Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Dziękuję, dobrze. Ma momenty, że od cyca nie może się oderwać, ale daje pospać w nocy. No i już taka kluseczka się robi.

Za to moja noga to wydaje mi się, że ma się coraz gorzej. Staram się odpoczywać, nie forsować ale pod koniec dnia to już jest do bani. Nawet sama na spacer nie wyjdę. Tragedia
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Bubka dobrze że malutka daje pospać. A jak zmiana leku u Ciebie ? Wchodzi w grę ? Pamiętam że pisałaś że mieli zmieniać jakoś w ciąży.. Oby się udało. U mnie po ciąży też był wysyp objawów SM i rzutów niestety.. Podobno po ciąży możliwość rzutu wzrasta do 80%. U mnie były dosłownie co 3 miesiące. Trzymam kciuki żeby szybko minęło.

Akinom ile Twoja córka ma lat ? Jest już w szkole średniej ? Kurcze ta młodzież ma pomysły... U nas w szkole też niestety nie brakuje "cwaniaków"..
Odpowiedz
We wrześniu konczy 17. Generalnie szkola porażka, a tak milo się zapowiadało.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Lusia walczyłam o zmianę leku przed ciążą. Nawet mówiłam, że zajmę się teraz głowa, później jak szczęście są to będzie dziecko. Zmiany leku się nie doczekałam.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Czemu się nie doczekałas ? Ewidentnie Copaxone nie działa. Wiem że teraz z malutka ciężko ruszyć temat ale wg mnie musisz walczyć. Teraz masz dla kogo. A tych lekarzy to czasem trzeba przycisnąć do muru dosłownie... Mój znajomy też zrobił taka awanturę na oddziale jak mu powiedzieli że grozi mu zakrzepica żylna a potem nagle odesłali do domu bo nie mieli terminu dla niego na operację. I jak urządził im dzika awanture termin miał do 2 dni...
Odpowiedz
Z lekarzem prowadzącym nie widziałam się już chyba z rok, jak nie lepiej, do przychodni żeby się do niego dostać to jak trafić szóstkę w totka a jak kiedyś po prostu pojechałam i zapytałam czy mnie przyjmie, powiedział NIE. Tylko on jest od zmiany leku i każdy lekarz z którym się widzę w szpitalu umywa ręce i kieruje do lekarza prowadzącego.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Zwykle kurestwo. Bo innego określenia nie znajduje.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
No dokładnie Akinom. Ale weź pójdź na wizytę prywatną to przyjmie. Teraz już pewnie taka wizyta 500 zł

Czyli raz w roku wielmożnego Pana jest szansa zobaczyć ? Makabra. Przepisują leczenie a zupełnie nie biorą za to odpowiedzialności.... Współczuję
Odpowiedz
U mnie też tak było. Panią doktor oglądałam raz w roku.ale chyba poszły skargi do NFZ, bo od jakiegoś czasu nie ma wizyty bez badania, albo chociaż rozmowy.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Mnie jakies zmeczenie dopadlo przez ostatnie 4 dni i znowu umysl jak z waty. Naprawde czulam jakbym miala przeciag w glowie Duży uśmiech

Dzis wydaje sie ze jest lepiej.

Jak chodze do mojego neurologa (bez zapowiedzi) to recepcjonistki zawsze maja najwiecej do powiedzenia ze nie powinnam, ze nie moge przychodzic sobie ot tak bez terminu ALE laskawie zapytaja sie lekarza czy mnie przyjmie i zawsze na szczescie przyjmuje.

I jak Akinom wyjasnila sie przyczyna masowego zatrucia w szkole corki?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości