Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Hej. Dawno nie wchodziłam na forum. W maju miałam kontrolny rezonans, to już 3 lata w programie. Nie jest źle. W tygodniu jeżdżę do pracy 20 km na rowerze, ale mam dni że moje nogi w ogóle nie mają sily. Od września zapisałam się na kurs plywania, bo zupełnie nie potrafię. Ciekawe czy pokonam lęk przed wodą. Mi też upały dały w kość... najgorsze noce, czułam się ciągle niewyspana. Marzy mi się jakiś domek w Portugalii, może w Grecji, ale czy te temperatury mnie nie pokonają?Uśmiech
Odpowiedz
Hejo. Zaczęłam urlop. Bardzo się cieszę. Ostatni czas był u mnie bardzo zwariowany, ale to bardzo. Moim największym przyjacielem było łóżko i toaleta. Męczyły mnie mdłości przez całe dnie, później doszły wymioty po wszystkim. Katastrofa. A tak wszyscy mówili, że ciąża to błogosławiony stan, że to coś pięknego. Oj u mnie narazie nic pięknego nie ma. Także witam się z Wami z moją jeżynką.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Bubka, GRATULACJE!!! A piękne to już jest samo to, ze się udało :-)
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Bubka alez cudowny news! gratulacje Uśmiech
Odpowiedz
Ostatnio znajomy zapytał mnie - co dobrego u Ciebie? Nagle okazało się to trudne pytanie, zupełnie odmienne od tego - co słychać? Dałam radę, zastanowiłam się i znalazłam coś dobrego. Uśmiech Dobra będzie zmiana na lek wysokoskuteczny. Dobre jest to, że jak na razie przy masie badań wszystko wychodzi w porządku. Dobre jest też to, że w sierpniu i wrześniu czekają mnie wyjazdy. Wiele dobra wokół nas. Oczko

Dlatego posyłam dalej pytanie do Was - co słychać dobrego?
Odpowiedz
Dziękuję. To w sumie taka śmieszna sytuacja wyszła. W maju byłam u ostepaty. W sumie byłam do niego zapisana zanim trafiłam do szpitala, a poszła w związku z tymi moimi plecami. No, ale po szpitalu wracało wszystko do normy to zastanawiałam się czy nie odmówić bo po co miałam iść jak już było lepiej. Po długiej rozkminie stwierdziłam, że pójdę a co mi tam. Na wizycie najpierw był wywiad co i jak, jak sprawy ginekologiczne, czy były ciążę i tak mu opowiedziałam z grubsza. Powiedział, że mam bardzo ściśnięty prawy jajnik, zaczął go uciskać, momentami czułam dyskomfort. Powiedział, żeby odczekać 2,3 dni i spróbować. No to spróbowaliśmy i teraz mamy jeżynkę. A tyle lat chodziłam do lekarzy i wszyscy mówili, że jest ok żebyśmy pojechali na wakacje i spróbowali najlepiej po drinku. Hahah
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Bubka myślę że nic lepszego dziś już nie przeczytam <3 !! Ale nowina. Super. Trzymam mocno kciuki za waszą jeżynkę ! Nie h rozwija się zdrowo Uśmiech
Odpowiedz
Bubka, wspaniała wiadomość. Uważaj na siebie i Jeżynkę
----------------------------------------------------------------------------
Konga - mnie zazwyczaj pytają - czy wszystko w porządku?
Ale co dobrego u mnie? - jak się tak rozejrzę to właściwie wszystko i podobnie, jak u Ciebie czeka mnie wyjazd we wrześniu nad moją ukochaną Gardę oczywiście na motorze z Panem Mężem Duży uśmiech
Odpowiedz
Bubka gratulacje!

Chociaż trochę ręce opadają jak jeszcze można usłyszeć porady z alkoholem w tle. Przy SM nie zalecany, w ciąży wręcz zabroniony, więc nie wiem skąd przekonanie, że przed ciążą jest odpowiedni.
Odpowiedz
Bo niby jesteś bardziej na luzie. I niby nie myślisz o tym że chcesz dzidziusia. Z doświadczenia zupełnie się nie sprawdza.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 11 gości