 2017 miałam coś jak zatrucie pokarmowe, przynajmniej tak myślałam. 3 dni było mi niedobrze i 3 dnia zaczęły się wymioty i moje źrenice zwariowały, nie miałam siły już na nic. Mąż zawiózł mnie do szpitala i tam po 5 dniach i szeregu badań, 3 rezonansach, pobraniu płynu mózgowo rdzeniowego, otrzymałam diagnozę po 2 tyg. Mojego ojca siostra też była chora na SM i to było jak grom z jasnego nieba. Lekarz, neurolog, tecfidera i strachu dużo. Po oswojeniu się z tematem doszłam do wniosku że trzeba nawet w tym szukać pozytywów. W 2021 w październiku zostałam po raz drugi mamą, po ciąży trochę spadek formy i 2 nowe zmiany na MRT, znów zaczynam z tecfiderą przygodę. Teraz czytam wszystko żeby was troszkę poznać i piszę sama do siebie ?witam wszystkich serdecznie mam nadzieję że się jakoś wpasuje |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



masz rację ze zawsze jest łatwiej kiedy można z kimś się podzielić problemami a szczególnie jeśli ta osoba nas rozumie i może coś doradzic