25-02-2022, 06:50
Smarrito, ja nigdy nie byłam chuda. W trzeciej klasie podstawówki ważyłam 50 kilo, a potem się wiecznie odchudzałam. Efekt przeważnie marny. Dwa razy w życiu udało mi się porządnie schudnąć. Za pierwszym razem zachorowałam na SM, za drugim razem mnie porządnie to SM sponiewieralo. A przy tec nie mogę jeść np. kiwi, pić wody z cytryną na dzień dobry, sałata też stała się wrogiem. No i efekt jojo był murowany. Jeszcze do tego lek też swoje zrobił, choroba swoje, bo ruszam się jak się ruszam i efekt jest. A jeszcze do tego geny, bo zaczynam być jak moje babcie i nawet jedna noga jest jednej, druga drugiej. U jednej mam inne paznokcie niż u drugiej, jedna puchnie jak szalona w kostce, druga nie. Głupie to jest, ale jest :-)
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...


. U Ciebie z tego co czytałam to tak bardzo bardzo łagodnie. U mnie to rzut był widoczny że ciężko było mnie do domu po prostu odesłac bo naprawdę kiepsko wyglądałam
. Po drugim rzucie już wiedziałam co to
. Mnie po wykonaniu podstawowych badań łącznie z badaniem oczu, ale jeszcze przed punkcją pani dr hab. jakaś tam powiedziała, że oślepnę do miesiąca
. A druga pani profesor powiedziała, że ja na pewno udaję, że się tym nie przejmuję. Nie ma to jak subtelność lekarzy