Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
(15-10-2021, 19:50)yasmina napisał(a):
(08-10-2021, 13:22)lucja8112 napisał(a): Trzeci dzień mnie to cholerstwo trzyma... tzn. takie uczucie ściskania przez pół nogi od kolana do kostki, czasem łydka . Raz słabiej raz mocniej a czasem mija na chwilę zwłaszcza jak rozmasuję . Zwariować można. Nie wiem czy dzwonić do lekarza i pytać co robić bo na SOR to mi się nie uśmiecha jechać ,ehhh Smutny
Mnie się zdarza takie uczucie w udzie. Nie umiem tego określić - ściskanie, napięcie, trochę boli, ale męczy najbardziej przy chodzeniu. Biedna ta moja lewa noga, ciągle coś z nią nie tak...

yasmina też najbardziej czuję to przy chodzeniu i zaczyna mnie to wkurwiać  Zły  . Po dość ciepłej kąpieli to odpuszcza ale po godzinie znowu to samo . Nie wiem czy neuro dał by na to np. Metypred ? bo szpital nie bardzo mi się uśmiecha .
Odpowiedz
Lucja - czasami myślę, że może to po prostu spastyka, tym bardziej że np. u Ciebie mija po kąpieli. Mnie też to wkurza, bo ogranicza chodzenie i poruszam się jak zombi. Dziś np. w ogóle tego nie czuję. Z drugiej strony może to po prostu taki urok, od kilku miesięcy wybieram się na rtg stawu biodrowego, kolana i kostki, bo mam przeprost kolana, a mój neuro mówi, że nie widzi związku z sm.
Odpowiedz
(17-10-2021, 19:19)yasmina napisał(a): Lucja - czasami myślę, że może to po prostu spastyka, tym bardziej że np. u Ciebie mija po kąpieli. Mnie też to wkurza, bo ogranicza chodzenie i poruszam się jak zombi. Dziś np. w ogóle tego nie czuję. Z drugiej strony może to po prostu taki urok, od kilku miesięcy wybieram się na rtg stawu biodrowego, kolana i kostki, bo mam przeprost kolana, a mój neuro mówi, że nie widzi związku z sm.

yasmina Też tak myślę ale... no właśnie jest to ale. Mi raczej nie ogranicza chodzenia, ale wkurwiające jest to uczucie. Kurcze, wizytę mam dopiero w grudniu, bo co 3 miesiące po lek się jedzie.  " Dzwonię " do lekarza od kilku dni i się zebrać nie mogę  Duży uśmiech
Odpowiedz
Tyle dobrze, że przeszło. Niestety, stres nigdy nie będzie naszym przyjacielem.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Witam, wczoraj miałam rocznicę spotkania z moim Ukochanym. Już rok jak się spotykamy. Nie przestraszył się mojej choroby i ciągle jest przy mnie. Obiecaliśmy sobie, że żyjemy we trójkę, ale nie zapraszamy jej do łóżka- bo tam nie jest jej miejsce. Uśmiech
Ale wczoraj i dzisiaj miałam incydent (krótki, chwilowy) położyłam się i zaczęło wirować wszystko. Nawet jak zamknęłam oczy. Zrzucam to na przemęczenia i osłabienie. I mam nadzieję, że kolejnego takiego incydentu nie będzie.
Pozdrawiam ciepło i życzę dużo zdrowia i miłości Uśmiech
Odpowiedz
Hej, dawno mnie nie było na forum, muszę nadrobić zaległości. Niedługo minie rok od mojego pierwszego rzutu i początku diagnozy. Od kilku dni niestety momentami dretwieje mi kawałek brody pod ustami, dokładnie tam gdzie przy pierwszym rzucie. Nie trwa to długo, obejmuje mały fragment, ale sprawia że od razu mam zły humor i się martwię. Jakoś zapomniałam o diagnozie a teraz to wszytsko wróciło. Dzisiaj na dodatek tecfidera mnie pokonała, okropny ból brzucha i biegunka. Jeszcze nigdy tak nie miałam, a biorę od maja. Dziwny zbieg okoliczności. Heh oby jutro dzień był lepszy.
Odpowiedz
A ja dziś walczę z nogami, jakieś takie słabo silne, niby chcą iść, a nie mogą. Smutny Może to dlatego, że prawie nie spałam  w ogóle. Smutny Najpierw do 0.30 czekałam na kota, a jak się położyłam to nic z tego i tak się kręciłam do 5.00/akurat kot wrócił Duży uśmiech /, no a potem tylko dwie godziny snu.Do tego jeszcze ta pełnia... Zły
Odpowiedz
Pełnią jest okropna. I jakoś mi księżyc nie w te stronę idzie ?. Wczoraj też mocno świecił. A kota to któregoś pięknego dnia osobiście udusze. O północy drze się, żeby go wypuścić na sikanie. Wraca. Okolo 3 rytuał się powtarza. Jak zamknę pokój to się menda tak dobija, że pobudzi wszystkich, więc wolę poczekać na gada, aż przy złapie z kuwety. I tak jest plus/minus od dwóch miesięcy. Małe dziecko nie było tak upierdliwe jak stary kot.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
A myślałam, że tylko mój kot tak robi Duży uśmiech  też miałam dzisiaj pobudkę w środku nocy, kot drapał za oknem, pokręcił się trochę po domu i z powrotem chciał na dwór...
Odpowiedz
Dzień dobry wszystkim. Mam do poruszania kilka wątków, ale wstawiam tu, bo sobą powiązane i wpływają na mój nastrój. Mam bardzo dużo stresu związanego z powrotem do pracy. W sobotę skończyło mi się chorobowe i byłam umówiona z szefową, że w poniedziałek rano odbiorę skierowanie i pójdę do medycyny pracy. W piątek podeszłam przypomnieć, a ona do mnie, że musimy poczekać na decyzję orzecznika z ZUS , bo wcześniej nie mogę przystąpić do pracy. Zdenerwowałam się i uwierzyłam na słowo, bo podobno ona się dowiadywała. Ja też się dowiedziałam jak to funkcjonuje więc nalegałam na skierowanie na badania. A usłyszałam, że ja muszę mieć usprawiedliwioną nieobecność w pracy i mam przynieść zaświadczenie o czasowej niezdolności do pracy do czasu wyjaśnienia sprawy w ZUS. Jaja co?  To było w poniedziałek, wysłałam maila, że proszę o skierowanie, dostałam odpowiedź,jutro wizyta. A ja zamiast się cieszyć to się martwię, bo od wczoraj nogę ciągam. Było już tak dobrze. Drętwienia nie ustąpiły po ostatnim rzucie, ale chodziłam normalnie. Nie wiem czy to kolejny rzut czy nasilenie przez stres. Dzwoniłam do neurolog to powiedziała, że choruję na sm i tak będzie. Bardzo się martwię, że na dzień dzisiejszy nie przejdę tych badań, bo ledwo chodzę( pracuję w sklepie odzieżowym). A jak przejdę to czy dam radę te 7 godzin. Oczywiście szukam nowej pracy. Najpierw było gadanie, że praca na mnie czeka, a jak zgłębili temat uprawnień dla osób z umiarkowanym stopniem to doszli do wniosku, że im się nie opłaca.  Jestem załamana pogorszeniem mojego stanu.
I tak się zastanawiam jeżeli lekarz nie da mi jutro zdolności to dostanę wypowiedzenie. Jeśli poprawi się mój stan i znajdę nową pracę to te jutrzejsze orzeczenie będzie miało jakiś wpływ? Oczywiście udam się do innego lekarza.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości