Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
A ja dzisiaj psim swędem dostałam przedłużenie programu. Pojechałam tylko po receptę. Pani doktor na sile szuka punktów zaczepienia, żeby mi Mayzent dac, ale nic nie wychodzi. Teraz dostałam dodatkowo skierowanie na kręgosłup szyjny, może tam się coś zmkenilo. Szczerze wątpię. No ale szukamy
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
E-Semka, to tak normalnie. Mój wczorajszy pomysł na życie:trzeba to już skonczyc, bo ja się mecze i ze mną się mecza i wszystkich ograniczam. Już mi trochę przeszlo. Ale jakis taki durny wewnetrzny zal pozostal.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
10-07-2023, 13:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-07-2023, 13:54 przez Akinom.)
Raz brałam coś na uspokojnie. Takie od lekarza, na receptę. Dzialalo odwrotnie do tego jak mialo dzialac.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Ja to miałam brac cały czas. Ale po dwóch tygodniach zrezygnowalam. Bylam taka nabuzowana, ze odstawiłam.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Benita, jakbym swojego meza slyszala. W stałej spiewce jest jeszcze nie szuraj, podnos te nogi bo się w ogóle nie strasz. A jak mam się niby starac, jak moje nogi nie chca akurat isc?!
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
11-07-2023, 08:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-07-2023, 08:49 przez Akinom.)
Mamusia to mi medzi o lekarzu. Fakt, mam stope spuchnięta jak dmuchana zaba. Poszlo tez na lydke. I jakieś zaczerwienie się zrobiło. Pewnie gdzieś się uderzylam, bo jak dotykam, to to czerwone trochę boli. Ide w piątek dla świętego spokoju do lekarza. Ale wszyscy wiedzą, jak ja kocham lekarzy. Już się z nią pożarłam, ale pojde, żeby się wszyscy odczepili.
Nadmienie tylko, ze w piątek też to już bylo, a Pani neurolog w szpitalu nawet nie zwróciła uwagi.
(11-07-2023, 08:21)e-smka napisał(a): Hej, już mi lepiej 
Wczoraj w pracy miałam pożar w burdelu, a moja nieznośna
mama popołudniu wkupywała się moje łaski zapraszając na obiad hahaha
Ja mam zawsze przy sobie ziołówki uspokajające i jak jest źle to se łykne 2 szt.
Mocniejszych na razie nie potrzebuje...
Akinom ty mi tu nic nie kończ bo bez ciebie to forum było by strasznie nudne!!! My Cię potrzebujemy! Możesz szurać!

Benita - faceci też potrafią wur...
ale tym razem chodziło o mamusie 
Kochana, nie byloby nudne. Moglibyście wspominac hahaha Ale dzięki za uznanie
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...