Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
(23-01-2023, 16:30)Akinom napisał(a): Ja to o 5 to z przyzwyczajenia wstaje. 22 lata przyzwyczajenia robi swoje. Maz i tak wstaje o 5.30. Na spokojnie robie śniadanie i potem do 10 nie mogę się. zebrać, bo ciągle ktos mi tylek zawraca. Wrrr, kto wymyśli komórki. Wszyscy wychodza z założenia, ze jak już człowiek siedzi w domu to nie ma nic do roboty. Nieraz to chciałabym mieć chwilę dla siebie, ale jakoś się nie da.

Orchi, ciekawe czy zaproponuję Ci Mayzent. Ja badanie mam kolo września, może wtedy z czymś wyjdą.

Też jestem ciekawa. Kesimpta za mną chodzi. Haaa Chciałam ocrevus lub kesimte.
Odpowiedz
Taaa, to dopiero by była afera. Zaraz by wszyscy byli u mnie z myślą, ze coś się stało. Taka norma.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Ja bym chciała pracować. No ale nogi i ręce odmawiają posłuszeństwa.Wstaje młodych do szkoły wyszykuję. Z psem na krótki spacer i muszę odpocząć. Nie żebym zmęczona była tylko kroku dalej nie zrobię. Godzinę odpocznę i ogarniam dom obiad itp.Więc cieszcie sie,ze możecie pracować . Teraz pranie robię bo wcześniej bym nie wywiesiła.Powiesze jedno głupie pranie i ręce do kitu.
Odpowiedz
Nie ma co narzekać. Pamiętajcie. Nigdy nie jest tak źle żeby gorzej być nie mogło.
Akinom- w sumie to Ci zazdroszczę że się tak o Ciebie troszczą. O mnie to już chyba tylko troszczy się mój mąż i tylko na niego mogę liczyć.
Wyłączyć telefon czasem wartoUśmiech możesz im ogłosić że chcesz chwilowo świętego spokoju. Chyba rozumieją ?
Odpowiedz
(24-01-2023, 21:01)Orchidea ponownie napisał(a): Ja bym chciała pracować. No ale nogi i ręce odmawiają posłuszeństwa.Wstaje młodych do szkoły wyszykuję. Z psem na krótki spacer i muszę odpocząć. Nie żebym zmęczona była tylko kroku dalej nie zrobię. Godzinę odpocznę i ogarniam dom obiad itp.Więc cieszcie sie,ze możecie pracować . Teraz pranie robię bo wcześniej bym nie wywiesiła.Powiesze jedno głupie pranie i ręce do kitu.

Też bym chciała pracować. W pracy jest inaczej. Zawsze coś się dzieje, zawsze można z kimś pogadać, pośmiać się. A w domu szara rzeczywistość. I tak jak Ty, zrobię jedna rzecz i muszę odpoczac. Wkurza mnie to, ale jak przegne to się przewracam i tyle.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
(24-01-2023, 21:58)Lusia98 napisał(a): Nie ma co narzekać. Pamiętajcie. Nigdy nie jest tak źle żeby gorzej być nie mogło.
Akinom- w sumie to Ci zazdroszczę że się tak o Ciebie troszczą. O mnie to już chyba tylko troszczy się mój mąż i tylko na niego mogę liczyć.
Wyłączyć telefon czasem wartoUśmiech możesz im ogłosić że chcesz chwilowo świętego spokoju. Chyba rozumieją ?

Moja mama wyznaje czasem zasade pt. Zagłaskać kotka na śmierć. I to jest bardzo wkurzajace. I męczące jednocześnie. A tak poza tym to znajomi się wykruszyli, bo co to za atrakcja przyjsc do kogoś, kto nie ma sily wyjsc np.na dłużej, nie ma sily isc do knajpy czy kawiarni w miescie. Chodzi niesamodzielnie tylko z kijami. Nie pracuje. Takie życie.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Po tecfiderze miałam więcej siły. Sprzątnęłam mieszkane całe za jednym zamachem. Pranie wywieszone itp .Niestety biegunki.Zap wyrostka robaczkowego itp.Wiec trzeba leki dobrać.
Odpowiedz
(25-01-2023, 05:14)Akinom napisał(a): Moja mama wyznaje czasem zasade pt. Zagłaskać kotka na śmierć. I to jest bardzo wkurzajace. I męczące jednocześnie. A tak poza tym to znajomi się wykruszyli, bo co to za atrakcja przyjsc do kogoś, kto nie ma sily wyjsc np.na dłużej, nie ma sily isc do knajpy czy kawiarni w miescie. Chodzi niesamodzielnie tylko z kijami. Nie pracuje. Takie życie.

Moja mama to ta z tych wiecznie "uważaj na siebie" - mam 35 lat i jeszcze potrafi pytać się mnie o 22 czy już wróciłam np. ze spotkania z koleżankami ... jak mnie to drażni.

Czytam obecnie książkę kanadyjskiego lekarza Gabor Maté "Kiedy ciało mówi nie. Koszty ukrytego stresu". Jest sporo w niej o SM też ... jakoś to bardzo wszystko ze mną rezonuje.
Odpowiedz
Ja jutro neurolog. Matko jak bym chciała dostać nowe leki.
Odpowiedz
A ja jestem po wizycie u cudotwórcy-fizjoterapeuty, który nota bene jest ordynatorem urazówki. Poszłam z tymi bólami żeber i co się okazało? To co przypuszczałam od początku - efekt upadku z motoru. Jest coś takiego, że pewne urazy wychodzą po czasie. Maltretował Oczko Duży uśmiech mnie prawie godzinę, bolało jak diabli i czeka mnie przynajmniej 10 wizyt i jeszcze muszę robić ćwiczenia w domu. No, ale przynajmniej już wiem.

Tymczasem mój Pan Mąż rozpoczął swoją wielką podróż do Las Vegas. Na razie jest w Warszawie, wcześnie rano lot do Londynu, stamtąd do Los Angeles - przesiadka i do Las Vegas. Żyrafę wzięli Duży uśmiech - czekam na fotki jak jadą z nią na dachu Duży uśmiech .
Spokojnej nocy Serce
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości