Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
A to też mąż powtarzał Oczko przynajmniej wesoło było Oczko
Ogólnie to przyznam się, że nie spodziewałam się takiego miłego traktowania Uśmiech panie pielęgniarki nas przeniosły do innego pokoju gdzie (jeżeli nie będzie potrzeby) jesteśmy sami z łóżkiem dla mnie Uśmiech
Jak by co to mam je prosić jeżeli czegoś będziemy potrzebowali.
Odpowiedz
(08-03-2019, 14:23)Akinom napisał(a): A ja byłam dzisiaj u nowej neurolog. Jest super. Po pierwszej wizycie jestem zadowolona. Jest miła, konkretna i powiedziała, że mnie leczyć nie będzie, bo na SM nie ma lekarstwa. Oczywiście w zartach. Ja się zaczęłam śmiać i powiedziałam, że doskonale rozumiem, że brakuje jej narzędzi.

Powiedz coś więcej, jaki ma plan? Potwierdziła wtórnie postępujące SM? U siebie chodzisz czy we Wro? :>


Moja wizyta trwała dziś kilka minut, na razie muszę czekać, bo NFZ coś ostatnio robi schody, mam dzwonić w kwietniu. Mam nadzieję, że trzecia wizyta będzie już z lekiem. Uśmiech
Odpowiedz
Słoneczko najważniejsze że już jesteście w szpitalu.

Speculum szkoda że dziś się nic nie udało załatwić.

Akinom cieszę się że lek Ci podpssowała
Odpowiedz
Do Wrocka jadę w poniedziałek. Lokalnego neuro musiałam zmienić. Dzisiaj pani zapoznała się z dokumentacją i zdziwiła się, że nie mam znacznego stopnia niepełnosprawności. Jak byłam na komisji to jeszcze nie było tak źle. Do poradni SM to ja tak ze 2 razy w roku jeżdżę. W sumie to po to, żeby być w ewidencji :-)

Speculum, oby jak najszybciej ruszyli z programem.
Odpowiedz
@mufa
Oby w kwietniu Uśmiech

@Akinom
Dzięki! Ciekawe co Ci powie dr Gruszka. Może zmieni lek? Komisję miałaś we Wro?
Odpowiedz
Ja nie jestem w programie u Gruszki. Ona nie ma na to wpływu. Ja chcę tylko porady czy dalej tkwić w tym, co mi nie pomaga czy dać sobie spokój. Niech mi ewentualnie wystawi jakiś papier na to ze jej zdaniem należy przerwać leczenie, chyba, że mimo wszystko będzie mi kazała dalej w to brać. Z wojskowym znowu się wszystko komplikuje, bo znowu będzie nowy lekarz prowadzący program. Szczerze, to ja nie bardzo mam na co zmienić lek, bo w Polsce nie ma nic na postać wtórnie postępującą. Zobaczę co Gruszka mi powie.

Komisje miałam w Wałbrzychu.
Odpowiedz
Ale mi się zaczął dzień. Awaria prądu, w pracy brak ogrzewania, zimno bardziej niż na dworze. Siedzę w kurtce, przykryta kocem.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
U nas tez armagedon, niby mamy prąd ale całą noc taka wichura była że wszyscy nie wyspani, nikt nic w pracy nie mówi od rana.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
Byłam wczoraj u Gruszki. Kazała dalej brać tec, bo póki co nie ma nic lepszego. Na leki 2 rzutu raczej nie ma szans bo nie ma i nie będzie nowych zmian. Chciałam kwas liponowy to mi chętnie przepisała i znowu mam dużo słabsza prawą stronę ciała. Mam się ponownie pokazać pod koniec sierpnia, jak juz będę miała nowy komplet rezonansow.

Oczywiście jechaliśmy z duszą na ramieniu, bo w pewnym momencie zaczął sypać grad. Jakby wiatru i deszczu było mało ;-)
Odpowiedz
(12-03-2019, 21:54)Akinom napisał(a): Byłam wczoraj u Gruszki. Kazała dalej brać tec, bo póki co nie ma nic lepszego. Na leki 2 rzutu raczej nie ma szans bo nie ma i nie będzie nowych zmian. Chciałam kwas liponowy to mi chętnie przepisała i znowu mam dużo słabsza prawą stronę ciała. Mam się ponownie pokazać pod koniec sierpnia, jak juz będę miała nowy komplet rezonansow.

Oczywiście jechaliśmy z duszą na ramieniu, bo w pewnym momencie zaczął sypać grad. Jakby wiatru i deszczu było mało ;-)

Ach ta nieszczęsna druga linia.... Kwas liponowy jest chyba bez recepty, mylę się? Ja biorę dawkę 600, a Ty?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości