Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Bardzo Wam dziękuję za informacje. Wychodzi, że to jednak nie moje omamy. Uśmiech Nigdy wcześniej nie miałem takich objawów i dlatego pytałem. Wzrok i słuch przerobiłem, teraz zaliczam wrażenia czuciowe. Zdaje się, że w temacie SM robię postępy! Co i jak okaże się w marcu, bo wtedy mam roczny MRI. Pożyjemy, zobaczymy.
Odpowiedz
Taaa. Przy tym nie da się stać w jednym miejscu. Człowiek cały czas się uczy i poznaje, co mogą nawywijac dwie skromne literki. :-)
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Te bodźce dotykowe to chyba najmniej uciążliwe.. choć dziś tak miałam cała noc, dosłownie całe ciało jakby płonęło od pożaru. Spalam z 3-4h. Teraz jestem nerwowa, a cały dzień trzeba przetrwać i komuś się oberwie bez powodu Uśmiech eh.
Odpowiedz
Dzisiaj to chyba jakieś ciśnienie jest nie takie. Koleżanka przyszła i zaczęłyśmy rozmawiać (tak jest od poniedziałku do piątku), wyraziłam swoje zdanie, a było trochę inne niż jej i wiecie co? Obraziła się Język Ani jej nie obraziłam, nie powiedziałam złego słowa, po prostu powiedziałam co myślę na dane temat i tyle. Może wstała lewą nogą.

Wczoraj tak bardzo źle się czułam... bolała mnie każda kostka a głowa to była ciężka od wypełnionej pustki i do tego jeszcze zawroty. ojjj przyszłam z pracy i przespałam całe popołudnie. Dzisiaj jest już trochę lepiej, bolą tylko plecy no i ta głowa... mam nadzieję, że szybko mi przejdzie bo średnio funkcjonuje się w takim stanie.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Bubka no niby drugi człowiek zdrowy nie ma tego co my a czasem zdaje się że bardziej nadęty, rozkapryszony, leniwszy. Wiem jak znajomych chce gdzieś wyciągnąć na weekend czy imprezę to zawsze jakaś wymówka a ja tu dom, praca dwójką dzieci... Głowa to całkiem możliwa ze Ci pęka od pogody bo beznadziejna. Ja ogólnie nie lubię tej zimy strasznie i brak słońca mi doskwiera eh, dziś też nie zrobiłam nic konstruktywnego. Mam już tylko w planach dziś wypocząć i się wyspać
Odpowiedz
A ja właśnie zrypalam panią na infolinii Credit Agricole. Byłam dzisiaj w banku, bo potrzebowałam gotówki. Oczywiście wypłata 12000 zł to jakieś wygórowane wymagania. Awizowane jest od 20000, bo specjalnie sprawdzałam. Pani mi 12000 nie wyplaci, bo nie ma. Trochę się zdziwilam, no ale ok. Pani mi podwyższy limit na karcie do 6000 i sprawę załatwię za 15 minut w bankomacie. Wypłaciłam 2000. Zanim jakoś się doczlapalam do kolejnego bankomatu, minelo trochę czasu. No bo raczej demonem szybkości to nie jestem. Transakcja odrzucona. Dojechałam autobusem na swoje osiedle, płacę za pieczywo, transakcja odrzucona. Poszłam do sklepu po nabiał, transakcja odrzucona. W okolicach 16.30 chciałam zapłacić za zapiekanki, transakcja odrzucona. No więc dzwonię na infolinię a pani mi mówi, że karta się zepsula i mogę zamówić nowa. Wystawienie nowej karty 10 dni roboczych. Więc wydatkami się na babę, że mi ciemnotę wciska, a po drugie jak sobie wyobraża życie bez karty. W końcu to są moje pieniądze, do których z winy banku nie mam dostępu. Szlak człowieka może trafić. Chyba zacznę skladac do przysłowiowej skarpety. Bank przestaje mieć sens. Mąż próbował wybrać wczoraj kasę że swojego konta i też się nie da, bo uwaga: PKO bp nie obsługuje już konta internetowego Inteligo i może to załatwić tylko w bankomacie, a że ma limit transakcji ustawiony na 500 zł to ma pecha.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Bubka -ciśnienie od kilku dni jest koszmarne i ta zgniła pogoda. Nie dosyć, że męczy mnie katar to jeszcze głowa z krótkimi przerwami, jak wezmę tabletkę. I nie przejmuj się obrażoną koleżanką, mamy prawo do własnego zdania.

Akinom - i bardzo dobrze zrobiłaś, czasami trzeba sobie ulżyć i wydrzeć się.
Ja najbardziej lubię rozmowy z Zusem Cwaniak - na każde moje pytanie słyszę - proszę napisać pismo. Ale wczoraj to już wkurzyłam się okrutnie. Dostałam pismo, że wywalili mnie z chorobowego, bo za późno zapłaciłam składki za czerwiec 2020. Ale to trwała już epidemia i jako pracodawca miałam prawo w ramach tarczy do połowy składki po uprzednim wysłaniu do zusu odpowiedniego wniosku. Wysłałam, a oni mi mówią, że nie dostali. No to wysłałam kopię wniosku i dowód nadania, a oni, że muszą mieć oryginał. Jak mam im dać oryginał, jak go wysłałam i oni go zgubili? Ależ nigdy w życiu, oni nic nie zgubili, to ja nie wysłałam. Wymiana pism i rozmowy telefoniczne trwały prawie cały zeszły rok, wreszcie wkurzyłam się, wpłaciłam tę zaległość, wysłałam odpowiednie druki 14.12.2021. Zadzwoniłam w zeszłym tygodniu gdzie jest moje chorobowe za marzec 2020? Pani powiedziała, że sprawa jest badana, a wczoraj to pismo, że mam złożyć odpowiednie druki...coś jeszcze dodać?
Ale...staram się podchodzić do tego na luzie, bo wiem, że głupota ludzka jest pożywką na moje nerwy, a tego powinniśmy unikać.
Cieszmy się weekendem, może zajrzy do nas słoneczko... Uśmiech
Odpowiedz
ZUS to jest ogólnie dobry. Swego czasu musiałam korygować dra z 10 czy 15 lat. Jakby nie można było na bieżąco wyłapywać błędów. Jedna firma już nie istniała. Masakra była. Sprawę w sądzie też z nimi miałam, bo wcielo im zua gościa zatrudnionego na zlecenie, zarabiającego odpowiednią kasę. Gostek po pół roku pracy poszedł na zwolnienie i się zaczęło. Jeszcze wtedy były papierowe deklaracje.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Wczoraj po godzinie 17 zaczął podać deszcze i zawroty przeszły. Jaka to była ulga. Dzisiaj jest o niebo lepiej, ale też się wyspałam Oczko wstałam o 11 ;P
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Hej dawno mnie nie było. Nadrobię wieczorem Was.Mam nadzieję, że wszyscy zdrowi. Buziaki
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 7 gości