Ja też wolę czytać książki w tradycyjnej formie. Nie lubię e-booków i poza tym bardzo mi się męczą oczy przy czytaniu na ekranie a książkę mogę czytać godzinami i oczu mi to nie męczy. Przeczytałam chyba trzy książki w formie elektronicznej i nie wiem czy więcej się na to zdecyduję...
27-05-2019, 21:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2019, 22:01 przez fruu.)
Ha!
Uwielbiam papier oczywiście, ale też lubię czytać autorami i seriami. W samym papierze ciężko tak więc czytam głównie e-booki. To jest dobre, gdy do pracy dojeżdża się autobusem nie mniej jak godzinę. Nie ma niestety zapachu papieru i jego szelestu ale mam książkę i muzykę w jednym urządzeniu i jest fajnie. Dodatkowo takie czytanie e-booków jest dla mnie czujką rzutu. Bo jednym z pierwszych objawów jest zawsze to, że nie mogę czytać w drodze. To znamionuje mi rzut, a dopiero za kilka dni wychodzą rzeczywiste objawy.
Dla mnie liczy się możliwość czytania i przenoszenia się w te niesamowite scenerie (preferuję s-f i fantasy) ale nie ukrywam, że jak jestem w księgarni to jakoś tak zawsze lżejszy wyjdę o ileś tam złotych.
Bo dotyk cenię sobie równie mocno co zapach...
I jeszcze jedno. Świadomie nie edytuję poprzedniego postu. Małego Księcia zawsze czytam w posiadanej i bardzo dla mnie cennej wersji papierowej. Czytając Go nie wyobrażam sobie, żeby można było to robić na innym nośniku :-)
Kiedyś próbowałam czytać na tablecie, ale niestety to oświetlenie jest fatalne. Przeszłam przez czytniki bez podświetlenia (poczciwy Kindle), po nowocześniejsze, a od niedawna mam czytnik z oświetleniem SMARTlight, to oczy w ogóle mają komfort.
01-06-2019, 22:09 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-06-2019, 22:12 przez sloneczko25.)
No i kolejne książki pochłonięte i przyznam się, że psychika ma się lepiej Niestety niewielki zapas domowy się zakończył ale dziś pofatygowałam się do biblioteki
A z innej beczki to byłam wczoraj zmężem w biedrze i wiedziałam, że we wszystkie alejki nie wjedziemy ale to co zobaczyłam przy kasie dlaniepełnosprawnych to nie wiem czy zabawne czy dołujące. Ale na papierze zapewne jest, że posiadają kasę dla niepełnosprawnych.
Ciekawi mnie czy tylko u nas mają tak uwalone te sklepy czy i u Was osoby na wózku miałyby problem?
(01-06-2019, 22:09)sloneczko25 napisał(a): No i kolejne książki pochłonięte i przyznam się, że psychika ma się lepiej Niestety niewielki zapas domowy się zakończył ale dziś pofatygowałam się do biblioteki
A z innej beczki to byłam wczoraj zmężem w biedrze i wiedziałam, że we wszystkie alejki nie wjedziemy ale to co zobaczyłam przy kasie dlaniepełnosprawnych to nie wiem czy zabawne czy dołujące. Ale na papierze zapewne jest, że posiadają kasę dla niepełnosprawnych.
Ciekawi mnie czy tylko u nas mają tak uwalone te sklepy czy i u Was osoby na wózku miałyby problem?
Przestałam chodzić do biedry, bo wiecznie palety zastawiają polowe przejścia w alejkach, nie mam problemów z poruszaniem się, ale ta ciasnota mnie irytuje. Ale aż się przejdę i obczaje kasę dla niepełnosprawnych. ?
02-06-2019, 07:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-06-2019, 07:34 przez AnnaAntonia.)
Ja kiedyś z biedry uciekłam. Zaczęłam robić zakupy, wkładałam je do tego małego koszyka i nagle się okazało, ze nawet z nim nie potrafię się po tym sklepie poruszać, bo tu palety, tam tłum ludzi, napoje na środku, gdzie indziej wieża z pieluszek. Rozpakowałam koszyk i uciekłam.
(02-06-2019, 08:59)hela napisał(a): Mnie też biedra denerwuje, nie dość że ciasno to jeszcze tłum ludzi zachowujących się jak stado bydła. Ludzie mnie bardziej denerwują niż ta ciasnota.
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
U nas tacy specyficzni ludzie są w Kauflandzie, patrzy w lewo, jedzie wózkiem w prawo Najbardziej odpowiadają mi zakupy w Carrefourze, duży, czysty, przestronny, a do tego kasy z jedną kolejką. Z apką jest rabat na zakupy w weekend, więc można jeszcze trochę zaoszczędzić, spojrzałam teraz i widzę, że w niecały rok (dzięki apce) zaoszczędziliśmy 940 zł. Fajna kwota.