Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
A od lekarza prowadzącego nie masz zaświadczenia, że skończyła się choroba i jesteś zdolna do pracy? Kiedyś tak było, że taki papierek był podstawą do dopuszczenia do pracy. Ty jesteś teraz na zwykłym chorobowym czy na świadczeniu rehabilitacyjnym? Bo jak sama nie wyślesz nic do ZUS to oni raczej o świadczenie nie wystąpią. Ja już w tym nie siedzę, ale wyglądało to tak, że jak chorowałam dłużej niż 30 dni, to Twoj lekarz prowadzący musiał wydać zaświadczenie o zakończeniu leczenia i Twojej zdolności do pracy, a na tej podstawie lekarz medycyny pracy dawał Ci zaświadczenie. ZUS się w to nie mieszał, bo i po co. Nie wiem, czy tu się coś nie zmieniło, ale raczej nie.

A dowiedzieli się, że SM to schorzenie szczególne i więcej kasy z PFRON dostaną? Bo to jest traktowane na równi z choroba psychiczną i epilepsja?
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
(20-10-2021, 09:15)Akinom napisał(a): A od lekarza prowadzącego nie masz zaświadczenia, że skończyła się choroba i jesteś zdolna do pracy? Kiedyś tak było, że taki papierek był podstawą do dopuszczenia do pracy. Ty jesteś teraz na zwykłym chorobowym czy na świadczeniu rehabilitacyjnym? Bo jak sama nie wyślesz nic do ZUS to oni raczej o świadczenie nie wystąpią. Ja już w tym nie siedzę, ale wyglądało to tak, że jak chorowałam dłużej niż 30 dni, to Twoj lekarz prowadzący musiał wydać zaświadczenie o  zakończeniu leczenia i Twojej zdolności do pracy, a na tej podstawie lekarz medycyny pracy dawał Ci zaświadczenie. ZUS się w to nie mieszał, bo i po co. Nie wiem, czy tu się coś nie zmieniło, ale raczej nie.

A dowiedzieli się, że SM to schorzenie szczególne i więcej kasy z PFRON dostaną? Bo to jest traktowane na równi z choroba psychiczną i epilepsja?
Wiedzą na co choruję. Jak byłam u nas w pcpr zapytać jakie korzyści dla pracodawcy z zatrudnienia takiego pracownika to mnie spławiła, że to pracodawca musi wstąpić. Zaświadczenie od neurologa mam o zakończeniu leczenia, ale nie wiem jak wypadnę na badaniu w medycynie pracy. A teraz jestem w zawieszeniu, chorobowe się skończyło i miałam wrócić do pracy. No i czekam na decyzję orzecznika z ZUS. Myślisz, że jak mam papier od neurologa to lekarz z medycyny pracy nie będzie robił problemów nawet jak ciężko mi się poruszać?  Możesz coś więcej napisać o tych korzyściach dla pracodawcy? Czy może z nich korzystać każdy pracodawca czy tylko zakład pracy chronionej?
Zaświadczenie od neurologa dostałam bez problemu, bo w piątek jeszcze wszystko było ok, te 2 ostatnie dni mnie tak poskładały.
Odpowiedz
Jak masz zaświadczenie od neurologa to medycyna pracy powinna Ci dać zaświadczenie bez problemu. Co do kasy to mogą z tego korzystać pracodawcy, którzy mają wskaźnik zatrudnienia min. 6% ON. To jakoś było 2xwiecej niż dofinansowanie do wynagrodzenia zwykłej ON. Nie wiem, jak medycyna pracy do Ciebie podejdzie. Może być tak, że karzą kontynuować chorobowe. To od lekarza zależy.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
(20-10-2021, 10:32)Akinom napisał(a): Jak masz zaświadczenie od neurologa to medycyna pracy powinna Ci dać zaświadczenie bez problemu. Co do kasy to mogą z tego korzystać pracodawcy, którzy mają wskaźnik zatrudnienia min. 6% ON. To jakoś było 2xwiecej niż dofinansowanie do wynagrodzenia zwykłej ON. Nie wiem, jak medycyna pracy do Ciebie podejdzie. Może być tak, że karzą kontynuować chorobowe. To od lekarza zależy.
Czytałam przed chwilą o tym zwiększonym dofinansowaniu, ale nic nie piszą o nas, są choroby psychiczne, epilepsja, upośledzenie umysłowe i rozwojowe i osoby niewidome.
Odpowiedz
Ja na szkoleniu z PFRON byłam i tam mówili. Może już nas wykreślili, to było ładnych parę lat temu. Wtedy babka podkreślała, że SM też. A ja się w pracy nie przyznawalam że też, żeby sobie roboty nie dokładać. Oczywiście wyszło, ale zostało mi odpuszczone, a za chwilę musiałam odejść.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
(19-10-2021, 20:50)Akinom napisał(a): Pełnią jest okropna. I jakoś mi księżyc nie w te stronę idzie ?. Wczoraj też mocno świecił. A kota to któregoś pięknego dnia osobiście udusze. O północy drze się, żeby go wypuścić na sikanie. Wraca. Okolo 3 rytuał się powtarza. Jak zamknę pokój to się menda tak dobija, że pobudzi wszystkich, więc wolę poczekać na gada, aż przy złapie z kuwety. I tak jest plus/minus od dwóch miesięcy. Małe dziecko nie było tak upierdliwe jak stary kot.
Księżyc zawsze idzie nie w tę stronę Zły . Zaraza zawsze musi świecić w moje okno Zły . Akinom, ja mam dwa koty - 4-letnia Tośka i 3-czny Tolek. One chyba w ogóle nie sypiają Zdezorientowany Starsza włóczy się nocami, w dzień śpi. Młodszego jeszcze nie wypuszczam, ale i tak znajduje sobie zajęcia - najbardziej lubi zrzucać zapalniczkę ze stołu i świruje z psami - 2-letnia Whisky i 3-czna Cola. Dom wariatów. Duży uśmiech
Odpowiedz
Mój to jest już weteran. 17 lat. Kiedyś był kotem wychodzącym, ale ktoś nam go zwinął. Trzy dni go z rykiem szukaliśmy i nagle się pojawił. Wcale nie głodny ani poszarpany. Musiał być gdzieś u ludzi. Od tego momentu mamy siatkę na balkonie i wychodne kota jest ograniczone.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Przy umiarkowanym mam tylko kartę parkingową. I pracowałam teoretycznie 7 godzin. I po roku dodatkowy urlop. A tak to nic więcej. Przy znacznym to jest chociaż szybszy i częstszy dostęp do rehabilitacji i zasiłek pielęgnacyjny.

Pracodawca dostaje dofinansowanie do wynagrodzenia i ZUS. Szary człowiek nie ma z tego nic. Zpchr dostawał dofinansowanie do organizacji stanowiska pracy, tyle, że miło było być prawie zdrowym i mieć grupę. To było dawno. Nie wiem jak jest teraz. A SM było w jakiś sposób zrównane ze schorzeniami szczególnymi. Tyle, że pracownik musiał udowodnić, że jest chory, bo tego w orzeczeniu nie ma. I to też było dawno. Ja się w to nie chciałam bawić, bo zwykły szaraczek to z tego nic nie miał, a i tak miałam co robić. Więc nawet się w to zbytnio nie zagłębiałem, ale moja "najlepsza"koleżanka z działu wypomniała mi to tak prawie na dowidzenia.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Mi się wydaje, że ta dopłata do wynagrodzenia ma zwrócić pracodawcy koszty jakie ponosi zatrudniając pracownika z upośledzeniem umiarkowany, gdy ten pracuje 7 godzin, a wypłatę ma za 8.
Odpowiedz
U mnie do kitu. Córka lat9 coid 3 dni temp i już ok. Syn dziś wymaz 39,2 kaszel. Trzymajcie się.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości