Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Dziś ostatni dzień lata . Mam nadzieję że był on dla was udany.. ja trochę byłam zła na partnera... W sumie z jego winy ale głupoty totalne. Na szczęście poszliśmy na rower i jakoś rozładowalismy to napięcie... A potem nagle informacja która mnie totalnie dobiła dziś Smutny i tak się zastanawiam czy może lekarze mogą pomylić guzy mózgu czyt RAK z SM ? Znacie może taki przypadek Smutny?? Czytam i czytam szukam informacji... Moja dobra znajoma ma 7 guzów mózgu, zaczęło się od niedowładu.. mówi że nieoperacyjne Smutny nigdy nie słyszałam żeby ktos miał az tyle zmian w mózgu.. chciałam ją jakoś pocieszyć, może że lekarze się mylą . I tak czytam i szukam... Po lekach przeciwzapalnych niedowład jej minął
Odpowiedz
Z tego co wiem to doświadczony radiolog raczej będzie miał trudno pomylić. Nie słyszałam też o takim przypadku, ale ostatnio słyszałam, że ktoś był leczony na nowotwór, którego nie miał. Lekarze też ludzie i mogą się pomylić. Bardzo mi przykro z powodu znajomej.
Odpowiedz
Eh no racja Konga ja też na forum nie widziałam żeby ktoś miał najpierw podejrzenie że rak a po jakimś czasie SM. Dla niej byłaby to jak wygrana w totka, taka zmiana w diagnozie. Mam też duża nadzieję że to jednak pomyłka Smutny
Odpowiedz
(21-09-2025, 21:10)Lusia98 napisał(a): Dziś ostatni dzień lata . Mam nadzieję że był on dla was udany..  ja trochę byłam zła na partnera... W sumie z jego winy ale głupoty totalne. Na szczęście poszliśmy na rower i jakoś rozładowalismy to napięcie... A potem nagle informacja która mnie totalnie dobiła dziś Smutny i tak się zastanawiam czy może lekarze mogą pomylić guzy mózgu czyt RAK z SM ? Znacie może taki przypadek Smutny?? Czytam i czytam szukam informacji... Moja dobra znajoma ma 7 guzów mózgu, zaczęło się od niedowładu.. mówi że nieoperacyjne Smutny nigdy nie słyszałam żeby ktos miał az tyle zmian w mózgu.. chciałam ją jakoś pocieszyć, może że lekarze się mylą . I tak czytam i szukam... Po lekach przeciwzapalnych niedowład jej minął

Mój tata ma chyba z siedem, ale nic złego mu to nie robi. Oponiak to cudo się nazywa. Co jakiś czas zostaje odkryte coś nowego. Ale wszystko jest normalnie póki co.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Akinom no właśnie- tez mi się wydaje że żyje z tym wiele już lat. Lekarze przecierają oczy ze zdziwienia że jeszcze widzi i słyszy. Mówią że radioterapia żeby jakoś wprowadzić te guzy w remisję ale dla mnie to absurdalne... Oni chyba czasem sami nie wiedzą.
Dziewczyny dopiero pisalyscie o bezsenności i się pochwaliłam że śpię jak mops! Teraz mam za swoje. Budzę się co noc po 3 i czekam cierpliwie do 6. Straszne to.
Odpowiedz
Od poniedziałku mam to samo. Budzę się po 3 i robta co chceta.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
U mnie na szczęście chwilowy stres... Już jest ok. Najgorzej i tak jak spie po 8h a budzę się jakbym całą noc balowala. Miłego słonecznego weekendu dla Was

W ogóle u nas w domu ciągle wychodzą takie kwiatki. Już powoli mam dość. Teraz to też nie ma rozwiązania za bardzo. Rozpieprzyc pół domu Smutny i to jeszcze taki kolos 3 piętrowy. Mam dość . Najchętniej bym się przeprowadziła ale to też nie jest takie proste
Odpowiedz
Mnie wczoraj sąsiedzi zalali. Wcześniej zapalił się kabel od ładowania latarki. Dobrze, że mąż skojarzył, skąd może śmierdzieć spalony plastik. Sąsiad przyszedł dziś w sprawie zalania. Byłam sama, brałam prysznic i mu oczywiście nie otworzyłam. No trudno. Jak znam życie jutro wjedzie z samego rana. Tak przy sobocie, a co!
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Akinom zawsze możecie pójść teraz sami wyjaśnić sprawę ? Choć z sąsiadami to wiadomo jak bywa.. bezsensu w sumie. Zalanie to też mieliśmy w zeszłym roku o tym czasie ale ta sprawa z dziś to mnie dobiła. Najgorsze że niezbyt wiadomo co z tym fantem zrobic. Szczerze mówiąc najchętniej bym wyjechała gdzieś gdzie jest ciepło cały rok i zostawiła to wszystko
Odpowiedz
Lusia, żeby to się tak dalo... Raczej nierealne. Sąsiadka wczoraj była, widziała. Zdjęcia porobione. Teraz zobaczymy co on zaproponuje. Jak znam życie, to nic. 20 lat wstecz była taka sama sytuacja.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości