Liczba postów: 551
Liczba wątków: 3
Dołączył: Cze 2017
Reputacja:
6
05-04-2023, 06:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-04-2023, 06:31 przez Benita.)
Tak Yasminko wystawili ją za okno, miała taką gruba spódnicę w kratę, która jej twarz zasłaniała....dobrze że ciemne grube rajty miala 
To śmieszne ale mogło się źle skończyć...
Myślę że nadajemy na tych samych falach  wierzę w swoją intuicję i to się po prostu wie
O snach chętnie posłucham, więc śmiało i więcej tu zainteresowanych  sama wierzę że sny nie są bez znaczenia
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
Yasmina, dawaj swoje sny!!! Ze tez je pamietasz...
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
Kochani, do snów muszę się przygotować, jakoś je skatalogować...ale dziś jest dzień podwójnej radości - pierwsza - ojciec męża nie ma jednak nowotworu i wymaga tylko leczenia pulmonologicznego, druga - miałam dziś wizytę u mojego lekarza dr Maciejowskiego, który prowadzi mnie od początku. Nie powiedziałam Mu oczywiście o tym jaki rodzaj leczenia zaproponowała mi inna neurolog, ale wiem, że głowa jest super/znaczna regresja/, a progresja w piersiowym przez 9 lat nie jest tragedią. Postać mam RR nieaktywną,w skali EDSS 3.5 - pewnie dlatego, że nie utrzymuję należytej równowagi w chodzeniu po jednej linii, ale to nie jest naturalny chód człowieka, a może nigdy nie umiałam tak chodzić?, mam brać Fampyrę, wziąć blokadę na przeprost kolana i wizyta za rok. Najważniejsze co mi powiedział, to to, że badania pacjentów po 55 roku życia wykazują, że często SM ulega wyciszeniu i tego się trzymam. Za tydzień wizyta u ortopedy i już się przymierzamy z Mirkiem do pierwszego zlotu w czerwcu na Mazurach. W ogóle wakacje mamy strasznie napięte  , bo jeszcze chcemy zrobić w czerwcu Toskanię, w lipcu jak co roku zlot w Łagowie, w sierpniu zlot na Podlasiu, a we wrześniu Mirek namawia mnie, żebyśmy zrobili Rumunię i dwie najpiękniejsze przełęcze Transalpina i Transforgarska. No nie mam wyboru - muszę być na chodzie
Liczba postów: 551
Liczba wątków: 3
Dołączył: Cze 2017
Reputacja:
6
No, no Yasminko pięknie to wróży wszystko.... aż pozazdrościć takich planów  zdjęcia koniecznie jakieś musisz wysyłać. No i co roku zjazd w Karpaczu, nam nadzieję że kiedyś cię tam na jakimś " bzyku" zobaczę.
Liczba postów: 547
Liczba wątków: 11
Dołączył: Wrz 2018
Reputacja:
15
(06-04-2023, 00:08)yasmina napisał(a): Kochani, do snów muszę się przygotować, jakoś je skatalogować...ale dziś jest dzień podwójnej radości - pierwsza - ojciec męża nie ma jednak nowotworu i wymaga tylko leczenia pulmonologicznego, druga - miałam dziś wizytę u mojego lekarza dr Maciejowskiego, który prowadzi mnie od początku. Nie powiedziałam Mu oczywiście o tym jaki rodzaj leczenia zaproponowała mi inna neurolog, ale wiem, że głowa jest super/znaczna regresja/, a progresja w piersiowym przez 9 lat nie jest tragedią. Postać mam RR nieaktywną,w skali EDSS 3.5 - pewnie dlatego, że nie utrzymuję należytej równowagi w chodzeniu po jednej linii, ale to nie jest naturalny chód człowieka, a może nigdy nie umiałam tak chodzić?, mam brać Fampyrę, wziąć blokadę na przeprost kolana i wizyta za rok. Najważniejsze co mi powiedział, to to, że badania pacjentów po 55 roku życia wykazują, że często SM ulega wyciszeniu i tego się trzymam. Za tydzień wizyta u ortopedy i już się przymierzamy z Mirkiem do pierwszego zlotu w czerwcu na Mazurach. W ogóle wakacje mamy strasznie napięte , bo jeszcze chcemy zrobić w czerwcu Toskanię, w lipcu jak co roku zlot w Łagowie, w sierpniu zlot na Podlasiu, a we wrześniu Mirek namawia mnie, żebyśmy zrobili Rumunię i dwie najpiękniejsze przełęcze Transalpina i Transforgarska. No nie mam wyboru - muszę być na chodzie 
yasmina, nie masz wyjścia musisz :-D Tylko pamiętaj, że nas tam gdzie ty zapewne nie będzie, to jak zobaczysz jakiś zajebisty widok to zapodaj nam proszę. My też chcemy się zapomnieć :-)
Liczba postów: 854
Liczba wątków: 1
Dołączył: Paż 2021
Reputacja:
10
07-04-2023, 16:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-04-2023, 16:09 przez Lusia98.)
Witam rodzinkę SM'owa ! Dziś dopadł mnie dół straszny... Pogodowy na pewno bo po prostu mam już delikatnie mówiąc dość. Człowiek wstaje o 8 czy 9 i czuję się jakby walec mnie rozjechał od rana... Ten brak słońca mnie dobija. Musiałabym jeszcze dziś zrobić zakupy a zapał 0. Świat nie lubię, nie znoszę tego konsumpcjonizmu wszechobecnego, ludzie szaleją w sklepach coś strasznego...
Yasmina tylko Twoje plany wakacyjne napawają mnie dziś optymizmem !!! Czekamy na relacje. U mnie w planie był wrzesień ale teraz mocno się zastanawiam nad zmianą na maj choć ja maj lubię w Polsce ale ciekawe czy w końcu kiedyś się rozpogodzi ?!
Liczba postów: 553
Liczba wątków: 0
Dołączył: Lis 2020
Reputacja:
0
Ja za to mam energię. Wiecie tak się zastanawiam ile energii zabierają nam leki.Bez nich czuję moc.Tylko chodzenie zostaje takie samo.Kurcze sama nie wiem co o tym myśleć.
Liczba postów: 2 571
Liczba wątków: 33
Dołączył: Lut 2018
Reputacja:
20
No to miałam dzisiaj niespodziankę. Ide w szpitalu do apteki po leki, a tu leków nie ma, tylki do lekarza trzeba iść. No szok. Badania jako takiego nie było, ale wywiad i ja zaczęłam gnebic lekarkę odnośnie zmiany leku.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
Liczba postów: 553
Liczba wątków: 0
Dołączył: Lis 2020
Reputacja:
0
(07-04-2023, 17:48)Akinom napisał(a): No to miałam dzisiaj niespodziankę. Ide w szpitalu do apteki po leki, a tu leków nie ma, tylki do lekarza trzeba iść. No szok. Badania jako takiego nie było, ale wywiad i ja zaczęłam gnebic lekarkę odnośnie zmiany leku.
Czemu nikt Cię nie powiadomił?
Na jaki byś chciała?Pisz co lekarz na to.
Liczba postów: 1 130
Liczba wątków: 13
Dołączył: Cze 2020
Reputacja:
21
Lusia98Yasmina tylko Twoje plany wakacyjne napawają mnie dziś optymizmem !!! Czekamy na relacje.
Plany wakacyjne zawsze napawają optymizmem - jest na co czekać.
-----------------------------------------------------------------------------------
Benitko - bywasz w Karpaczu na zlocie?
-------------------------------------------------
Fruu - to przełęcz Stelvio 2757m n.p.m, tą drogą z lewej strony zbocza zjeżdżaliśmy
A to nasz Czarny Szerszeń
![[Obrazek: gs.jpg]](https://i.postimg.cc/yN7Q7BT6/gs.jpg)
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A teraz sny...Ojciec Św.
Pierwszy – jestem na plaży, a w oddali widzę, jak papież idzie na czele gromady ludzi i kombinuję, jak się dostać do Niego, żeby Go chociaż dotknąć za rękę. I nagle On trzyma mnie za rękę i prowadzi w stronę bramy – ogromnej, wysokiej, nie do ogarnięcia wzrokiem, otwiera tę bramę jednym pchnięciem dłoni i…obudziłam się.
Drugi – naszym pierwszym psem, była Saba, odeszła od nas w 2008/3 lata po śmierci Papieża/…jadę pociągiem i widzę Papieża, a obok Niego leży moja Saba.
Trzeci – jestem w Instytucie Onkologii na sali chorych i wiem, ze Ojciec św. odwiedza szpital, ustawiliśmy się w półkole, papież podchodzi do każdego, a gdy podszedł do mnie rozłożył dłonie w których leżały kasztany.
Czwarty – jestem w knajpie, odwracam się, a za mną stoi Papież, krzyczę do ludzi – Papież jest tutaj, ale nikt go nie widział.
I prezydent Kaczyński – uratowałam Jego i Jego żonę z pożaru, a on mi dał dużą księgę z przepisami. Pytam –„czy mogę to przeglądnąć?”, a On „Tak, ale wybiórczo”.
|