21-03-2019, 10:42
Witam nie wiem czy dobrze wybrałam post ale mam pytanie. Czy ktoś bierze Aubagio i wypadają mu włosy i czy to samo przejdzie czy muszę zmienić lek.?
|
Teryflunomid (Aubagio)
|
|
21-03-2019, 10:42
Witam nie wiem czy dobrze wybrałam post ale mam pytanie. Czy ktoś bierze Aubagio i wypadają mu włosy i czy to samo przejdzie czy muszę zmienić lek.?
21-03-2019, 11:09
Źle wybrałaś post
, adminki przeniosą do właściwego działu, nikt Ci leku nie zmieni z powodu wypadających włosów, to nie jest taki skutek uboczny który zmuszałby do zmiany leku.
21-03-2019, 23:01
Witajcie
Dołączam dzisiaj do grona osób biorących aubagio. Pierwsza tabletka za mną. Mam nadzieję, że skutki uboczne nie będą mi dokuczać...Katia83 jeśli chodzi o wypadanie włosów to powiedzieli mi, że jeśli wypadają to do pewnego momentu i przestają, ale jak długo to może trwać to nie wiem.
21-03-2019, 23:23
Ale pocieszę Was, że po tec też mamy problem z włosami ;( taki urok.
21-03-2019, 23:28
Słoneczko mi przy copaxonie też wypadały. Niedawno udało mi się z tym wreszcie uporać i moje włosy trochę doszły do siebie, a przy aubagio podali mi to jako najczęściej pojawiający się skutek uboczny, więc obawiam się niestety powtórki moich problemów z włosami.
22-03-2019, 22:02
Mnie rzeczywiście włosy wypadały i się martwiłam, że bardzo mi się przerzedzą, ale tak się nie stało. Dodam, że to wypadanie widziałam głównie po ilości włosów na szczotce albo w wannie po myciu, natomiast po mnie nie było tego specjalne widać, ale też ja zawsze miałam gęste włosy. Problemy z włosami zaczęły się ok. 3 miesiące brania leku i minęły po ok. 7 miesiącach. W tej chwili mam wrażenie, że wypada ich nawet mniej niż przed rozpoczęciem kuracji. A do tego odrastają nowe!
Podobnie ustabilizowała się sprawa z biegunkami. Zaczęły się i skończyły w tym samym czasie.
23-03-2019, 19:39
Belanna a czy poza wypadaniem włosów i biegunkami miałaś jeszcze jakieś skutki uboczne? I czy mogłabyś napisać jak twoje wyniki wątroby i czy wszystko dobrze z ciśnieniem? Bo z tego co mi powiedzieli to aubagio dość mocno obciąża wątrobę i może wpływać na ciśnienie. Dlatego kazali mi je codziennie mierzyć zapisywać i z tym do nich przyjeżdżać po lek.
23-03-2019, 20:28
Innych odczuwalnych skutków ubocznych nie miałam i nie mam. Co do wyników, to próby wątrobowe są w normie, mam tylko lekko obniżony poziom leukocytów, ale ja miałam już wcześniej skłonność do ich niskiego poziomu. O ciśnieniu też słyszałam, ale trochę na początku mierzyłam i miałam wzorowe, więc dałam sobie spokój.
27-03-2019, 17:23
Witam wszystkich, dołączam do wątku ponieważ moja mama od 7 miesięcy zażywa Aubagio. Poza spadkiem parametrów leukocytów i czerwonych krwinek, które w pewnym momencie otarły się o zakładane minimum nie miała żadnych innych skutków ubocznych. O dziwo! Ponieważ przy stosowaniu Rebifu czuła się fatalnie i miała wszystkie niepożądane objawy które były wymienione na ulotce. Było dobrze w sumie do teraz... zaczęły się dziwne bóle serca, uczucie nierównego bicia i ogólny dyskomfort z tym związany. Lekarz jedynie odnotował to w swoich notatkach i pozostawił bez komentarza. Przy następnej wizycie na pewno będziemy "wałkować" ten temat z lekarzem prowadzącym, mam nadzieję że zleci jakieś dodatkowe badania lub chociaż pokieruje nas co możemy wykonać "na własną rękę".
Swoją drogą ktoś wcześniej wspomniał, że zmienił interferon w zastrzykach na tabletki bo ma dosyć kłucia. A Wy nie macie wykonywanych badań krwi co dwa tygodnie? Moja mama już nie ma miejsca na kolejne wkłucia :< a gdzie tu pomyśleć o perspektywie brania tego leku przez kolejne kilka lat i ciągłym monitorowaniu wyników krwi.
28-03-2019, 15:35
Ja bym sugerowała pomierzyć przez parę dni ciśnienie i tętno, a potem udać się do kardiologa, najlepiej z ulotką od Aubagio, i zapytać, czy taki rytm serca i ciśnienie są szkodliwe dla organizmu czy nie. Wiadomo, że lek może podwyższać tętno i ciśnienie, ale raczej nie wiemy, do którego momentu to podwyższenie jest jeszcze nieszkodliwe, a kiedy należy zacząć się niepokoić.
A co do badań, to chyba wszystko zależy od danego ośrodka i wyników. Ja mam pobieraną krew co 3 miesiące, ewentualnie częściej (co miesiąc), jeśli wyniki są bardzo niepoprawne. Jest to dla mnie pewien dramat, bo po Mitoksantronie mam poniszczone żyły i trudno znaleźć miejsce, w które można się wkłuć. Zwykle kończy się wkłuwaniem w dłoń, co dosyć boli. Nie wyobrażam sobie przechodzenia tego co 2 tygodnie... |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|