Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
Liczba postów: 351
Liczba wątków: 2
Dołączył: Lut 2019
Reputacja:
15
Marcin - pies super, z tą grzywą wygląda jak Lew
Yasmina, te sny nie znaczą pewnie nic, poprostu tesknisz za rodzicami nie szukalabym odpowiedzi w jakis gusłach, to chyba część zaloby , gdy moj mąż pochowal mamę to tez tak miał przez jakies 2 lata, potem sny odeszly I nie wracają. Sciskam mocno
Liczba postów: 854
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
10
13-04-2024, 12:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-04-2024, 12:56 przez Lusia98.)
Wpadłam tylko na chwilę, podobno to ostatni taki piękny - ciepły weekend. Życzę wszystkim pozytywnej energii <3
U mnie wczoraj wjechalo kilka kieliszków wina i dziś naprawdę jestem zombie. Jak ja nie lubię pić alkoholu. Nigdy się do tego nie przekonam. Następnego dnia czuje się ledwo żywa  byle do wieczora!
Szkoda że to nasza polska tradycja i nikt tego nie rozumie jak grzecznie odmawiam  . Mam nadzieję że to ostatni raz kiedy skusiłam się "dla towarzystwa"
Liczba postów: 72
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwi 2024
Reputacja:
1
13-04-2024, 21:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-04-2024, 22:03 przez ToMeK71.)
(10-04-2024, 13:42)Lusia98 napisał(a): Yasmina w to że jestem dobra mamą nie wątpię. Mam nadzieję że nigdy w to nie zwątpie bo od początku do końca wychowanie dzieci należy tylko do mnie i męża. Jest to najpiękniejsza podróż w Naszym życiu która trwa już wiele lat. Nie ma dla mnie nic cenniejszego aniżeli wspólnie spędzone popołudnia. Czas to najpiękniejszy prezent jaki możemy dać drugiemu człowiekowi. Zawsze marzyłam o takiej rodzinie jaka stworzyłam z moim mężem. Trudno jest mi o tym mówić ale nie miałam tego szczęścia i rodzice zamiast ciągnąć ku górze nigdy we mnie nie wierzyli i demotywowali dlatego zwracam uwagę na Twoje piękne słowa które ciągną ku górze ❤️. Te sny to pewnie też żałoba która przeżywasz... Mój tato zmarł wiele lat temu, a w pierwszych latach były to tylko łzy żalu i same złe sny...
MarcinS piesek śliczny. Wygląda na młodego
Akinom kurcze, ewidentnie powinni zmienić Ci ta Tecfidere !?!
Tomek super że dołączyłes do tego działu na forum - jak dla mnie to co czujesz to objaw choroby a nie rzut 
Dziękuję za wypowiedź
Też się cieszę, że dołączyłem hehe
Jeśli chodzi o ten ból kręgosłupa, aktualnie pisząc to znowu trochę pobolewa, zauważyłem że wieczorami się aktywuje. Wiem, że to tylko objaw, co do rzutów to według mojej prowadzącej w szpitalu było ich od początku choroby 5-6, objawami rzutów według niej była silna przeczulica kilku miesięczna i bezwład nóg i rąk, też kilku miesięczny w sumie, pogarszający się wzrok kilkukrotnie, taką mam wiedzę od pani doktor 
Po tych kilku miesiącach, objawy delikatnie zaczęły słabnąć ale stan opisanych narządów już nie wracał do stanu z przed tych kilku miesięcy, więc czy były to rzuty.. brzmi logicznie ale lekarzem nie jestem
(13-04-2024, 12:54)Lusia98 napisał(a): Wpadłam tylko na chwilę, podobno to ostatni taki piękny - ciepły weekend. Życzę wszystkim pozytywnej energii <3
U mnie wczoraj wjechalo kilka kieliszków wina i dziś naprawdę jestem zombie. Jak ja nie lubię pić alkoholu. Nigdy się do tego nie przekonam. Następnego dnia czuje się ledwo żywa byle do wieczora!
Szkoda że to nasza polska tradycja i nikt tego nie rozumie jak grzecznie odmawiam . Mam nadzieję że to ostatni raz kiedy skusiłam się "dla towarzystwa No to poszalałaś hehe, ja bym teraz nie chciał ryzykować nawet z jednym piwem, jak zacznę leczenie to już w ogóle, ponoć alkohol osłabia działanie ocrevusa, który mam zacząć przyjmować, dostałem jasno do zrozumienia w szpitalu, że poprzez jakiekolwiek spożywanie alkoholu doprowadzę do pogorszenia swojego stanu i kolidowania leku, a usłyszałem nawet że zostanę wyrzucony z programu leczenia. Więc chyba nie będę sprawdzał, czy faktycznie tak może być hehehe
Życzę Wszystkim udanej niedzieli
Liczba postów: 630
Liczba wątków: 3
Dołączył: Mar 2021
Reputacja:
9
14-04-2024, 09:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-04-2024, 10:10 przez Tosiia.)
Lusia niestety czasami trudno odmowic ... a samopoczucie wiadomo, ze jest paskudne bo alkohol jest substancją toksyczną
Mam nadzieje, ze przetrwalas wczorajszy dzien.
Tomku abstynencja wyjdzie na zdrowie
Akinom jak sie czujesz? ten ucisk minal?
Yasmina mnie takie sny tez by bardzo 'rozbijaly'. Przytulam mocno.
Ostatnio bylam na grobie mojej siostry, nie ma jej juz z nami kilka lat ... cmentarz potezny, najwiekszy w moim miescie (ma ponad 50 ha), a obok niej pochowano w styczniu tego roku jej przyjaciolke w liceum ... oczywiscie to przypadek ze sa znowu obok siebie, ale co o tym pomysle to placze.
Od srody sprzatam mieszkanie. Partiami, bo nie mam jednak duzo sily. Moj maz wyniosl juz z 10 workow ... uwielbiam wyrzucac i 'oczyszczac' przestrzen w okol siebie. Myslalam, ze inaczej zaczne moje bezrobocie .. np. uczac sie, ale sprzatajac chociaz glowa mi bardzo odpoczywa. Wlasnie tego teraz potrzebuje.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Tosiia, trochę minelo, ale jeszcze się pojawia.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 72
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwi 2024
Reputacja:
1
(14-04-2024, 09:43)Tosiia napisał(a): Lusia niestety czasami trudno odmowic ... a samopoczucie wiadomo, ze jest paskudne bo alkohol jest substancją toksyczną
Mam nadzieje, ze przetrwalas wczorajszy dzien.
Tomku abstynencja wyjdzie na zdrowie
Akinom jak sie czujesz? ten ucisk minal?
Yasmina mnie takie sny tez by bardzo 'rozbijaly'. Przytulam mocno.
Ostatnio bylam na grobie mojej siostry, nie ma jej juz z nami kilka lat ... cmentarz potezny, najwiekszy w moim miescie (ma ponad 50 ha), a obok niej pochowano w styczniu tego roku jej przyjaciolke w liceum ... oczywiscie to przypadek ze sa znowu obok siebie, ale co o tym pomysle to placze.
Od srody sprzatam mieszkanie. Partiami, bo nie mam jednak duzo sily. Moj maz wyniosl juz z 10 workow ... uwielbiam wyrzucac i 'oczyszczac' przestrzen w okol siebie. Myslalam, ze inaczej zaczne moje bezrobocie .. np. uczac sie, ale sprzatajac chociaz glowa mi bardzo odpoczywa. Wlasnie tego teraz potrzebuje. Powoli, powoli aby do przodu i w końcu będzie posprzątane
Liczba postów: 854
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
10
Tosia ja to nienawidze porządków  mogę ciężko pracować na ogródku ale takie np sprzątanie w szafach, czy tam szafki w kuchni -to dla mnie największa zmora. W ogóle dziś tez zamiast korzystać z pięknej pogody to sprzątałam, to lodówkę, to prałam tapicerki. Jakoś tak wyszło. Czuje się lepiej.
Tosia cóż za zbieg okoliczności... I też taka młoda - straszne.
Ja musiałam się napić bo ta koleżanka też skrywała tajemnice , coś tak czułam ale myślę że każdy dom, każda rodzina.. nie zdajemy sobie sprawy mijających tych ludzi codziennie...
Liczba postów: 72
Liczba wątków: 2
Dołączył: Kwi 2024
Reputacja:
1
15-04-2024, 10:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2024, 21:40 przez ToMeK71.)
Wczorajszy dzień był dla mnie bardzo pozytywnym sprawdzianem. Pojechałem sobie do lasu z kumplem na naszą stałą miejscówkę. Ziemniaki z ogniska, filety z kurczaka i warzywa, praca przy drewnie, bardzo fajnie spędzony dzień. Pogoda dopisała. Muszę przyznać że dawno tak dobrze od względem fizycznym nie cięło mi się drewna. Cieszę się że wydolność i siła wracają. Znowu na trochę naładowałem swoją wewnętrzną baterię ? miłego poniedziałku i udanego tygodnia życzę
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
A ja wczoraj zrobiłam swój mały nowy rekord!!! Poszłam na spacer, też do lasu i przeszła m z bardzo małym postojem 2,4 km. Jaka to radość.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
|