29-04-2024, 20:55
Tosiu, no to by jak najszybciej Ci się polepszyło !
|
Mój dzisiejszy nastroj
|
|
29-04-2024, 20:55
Tosiu, no to by jak najszybciej Ci się polepszyło !
30-04-2024, 19:03
Pozdrawiam Was serdecznie z Korsyki, Udało mi się dopiero teraz znaleźć chwilę, żeby zajrzeć, bo tak cały czas jesteśmy w trasie. W piątek wyjazd i nocleg w Słowenii pełnej śniegu, a rano wyjazd przy 3 st., ale już w Livorno było cieplej, bo to Włochy i 4.5godz. promem na wyspę i tu codziennie jazda od rana do 17-18, potem hotel i na drugi dzień to samo. Już mamy przejechane 2.500km, jedziemy w 6 motocykli, pogoda gorąca. Podobno jutro ma padać, to może trochę odpoczniemy. Jest pięknie, trasy mamy wszystkie wzdłuż morza. No i dziś właśnie spełniłam swoje marzenie, bo dojechaliśmy do Ajaccio, gdzie urodził się Napoleon.
Przy okazji podczas jazdy wleciał mi do rękawa kurtki jakiś robal i tak mnie dziabnął, że dziś już musiałam jechać do apteki, bo spuchła cała dłoń i kawałek przedramienia, a swędzi... ![]() Buziaki
30-04-2024, 20:11
Yasmina, serdeczne pozdrowionka, udanej kontynuacji wycieczki
Yasmina do odważnych świat należy, super, kobieta rakieta to Ty!! Ja bym się nie odważyła
. U mnie pech goni pecha. Mówiłam w tamtym roku, żeby w końcu się skończył a ten się zaczął dość mocno i narazie mnie "ekscesy zdrowotne" nie opuszczają. Albo mam rzut albo to objaw choroby zatok. Mam ogromną nadzieję że to drugie bo paskudny mam humor przez to ;/, dwa wczoraj oblałam się wrzątkiem i widzę dziś że będzie duża blizna i dalej strasznie parzy.. eh no. (02-05-2024, 09:05)Lusia98 napisał(a): Yasmina do odważnych świat należy, super, kobieta rakieta to Ty!! Ja bym się nie odważyła
Yasmina baw sie dobrze! eksploruj, szalej i odpoczywaj a robak ... hm ... coz za 'mile' przywitanie turystow na obczyznie
Lusia ojej ... oparzenie nawet najmniejsze tak nieprzyjemnie boli ![]() duzo zdrowia - kurcze caly czas 'cos' ale w moim zyciu niestety tez =/ Zaczelam pic sok pomidorowy, biore kwas foliowy i zobacze jak moje kolejne wyniki krwi. Musze tez troche diete urozmaicic. Odzywiam sie dosc zdrowo, ale jednak caly czas wybieram konkretne/te same produkty. Ponad 120 dni temu odstawilam slodycze i wiecie co nawet jak zjadlam cala czekolade (w podrozy) to moj mozg juz 'nie wypalal' tego i nie uruchomil dalszej potrzeby spozywania slodyczy wiec ufff ... nadal sie trzymam.
04-05-2024, 14:24
Tosia super że nie ciągnie Cię już do słodyczy mimo jednorazowej sytuacji
. Gdzieś ostatnio przeczytałam że organizm który ma apetyt na słodkie to przede wszystkim niedobór serotoniny, a za niedobór serotoniny odpowiedzialny jest cała masa niedoboru witamin w tym najważniejsza -magnez . Lekarze zaś najchętniej mówią o Wapnie co jest zupełnie odmienne.U mnie nadal brak węchu i smaku ah. Męczy mnie to strasznie. Uwielbiam zapach lubczyku, czy też świeżo skoszonej trawy a tu zero nawet octu nie czuje ?!? Smaku kawy też zero tyle co lepiej się czuję po wypiciu jak zwykle przypływ energii. Jedyny plus nie czepiam się męża że wypił piwo... Ale zwariuje na pewno jak to potrwa jeszcze ;/
04-05-2024, 14:54
Mi to się po covidach wech wstretny zrobil. Czuję za dużo i to meczy jak cholera. I drzwi sa od pokoju zamknięte, kuweta w kuchni, żwirek pochlaniajacy zspachy a ja w nocy się potrafię obudzic, bo śmierdzi.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Lusia, biedactwo.. współczuje tego oparzenia, nic przyjemnego, no i reszty " ekscesów zdrowotnych " , miałem tak kiedyś przez 2 miesiące, ani węchu ani smaku, jak mnie zaraza dopadła, chrzan łyżkami mogłem jeść, mam nadzieję że szybko Ci to dziadostwo przejdzie !!! Zdrówka !!!
Tosia, fajnie że się trzymasz bez słodyczy, oby tak dalej, ja od 3 tygodni jestem na diecie, zero słodyczy i cukru proste aut. Jest dobrze ![]() U mnie ogólnie wszystko dobrze, dziś zrobiłem bardzo udany trening, normalnie jak kiedyś, 10 serii pompek i 8 serii hantlami na barki plus 2 ćwiczenia na brzuch, jest forma ![]() Akinom, no to grubo że w taką stronę poszło, nie słyszałem żeby się zmysły wyostrzyły po zarazie, zazwyczaj wracało wszystko do normy lub zostało uszkodzone, masakra, i tak i tak nie dobrze.. mi na szczęście węch i smak wrócił do stanu pierwotnego.
04-05-2024, 17:39
Tomek dziękuję śliucznie. Też podejrzewam że to corona chyba że rzut SM ale zaczęło się grypskiem a kaszel dalej mnie męczy ?!? Mam nadzieję że odzyskam chociażby zmysł smaku bo ojoj...
Akinom chętnie się zamienię ! Ja też jak piesek zawsze wszystko wąchała i kierowała się tym zmysłem. Ogólnie od zawsze Lubiła dobre perfumy i tylko świeże jedzenie mięso, sałatę... A teraz szlag trafiło wszystko. Nawet nie wiem czy mięso się już zepsuło czy nie... Otwieram lodówkę i nic. Zero.
Lusia, będzie dobrze !!! Polecam jeść teraz wszystko dobrze doprawione, zwłaszcza pieprzem, ostrą papryką i czosnkiem. Mi to pomogło, no i miód, cytryna. Trzeba oszukać chorobę i swoje kubki smakowe i węch. Do tego duże dawki cynku, 30 mg.
Lusia, a że tak zapytam, pocisz się normalnie przy tym? |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|