14-07-2023, 09:25
|
Mój dzisiejszy nastroj
|
|
14-07-2023, 13:50
Moze być i Ten Lucek hahaha. To moj ulubiony kabaret. I się nie boja mowic prawdy:-D
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
14-07-2023, 17:03
Taaa. To też.
Ja byłam u lekarza z ta moja opuchlizną. Dostalam skierowanie do naczyniowca. Już się cieszę. Normalnie super.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
14-07-2023, 18:01
Akinom nie bój się zbytnio na zapas
..E-smka zazdroszcze mamusi !!! Że ona bierze Twoje problemy na swoje barki-wow! Moja jak jej powiedziałam że jestem chora to -nie uwierzyła! Dwa skomentowała że sama sobie winnam super wsparcie, genialne .. Widzę że powiało u Was lekka depresją, desperacja... Myślę że to wina tych spuszczonych rolet i siedzenia w ciemni .. Na słońce trzeba wychodzić i korzystać !! Zaraz znów nam przyjdzie siedzieć przy żarówce i dzień skończy się o 16! Ja po 15 wychodzę prawie zawsze... Spacer, rower albo pracę w ogrodzie.. w innym wypadku od razu mnie dół łapie. Wcale się nie dziwię tym statystykom o tym że ludzi chorych na depresję przybędzie o 100% w 2025 r... Zamknęli nas w biurach bez światła dziennego, zakupy w marketach.. eh dokąd zmierza ten postęp
14-07-2023, 18:12
Jak to mówią...dla chcącego nic trudnego
Akinom bez stresu ja jestem cała w siniakach i mój syn mówi że wyglądam jak ofiarą przemocy domowej no to powiedziałam, żeby mnie lepiej nie denerwowali, bo będzie uprzejmie donoszę moje sińce itp w związku z leczeniem i wieczne niedobory żelaza.... biorę i nawet jak wyniki ok to mi powiedzieli że taki urok daj znać co i jak jak już się dowiesz. Ciebie Lusia podziwiam, za samozaparcie i dyscypline ja też niby ciągle w ruchu ale np dzisiaj nie byłam nawet na spacerze miałam trochę pracy a po południu mi się nie chciało już...
14-07-2023, 20:54
Co tu się działo, jak mnie nie było?
Jakieś smutasy Was naszły? A prosiłam, żebyście były grzeczne? Akinom - ikono nasza , kto jak nie Ty poradzi sobie...Widzę, że też o diabełku była mowa - ten Lucjan jest genialny Właśnie przedwczoraj zatrzymało się u nas dwóch braci motocyklowych i spędziliśmy czas na oglądaniu Nieba i Piekła. A Niebo 2060 widziałyście? No i oczywiście "Wigilia" - miały chłopaki odwagę tak wygarnąć łaskawie nam panującym --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Staram się ogarnąć papiery i pracowników po tygodniu nieobecności i cieszę się, że już jest piątek, bo trochę odpocznę. W ogóle przyjechałam bardzo zmęczona , życie towarzyskie kwitło od rana do późnej nocy, potem koncerty, odwiedziny, spotkania...Dziś byłam u mojej fizjo i spytałam, czy darcie się na koncertach, skakanie i tańczenie można zaliczyć do ćwiczeń rehabilitacyjnych? Przytaknęła ----------------------------------- Tak nam było tam dobrze ![]()
15-07-2023, 12:34
(14-07-2023, 18:12)Benita napisał(a): Jak to mówią...dla chcącego nic trudnego Już wiem, o co się uderzam ta noga. Jak wsiadam do samochodu, to nieraz nie jestem w stanie wsadzic prawej nogi. I jak kombinuje żeby weszla to sie wale o podloge. Benita, ciesz się, ze tylko jak ofiara przemocy domowej. Ja jak brałam żelazo dożylnie, to takie siniak i dziury w żyłach miałam, ze mogłam startowac w konkursie na narkomana roku. Pierwsze miejsce murowane na szczęście teraz zaczęło się wchlaniac z tabletek i tak raz na 3-4 lata wystarczy dea miesiące z tradyferon fol. Trochę trzyma. Za chwilę bede musiala zacząć kuracje, bo hemoglobina zbliża się do 10. Po 10 do 8 to już tylko chwila.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
15-07-2023, 17:09
(15-07-2023, 12:34)Akinom napisał(a):(14-07-2023, 18:12)Benita napisał(a): Jak to mówią...dla chcącego nic trudnego Taka piosenka była .....bo jak nie my to kto
16-07-2023, 02:17
Ale gorąco. Spac się nie da. Ale za to piękne niebo pełne gwiazd i burza idzie od Niemiec. Rano tu będzie.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: Bartek, 1 gości


..
i dzień skończy się o 16! Ja po 15 wychodzę prawie zawsze... Spacer, rower albo pracę w ogrodzie.. w innym wypadku od razu mnie dół łapie. Wcale się nie dziwię tym statystykom o tym że ludzi chorych na depresję przybędzie o 100% w 2025 r... Zamknęli nas w biurach bez światła dziennego, zakupy w marketach.. eh dokąd zmierza ten postęp
Jakieś smutasy Was naszły? A prosiłam, żebyście były grzeczne?
, kto jak nie Ty poradzi sobie...