Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Akinom szybkiego powrotu do zdrowia. Ja tak mam jak wyjdę po kąpieli na zimno.
Odpowiedz
Dziękuję. Mnie owialo jak niby było ciepło, siedziałam na ławce i taki jeden zimny wiaterek zawiał. Wystarczyło. Już dawno nie byłam taka chora.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Akinom szybkiego powrotu do zdrowia. Mam nadzieje ze jest lepiej. Wiem o czym mowicie ... tez jestem badzo wrazliwa na zimno i szybko sie przeziebiam wtedy.

W tym roku na swieta nie jade do Polski ale chyba dobrze bo przez te kursy na ktore chodze potrzebuje odpoczac. Nastroj mam lepszy wiec moze rzeczywiscie te moje stany depresyjne byly wywolane chlodem i brakiem slonca. Troche balam sie ze zaczynaja mi sie problemy ze snem, ale na szczescie max 2 razy w tygodniu musze wziac tabletke nasenna wiec nie wyglada to zle.
Odpowiedz
Mam nadzieję że ta cisza tutaj świadczy o tym, że każdy ma się super i korzysta w końcu z wiosny. U mnie niestety chyba nerwica. Dziś poszłam do lekarza na EKG bo nie chciałabym żeby skończyło się zawałem. Troszkę się nakumulowalo ostatnimi czasy. Trzymajcie się ciepło
Odpowiedz
Ja kompletuje wyprawkę na Wielkanoc, bo moje dziecko stwierdziła, że mamy wszystko obciachowe i stare. 25 lat to wcale nie jest takie znowu stare. I stwierdziła, że jak ona ma iść ze święconką, to ma być nowy sprzęt ?. No więc uległam, no trudno. W sumie inwestycja długofalową, bo już w moim życiu ostatnia hahaha
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Akinom czy masz na myśli ubrania na święta czy koszyczekUśmiech. Ah ta dzisiejsza młodzież... Ja opadam z sił. Nie lubię świat Uśmiech. Chyba nigdy nie polubie. Co w tych sklepach teraz się dzieje.. czy Ci ludzie nie mają co jeść ?!
Odpowiedz
Koszyczek :⁠-⁠) i też nie lubię świąt.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
A ja w tym roku nie chodzę po sklepach i w sumie nic nie robię. Co roku robiłam coś, woziłam na dwa domu. U mnie wszystko zjadali a w drugim domu się wyrzucało ( bo nie miał kto jeść). Mama mówiła, że w tym roku nie robi nie wiadomo czego bo później trzeba wyjadać. Ja też zbyt dużo nie zjem. Musialam odstawić nabiał bo małą wysypało. Najpierw słyszałam, że to trądzik niemowlęcy, później że potówki a jak już było za dużo tego to poszłam do lekarza. Dowiedziałam się, że to od moich kosmetyków bo jak się maluje to później przechodzi na małą jak ją przytyłam. Problem w tym, że ja się nie maluje, nigdy tego nie robiłam. Jedynym moim malunkiem są rzęsy a przecież rzęsami jej nie przytulam.

I tak to u mnie wygląda. Mogą nadal szwankuje, doszedł kręgosłup, który bardziej doskwiera niż noga.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Ja miałem w planach posiedzieć sobie samemu w domu z kotem i książką. Sylwia miała pojechać do brata i wszystko miało być piękne. A potem coś ten jej wyjazd zaczął nie wychodzić i i koniec końców skończę chyba na świątecznym śniadaniu u niej... a książka będzie na kolację :-D
Odpowiedz
Bubka wspolczuje bólu kręgosłupa. Pewnie też od noszenia malutkiej. Ja miałam dość wredny ból po urodzeniu bo pozycja ciała ciągle ta sama -wymuszona no i karmienie na żądanie.. teraz co jakiś czas mam ten mój ból nad Posladkiem - zazwyczaj po pracach ogródkowych.
Dobry krok z odstawieniem nabiału. Zrobiłam to samo przy synu bo miał straszne kolki i po odstawieniu nabiału totalnie inne dziecko Uśmiech tyle że sama się domyśliłam- lekarze wcale nie uwzględniają jedzenia.
Ja mam jakis dziwny ucisk w klatce piersiowej i też myślę może to jednak SM bo wszystkie badania wyszły w normie.
Fruu Sylwia pewnie nie chce Cię zostawić samego :-) więc miło. Mój mąż ostatnio zabrał dzieci na 1.5h i ta chwila była błoga:-) leżałam w wannie w bezruchu
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości