Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
Akinom, drąż dalej, ja doszłam do 8 pradziada, co za fascynujące historie. Robię to sama przy pomocy pewnego Tomka z USA, który okazał się być moim kuzynem, bo jego praprababka wyszła za mąż za mojego prapradziadka. I on podrzuca mi takie perełki dot. naszej rodziny, że spędzam całe wieczory na czytaniu, niestety te najstarsze są po rosyjsku i pisane takimi literkami, że nie wszystko łapię. Jest taka strona My Heritage bezpłatna i tam można dać ogłoszenie, Tomek tam mnie właśnie znalazł.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Ja to znalazłam kilka osób na naszej klasie. Jednego kuzyna, a właściwie wujka na gadu gad.u. Ale jakoś kontakty się szybko pourywały. Mam wrażenie, że każdy żyje w swoim świecie. My na zachodzie, oni na wschodzie. Ci z Tarnowa mieli pretensje do dziadka, że ich tu na zachód nie podciągał, a prawda jest taka, że nie było do czego. Oni tam mieli siebie, on tu został wysłany, bo pracował na kolei, która była zmilitaryzowana. Dostał rozkaz i wylądował w Kłodzku. Daleko od wszystkich. OPotem ściągnął babcie i tu wzięli ślub.
Drugi dziadek przyjechał tu za swoją siostrą, która miała corke z jakimś ruskim żołnierzem. w swojej wsi nie miała życia. Potem wyszła za mąż, a że zaludniali zachód to tu przyjechali. Babcia wyszła za dziadka, bo jej ojciec kazał. Popieprzone to wszystko. Ale wyraźny podział rodziny jest i praktycznie się nie znamy.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
Też masz korzenie z zagrabionych przez ruskich ziem?
Mojego dziadka od strony ojca nigdy nie poznałam, zmarł w 1944. Dziadek od mamy musiał opuścić rodzinny Brześć i wylądowali tu, gdzie ja do dziś mieszkam. Ale wszyscy moi przodkowie pochodzą z Żytomierza i Odessy. W Brześciu do dziś stoi apteka należąca do mojej rodziny, moja mama w dniu urodzin dostała majątek, a ciocia, czyli córka brata mojego pradziadka w dniu wejścia bolszewików do Polski w 1939r. odziedziczyła ogromny majątek. Ech...wojna wszystko zniszczyła.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Mojemu pradziadkowi jakieś ziemie na Ukrainie podarował podobno sam Piłsudski. Raczej się nie dojdzie do tego. Babcia miała rodzinę we Lwowie i spędziła tam dzieciństwo jak zmarła jej mama. Ja żałuję, że nie zapisywałam sobie tego wszystkiego. Przypominam sobie jakieś wycinki z tego, co opowiadali, ale to mało.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 351
Liczba wątków: 2
Dołączył: Lut 2019
Reputacja:
15
Nastrôj wyjątkowo podły, czuję sie beznadziejnie, test na covid wyszedł pozytywny, czekam na telefon od lekarza
Liczba postów: 88
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sty 2022
Reputacja:
0
11-03-2022, 16:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-03-2022, 16:12 przez Karolina7.)
(11-03-2022, 00:03)Akinom napisał(a): Mojemu pradziadkowi jakieś ziemie na Ukrainie podarował podobno sam Piłsudski. Raczej się nie dojdzie do tego. Babcia miała rodzinę we Lwowie i spędziła tam dzieciństwo jak zmarła jej mama. Ja żałuję, że nie zapisywałam sobie tego wszystkiego. Przypominam sobie jakieś wycinki z tego, co opowiadali, ale to mało.
Moja rodzina jest z Chełma więc tuż przy samej granicy. Mój dziadek od strony mamy uciekał przed rzezią wołyńską (uciekli w ostatnim momencie) z kolei babcia od strony taty mieszkała 2km od Auschwitz. Dużo różnych historii przez to słyszałam, zwłaszcza, że jej siostra była zabrana do obozu.
(11-03-2022, 09:25)e-smka napisał(a): No Panie szlachcianki 
Piątek, piateczek, piątunio, nareszcie!!!
Moja mama o 12 ma operacje. Wiem, że wszystko będzie dobrze, jednak mimo to z tyłu głowy mały straszek jest, ale go akceptuję i pozwalam mu tam siedzieć
Mój okres 3 dzień daje mi do wiwatu, dziś chyba gorzej się czułam od rana niż wczoraj, myślałam że zejdę... ale teraz pomalutku lepiej trochę.
Miłego dnia Kochani 
Trzymam mocno kciuki za mamę!
Mój okres zaginął gdzieś ale podejrzewam, że po sterydach, które skończyłam brać 2 tyg temu...
(11-03-2022, 15:28)JMonika79 napisał(a): Nastrôj wyjątkowo podły, czuję sie beznadziejnie, test na covid wyszedł pozytywny, czekam na telefon od lekarza  Dużo zdrówka
Liczba postów: 854
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
10
Yasmina jak się czujesz ?
Po poście z filmami wnioskuję że wracasz do sił ale narazie relax przed Tv  ?
Już po weekendzie. Widać tutaj zawsze cisza. Ja dziś chwilę pokorzystalam ze slonca i mam nadzieję że będzie teraz coraz lepiej  i zima odchodzi.
Niech mi tylko jeszcze ktoś powie, że ten świat kiedyś w końcu powróci do normalności
Myślałam, że przez SM człowiek za dużo nie jest w stanie zaplanować ale jednak to świat już nie pozwala nam planować zbyt mocno :/ !
Pokrzyżował mi wszystkie plany na kolejne 3 lata a miałam ich sporo!
Czy wy też tak macie ???
Przerażają mnie te ceny  i nie wiem jak tu szybko ulokować swoje parę groszy oszczędności ;/
Liczba postów: 351
Liczba wątków: 2
Dołączył: Lut 2019
Reputacja:
15
Ciesze sie Lusia, że poruszyłas ten temat.. mnie tez bardzo martwi to co dzieje sie tu I teraz. Konflikt zbrojny I kryzys humanitarny to jest jedna rzecz, Sam w sobie generenuje mnostwo problemów I podwyzek, ktorych nie da sie uniknąć ale jakby spojrzeć głebiej w to wszystko to to jest dopiero początek. Rosja I Ukraina to jedni z największych exporterów zbóż I olei ( np słonecznikowych) w Europie, Ukraina z wiadomych przyczyn nie jest w stanie nawet rozpocząć siewu a Rosja ze względu na wprowadzone sankcje nie bedzie mogła sprzedawac swoich plonów... wnioski kazdy moze zaczac wyciagac Sam...
No I tez mam oszczednosci, z ktorymi nie wiadomo co zrobić, waluta droga, złotówka niewiele warta/ wymieniać sie nie oplaca, trzymac na koncie tez nie, bo pieniądze tracą na wartosci, pomysłu brak dlatego bardzo chętnie poczytam Wasze podpowiedzi, pozdrawiam
Liczba postów: 102
Liczba wątków: 2
Dołączył: Wrz 2019
Reputacja:
2
hej wszystkim
chcialam sie pochwalic, ze od zeszlego tygodnia
zostalam uznana za pelnoprawnego inwalide, takze ten
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
14-03-2022, 09:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-03-2022, 09:56 przez Akinom.)
To gratuluję inwalido ;-)
Lusia98, JMonika79 mnie coś tknęło jak zaczęli pierdzielic o inflacji i wszystko, co miałam wymieniłam na euro i dolary, po połowie. Za mało bylo na cokolwiek innego, więc stwierdziłam, że waluta to waluta. Za wiele się nie straci jakby co i jest w miarę szybkozbywalna. Ich polski ład też do mnie jakoś nie przemawiał. Ja tylko nie zapomnę, jak babcia mi odkładała kasę na książeczkę systematycznego oszczędzania. 18 lat ciułała, tylko w 93 musiałam do jeansów dołożyć, taka była inflacja.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
|