Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rower
#21
Blanka, gratulacje! Uśmiech Wspaniale, że udało Cię się przejechać całą trasę rajdu. I super, że o tym piszesz - pewnie dla wielu innych osób będziesz motywacją! Oby jak najczęściej być górą nad SM! Uśmiech Długo się przygotowywałaś do przejechania takiej trasy?

Ja miesiąc temu wróciłam do roweru po naprawdę wielu latach. I okazało się, że się da, mimo SM. Uśmiech
Odpowiedz
#22
Szczerze to ja nawet nie dopuszczam myśli że może się nie dać jeździć. Wystarczy że musiałam zrezygnować z ostrych treningów
Odpowiedz
#23
Hej, nie przygotowywałam się, miałam jeździć cały lipiec, ale wiecie jak to wychodzi - zawsze coś. Wcześniej trochę przygotowałam organizm, ale tylko trochę Uśmiech - chodziłam na basen i chodzę na rehabilitację. Dziś jestem w pracy i moje kolana mają się dobrze Uśmiech. Mufa myślę sobie, że taki czas może nadejść, ale po co się przejmować za wcześnie.
Odpowiedz
#24
Blanka wiem kiedyś na pewno to nadejdzie ale teraz po pierwsze nie mam na to czasu (dzieci i ciągła gonitwa za nimi) a po drugie nie mogę o tym myśleć bo znowu się zdołuje więc póki mogę korzystam
Odpowiedz
#25
O! i dobre podejście....musiał minąć rok, żeby do tego dojść, nie? przynajmniej u mnie. Cały rok się dołowałam...
Odpowiedz
#26
Dasz radę, jak coś to pisz Uśmiech Ja też nie zaakceptowałam choroby, a nawet się oddalam od tego, bo dobrze się czuję, po głowie mi chodzi a może lekarze się mylą....hm   więc jak będę spadać to z wysoka.
Moderator napisał 01-08-2016, 13:55:
Mufa, Blanka - to jest temat o rowerach Uśmiech Żeby nie mieszać wątków, jak chcecie pogadać o radzeniu sobie z diagnozą czy bieżącym samopoczucie  - załóżcie oddzielny temat w odpowiednim dziale. Przy takim mieszaniu - inni użytkownicy mają problem ze znalezieniem informacji, które ich interesują. Dzięki za zrozumienie Uśmiech
Odpowiedz
#27
ok Oczko
Odpowiedz
#28
(30-07-2016, 19:38)Blanka napisał(a): Hura, hura!!!! - zaliczyłam caluśki Rajd. 71km. Na rajdzie było 250 osób, ale czad. Miałam jeden duży kryzys podjeżdżając pod ogromną górę. Miałam wrażenie, że pedałuję w miejscu - w tym momencie zamykałam cały peleton. Teraz odpoczywam. Dzisiaj górą jestem ja nie choroba!.ale się cieszę...kolejny rajd we wrześniu...

Aha jestem w trakcie rehabilitacji - jednak działa ona cuda Uśmiech

Super Blanka ☺ ☺☺Życzę Ci abyś we wrześniu nie tylko ukończyła rajd ale bys byla pierwsza ☺  Niejeden człowiek bez SM nie dałby rady, dlatego tym bardziej podziwiam.
Odpowiedz
#29
Kto jeździ w tym sezonie regularnie? Ja dużo cisnę, lenistwo jeszcze ze mną nie wygrało. Nogi są silniejsze, samopoczucie lepsze. Uwielbiam to.
Odpowiedz
#30
Ja jeżdżę... gdy uda mi się wygrać z wewnętrznym leniem. Oczko Ale staram się zachować regularność, chociaż w weekendy.
Jakie dystanse robicie?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości