Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Przy rwie nie mozna dzwigac i sie schylac, zresztą ból na ro srednio pozwala, ja tez jeszcze tego nie doświadczyłam ale podobnie jak u Akinom - moj mąż z tym sie meczy od czasu do czasu
Odpowiedz
No to ja sobie posiedziałam w domowym ciepełku, ale jak bolało tak boli. Żadnych innych dolegliwości nie mam, jeszcze wychodząc z założenia, ze na ból najlepiej wziąć się za sprzątanie - wymyłam wszystkie meble Duży uśmiech Zauważyłam też, że najbardziej boli, jak się nie ruszam. Jutro kolejny masaż. 
Odpowiedz
Urodziłam dwójkę dzieci to myślę jestem twarda (na pewno bardziej od Waszych mężów ;D) Ale no to taki promieniujący ból z pośladka do nogi. Dziś znów myłam włosy pochylona i masakra.. a jutro czeka mnie trasa godzinna autem (to chyba najgorsze dla Mnie Smutny .. ) eh . Tak Yasmina masz rację bezruch najgorszy.
Odpowiedz
Dopiero się pochwaliłam, że nie biorę leków i tak dobrze się czuje. Jak zwykle to bywa szybko się skończyło.
25.10 trafiłam do szpitala na 5 dawek solu. Nie czułam kończyny dolnej lewej od kolana w dół oraz palców u dłoni.
Jak to lekarz stwierdził nowy niebezpieczny epizod bo wzięło drugą nogę Zły 4 aktywne zmiany  Smutny
Wracam do programu i przez około dwa lata nie mogę starać się o dziecko.
Taka fajna ta nasza choroba Smutny

Życze nam wszystkim dobrego samopoczucia i zdrowia!!!
Odpowiedz
Kurde, zawsze coś, zawsze.
Ja za to wczoraj odkryłam, ze przerażają mnie nie tylko schody ruchome jadace w dol. Chodnik ruchomy w dol też jest nie do przejścia. Do kina się wybraliśmy. Kino w galerii. Parking na dachu i jedyna legalna droga do kina przez ten cholerny chodnik. Stwierdziłam, ze ja na to nie wchodze. Poszlam do drugiego wejscia, przy którym jrst winda. Winda byla oczywiście oficjalnie nieczynna. Zastawiona tasma. Moja desperacja byla tak wielka, ze olalam tasme, przestawiłam wszystko i pojechalam ta winda. Maz z córką poszli nieczynnymi schodami, bo wiedzieli, ze mnie lepiej samej nie zostawiac. Przed kinem kolejna tasma do przestawienia i już cel.
Tylko pokonać ciemne schody. Pierdziele, wiecej do kina w niedzielę nie ide. Mam to gdzieś. I jeszcze te pol godziny reklam przed seansem. No masakra jakaś. Dobrze, ze mnie nie zwinęli za chodzenie tam, gdzie nie trzeba. Ot i taka ta nasza choroba... Łeb siada totalnie, człowiek nawet nie wie.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Dawno nie pisałam.Mam rzut sm.Jestem na solu od wczoraj. Po 1 butli minęła sztywność nog i kręgosłupa. Oprócz tego wykryli kpż,dyskopatię.Buziaki dlaWas
Odpowiedz
A ja właśnie spadłam ze schodów. Jakoś mi się nogi w kolanach w drugą stronę wygiely i poleciałam. I przez chwilę nie bylo mowy o chodzeniu, bo kolana byly co najmniej dziwne. Powolutku rozchadzam.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Orchidea trzymaj się..szybkiego powrotu do sprawności ? . Akinom uważaj na siebie. Ja kiedyś tak walnęłam że tydzień nie mogłam za dużo z ręką robić bo myślałam że połamałam łokieć. Paskudne bywają te upadki.
Odpowiedz
Akinom uważaj.Ja ledwo chodziłam.Po solu tfu tfu super.Nawet to co rok miałam wycofało się. W poniedziałek do domku.Buziaki i uwazajcie
Odpowiedz
Orchi, to super. Ja się właśnie z bida próbuję podnieść z fotela. Mam nadzieję że się nie posikam. Bo i tak się to może skończyć. Ech tak się głupio załatwić.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości