Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Banan to nie dowcip. Mi wystarczy malutki gryz, żeby zwijać się z bólu. A czterdzieści parę lat wstecz mogłam tego jeść, ile wlezie. I nic się nie działo.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Ogólnie ja od 3 lat staram się jadąc jak najmniej z plastiku. Złożyłam swój ogródek, kupiłam kurki, mięso kupuje od okolicznych rolników takich mniejszych oczywiscie. Myślę że kiedyś wrócimy do tego jak żyli nasi dziadkowie albo chociaż nasze dzieci przebudza się będąc w naszym wieku czyli za ok 40 lat i stwierdza, że coś jest nie tak i że ten cały przemysł zmierza ku najgorszemu. Zresztą już teraz wielu to zauważyło. Ja coraz rzadziej odwiedzam duże markety ostatnio w Lidlu nie mogłam niż znaleźć... Wzięłam więc cukinię i słoik kiszonych z farmy roztocza..
Lucja-
Co do gardła to Epstein-bare proponuje zbadać Uśmiech bardzo lubi SM. Zazwyczaj właśnie gardło, przy obnizonej odporności od razu daje się we znaki
Akinom -
Jak tam sprawy z tatą się mają ? W ogóle to zazdroszczę dobrych relacji i, że tak po prostu lubicie razem spacerować Uśmiech tak mi się też marzy kiedyś że będzie z moimi dziećmi i będziemy spacerować i wspominać ewentualnie, że w ogóle będą mieli czas dla mnie bo teraz maxymalnie staram im się go sama poświęcać póki mnie potrzebują jeszcze Oczko

e-smka jeśli targ u Ciebie tylko w czwartek i to w godzinach pracy to myślę żebys do Nich napisała, na pewno da się umówić na odbiór w danej godzinie. Ja korzystałam z takiej opcji u Nas bo też nie miałam czasu na zakupu więc zamawiałam sobie konkretna żywność np. podroby, wątróbkę, baraninę, nawet na adres email wysyłałam im swoją listę zakupów (zazwyczaj jest tam ktoś kto takie rzeczy za drobną opłatą jest skompletować ) warto podpytać na pewno. Po czasie sama będziesz wiedziała czego potrzeba i na pewno uda się urwać z pracy na chwilę aby to odebrać lub poprosić o dostawę pod dany adres. Ja prawie 70% żywności zamawiam przez internet z dostawą do domu. Mięso także mi się zdarzało, teraz zima to naprawde bez problemu.
Odpowiedz
(26-01-2022, 20:42)Akinom napisał(a): Yasmina, bierzesz jakieś leki? Bo ja tak od siebie Gripex. I syrop na kaszel. Jakoś nie mogę się przekonać do antybiotyku. Jedzenie żadne mi nie wchodzi. Dzisiaj wmusiłam sobie śniadanie i tak do tej pory. A i tak znowu rozwolnienie było. Jakoś trzeba przeżyć. Czytałam że tak dwa tygodnie to norma.
Brałam przede wszystkim Rutinaceę i Sinupred na zatoki, Ibuprom zatoki i przeciwzapalnie Paracetamol ew. Aspirynę byerowską. I cały czas D3. Antybiotyku żadnego, bo jeżeli to wirus to i tak nie zadziała. Omikron jest może i łagodniejszy, ale ciężko dochodzi się do siebie. Dziś rozmawiałam z moją lekarką właśnie na ten temat, ma wiele zgłoszeń o dziwnych po omikronowych skutkach i zaleciła mi przede wszystkim odpoczynek.
------------------------------------------------------------------
Marcin - obejrzałam ten "dowcip" i bardzo dobrze to określiłeś Uśmiech . Wczytałam się dokładnie w składniki banana i chyba ktoś sobie zażartował i celowo pominął wartości odżywcze i pozytywny wpływ na organizm. Większość z tych składników to aminokwasy - są potrzebne, a np. tryptofan uwalnia serotoninę nazywaną hormonem szczęścia. Duży uśmiech
Z czystej ciekawości przeanalizuję sobie w wolnej chwili pozostałe "dowcipy" i powiadomię Was o moich odkryciach. Duży uśmiech 
--------------------------------------------------------------------------
Lusia, ja już dawno przestałam kupować w Lidlu i supermarketach. Na szczęście nie mieszkam w mieście tylko w małej wsi koło małego miasteczka, a tu jest większa szansa na zdrowe produkty. Po chleb jadę 5km, ale wiem, że jest prawdziwy, a nie nadmuchany i prawdziwe ciastka, nie na jajkach w proszku. Zły
Odpowiedz
A jaka satysfakcja jak urośnie coś swojego. W tamtym roku uparłam się, że coś sobie zasadzę. Nie mam dużego ogródka, ale przekopałam sobie kawałek dosłownie metr szeroki dwa długi. Wszyscy się tylko pytali a po co Ci to, przy tym trzeba chodzić, robić. Powiedziałam im, że na pewno na zdrowie to mi wyjdzie. Po pierwsze, że będę miała swoje a po drugie będzie trochę ruchu. Jaka radość była jak wykopywałam marchewkę i buraka. Ojjj to było coś cudownego. W tym roku też coś zasadzę.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
(28-01-2022, 09:36)e-smka napisał(a): Mi na te produkty i to wszystko z tym jedzeniem ręce opadają...
Ale wczoraj miałam podsumowanie roczne - MRI + badania i... WSZYSTKO GIT!!!
Nie ma nowych zmian Uśmiech zakwalifikowali mnie na następny rok Tec.

