Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Dokładnie tak jest. Ja się śmieje, że u nas w klasie było 3 wzorowych. Ja i dwóch kolegów. Kazde z nas mialo coś z głową. Marek chorobę dwubiegunowa - nie żyje, bo w końcu się udało ze sobą skończyć. Kuba - guz mózgu, zmarl dwa lata temu. Ja SM. Jeszcze się jakoś trzymam. Tylko po co nam to bylo? Stres, rycie na maksa? Po co? Jakoś nikt tego nie docenil, raczej nikt nie pamietal. Serio, szkoda życia. Zakuc, zdac, zapomniec. No, potem jeszcze zapic :-)
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 630
Liczba wątków: 3
Dołączył: Mar 2021
Reputacja:
9
24-06-2024, 12:41
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-06-2024, 12:49 przez Tosiia.)
Akinom ojej jaka ruletka Wasza trojke dopadla ... ten stres szkolny jest tak niepotrzebny i uprzykrza dzieciom/nastolatkom jeden z piekniejszych okresow w zyciu.
Mam kontrolny rezonans odcinka szyjnego i piersiowego w przyszlym tygodniu ... Caly czas mam wrazenie ze ta choroba sie kiedys skonczy. Niby wiem, ze jest nieuleczalna, ale z drugiej strony takie dziwne uczucie jakby jej za jakis czas mialo nie byc. Moze tak wyglada brak akceptacji SM.
Liczba postów: 553
Liczba wątków: 0
Dołączył: Lis 2020
Reputacja:
0
Hej u moich dzieci 18 z czerwonym paskiem na 25 os.Klasa mocna.
Jestem szczęśliwa i obym nie zapeszyla.lek działa i teraz zaparcia mam hiiiii
Wolę zaparcia niż co chwilę latac .
Liczba postów: 630
Liczba wątków: 3
Dołączył: Mar 2021
Reputacja:
9
25-06-2024, 12:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-06-2024, 12:29 przez Tosiia.)
Super Orchi ze lek dziala! rzeczywiscie zaparcia z dwojga zlego zdecydowanie lepsze.
Dzis jade do strefy kibica ogladac mecz - fanka nie jestem i oczywiscie jak raczej kazdy nie spodziewam sie niczego po naszej reprezentacji, ale chociaz ciekawy wieczor sie szykuje i wyjde z domu 'do ludzi'.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Orchi, dobrze że pomoglo.
Tosiia, po reprezentacji to już się chyba nikt niczego dobrego nie spodziewa. Na pierwszym meczu wydawało się, że trener coś z nimi zrobil, ale na drugim, jak zaczeli spacerować zamiast biegac to już była porażka. Dzisiaj szalu też raczej nie będzie.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 400
Liczba wątków: 10
Dołączył: Lis 2017
Reputacja:
17
Cześć wszystkim. Nie oglądałam meczów, ale spoglądałam w internet jaki jest wynik. I na tym tyle. Może im się coś uda za 2 lata, bo chyba za 2 lata coś znowu będzie. U mnie czas leci zbyt szybko. Zresztą chyba nie tylko u mnie. Za miesiąc i parę dni zaczynam urlop, ale jakoś mnie on nie cieszy do końca. Nie mamy nic zaplanowane, nawet nie wiemy jaki kierunek wybrać. A tak to praca, dom, praca i tak cały czas jedno i to samo. Chyba dobija mnie taka monotonia.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
(22-06-2024, 20:41)Akinom napisał(a): Koniec roku szkolnego byl okropny. Na dzień dobry wystawione 8 jedynek i miesiąc na wyjście z tego. Na koniec same dopuszczajace, dwie dostateczne i promocja do 2 klasy. I oczywiście opierdol od mojej mamy ze glosno mówię, ze rycie na maksa jest bez sensu, bo gdzieś tam w życiu i w pracy nikt na to nie patrzy. Co mi z tego, ze się dobrze uczyłam? Nic. Szkoda życia. Byleby tylko zdac, a potem zdac mature. Bo to takie minimum. Teraz to wygląda tak, ze ludzie po studiach zarabiają gorzej niż ci, którzy ledwie skonczyli zawodowke. Taka jest rzeczywistość. Dlatego ja osobiście mam wyjechane na oceny. Młoda ma swoje zainteresowania, z tego ma ogromną wiedzę i tego jej nikt nie zabierze. A ze oceny zle. Trudno. Zdala. Nawet nie wiesz, jak bardzo Twoje podejście Akinom jest dokładnie tak jak moje. Jest tyle ciekawszych rzeczy do zrobienia, zobaczenia, przeczytania w młodym wieku, a nie siedzenie przy książkach i kucie, żeby mieć czerwony pasek. Po co? A potem idzie się do liceum i nagle okazuje się, że nie jest się już najlepszą. To są dopiero dramaty, no bo jak to? I co dał ten czerwony pasek? Nie byłam idealną uczennicą, uczyłam się tego co mnie interesowało - polski, historia i angielski. I tak do dziś z biologii pamiętam tylko muszkę drosophilę, z fizyki nic, z chemii rozpoznaję pierwiastki, z matmy podstawowe działania.
I dlatego nigdy nie naciskałam na moich chłopców - masz tróje to bardzo dobrze - ważne, że zdałeś.
Oceny wystawiane przez nauczycieli nie są adekwatne do wiedzy ucznia, zarówno te najwyższe, bo może lubi tego ucznia i te niskie, bo nie lubi. Tu nie ma sprawiedliwości. Szkoda tylko, że nauczyciele decydują o przyszłości młodych ludzi.
Na temat szkoły, moich lat szkolnych i moich dzieci mam swoje zdanie - fatalne niestety, a przykłady mogłabym mnożyć. Krótko o mnie - miałam niestety z kilku przedmiotów tak nie do końca normalnych nauczycieli, a moja ukochana historyczka przed maturą spytała czy wszystko umiem, powiedziałam, że nie zdążyłam tylko lądowania aliantów w czasie II wojny światowej i właśnie to pytanie padło z jej ust, jako pierwsze.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
27-06-2024, 22:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-06-2024, 23:01 przez Akinom.)
Yasmina i dlatego moja córka nie przezyla szoku jaki przyszedł w udziale jej kumpelom prymuskom. Nigdy orlem nie byla i nadal nie jest. A mi to szczerze wisi. I nie cisnę za bardzo. Ma zdac. I tyle. I tak jak piszesz, to czego uczy się w szkole do niczego się nie przydaje. Jak będzie się chciała kształcić w jakiejś dziedzinie konkretnie to sama do tego dojdzie. No ale to ja jestem niepoważna z takim podejściem. Trudno. Ja ambicje mojej mamy spelnilam. Wnuczka nie musi. Taki ze mnie wyrodek hahaha.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 854
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
10
Ojej ale dawno już nic nie pisałam, aż dziwne jak dla mnie.
Albo mam chroniczne zmęczenie typowe dla SM albo wirusa którego przyniosła córka z przedszkola choć może to drugie bo tylko słabe oczy a któraś mama już mi się żaliła że leci z dziećmi do okulisty bo mrużą jej oczy, robi tak samo córka. Wredne to strasznie jak się pracuje przy kompie. Musiałabym wsadzić sobie wykałaczki w oczy dosłownie.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Ja to już kompa to zadko siadam. Cienko widze, z myszką sobie nie radzę. Z celowaniem tez. Wkurza mnie to, dlatego od kompa jak najdalej. I już w sklepie cen nie widze. I to też jest upierdliwe. Z lupka muszę chodzić hahaha
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
|