Super Gratulacje 
Ja lecze sama siebie i dzieci. Mam leki, potem tylko osluhac i rtg.
Odpowiedz
Bubka no dokładnie Uśmiech jaka radość jak urośnie i to bez chemii i zbędnych dopalaczy Oczko ja na początku też miałam taki mały kawałeczek 2m x 2m w następnym roku już było 4m a potem kolejne 4 i trochę tego się zrobiło. Sporo truskawek którego co roku się rozrastają Oczko. O dziwo moje dzieci mogą je jeść garściami a po tych sklepowych od razu mają jakiś wykwit Uśmiech ja 2 lata temu miałam jeszcze w styczniu marchewkę z ogródka w styczniu w tym roku nas zima zaskoczyła i z braku czasu dużo tego zostało bo dzieci nie pozwoliły mi tego wykopać w miarę wcześnie. Będzie dobry nawóz dla warzyw w tym roku jak tylko ta zima odejdzie w niepamięć Uśmiech
Odpowiedz
Ja tez jestem typem leniwca, ale SM troche mnie zmobilizowalo =D produkty BIO tylko czasami kupuje, bo kurcze jednak sa duzo drozsze Smutny ale z racji, ze malo jemy miesa rzeczywiscie postaram sie przestawic tylko na mieso BIO. To dobry pomysl.

Dzis mam troche gorszy dzien - wkurzaja mnie te ciagle mrowienia Smutny

Dobrze, ze juz weekend! Uśmiech
Odpowiedz
e-smka ja też taki zawsze prowadziłam. Imprezka w sobotę spanie w niedzielę do 11 Duży uśmiech obiad gdzieś na mieście i znowu leżenie albo jedzenie. W zasadzie ciągle siedzący tryb życia, praca przy komputerze, wypłata adekwatna do czasu siedzenia przed monitorem. W zasadzie gdyby nie SM miałabym nabite konto po brzegi. Ale po co ? Zauważyłam jakie piękne są letnie poranki ziemia przyjemnie chłodna, trawa cała w rosie Uśmiech chodzę wtedy boso, nogi mam okrutnie czarne, pazury też. Pewnie przeciętna laska z Lidla pomyśli o mnie "brudaska", a mi to tam obojętne że nie mam pięknych zadbanych pazurków Uśmiech. Uwielbiam jak dzieci bawią się a ja sobie kopie, słoneczko świeci, ptaszki śpiewają... Potem przybiegają pytają mnie czy już coś jest, szukają truskawek w gąszczu zieleni Uśmiech czekają aż się zaczerwienia. Potem zjadają marchewki prosto z ziemi, ogóreczki, kalarepke. Następna runda po jagody i malinki Uśmiech oh i ah. Długie czerwcowe wieczore. Już się sama uśmiecham do siebie jak pomyślę o tym wszystkim. Wtedy człowiek pada wieczorem że zmęczenia.

Jaka ja kiedyś byłam głupia że myślałam, że szczęście daja pieniądze Uśmiech piękny dom, ładne auto. Obserwuję tych zabieganych ludzi codziennie którzy biegną i biegną po ten cały majątek aby mieć a ja sobie jestem tu i teraz Uśmiech. Piękne są tylko chwile ale właśnie warto je zauważyć w ogóle Uśmiech
Odpowiedz
Właśnie zrobiłam test na covid. Wyszedł dodatni :-)
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Może za szybko. Mi pierwszy test wyszedł negatywny. Dopiero po 5 dniach poprawka wyszła. Ale jak się dobrze czujesz to lepiej, że test oblany :-D
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 12 gości