25-04-2023, 18:48
|
Filmy
|
|
25-04-2023, 19:11
Spojrzę z ciekawości
25-04-2023, 21:16
(25-04-2023, 17:02)Benita napisał(a): Mi udało się zobaczyć kobiety wojny, co prawda nie polski film, ale nie oglądało się ciężko. Dla mnie większość filmów jest przewidywalna i to mnie nudzi często.W takim razie polecam Ci "Siedem" - to jeden z filmów z genialnym zakończeniem. Podchodziłam do niego kilka razy, bo jest mroczny, ale obsada znakomita Gwyneth Paltrow, Brad Pitt, Morgan Freeman i Kevin Spacey. Kolejny - serial Rodzina Soprano - majstersztyk w zakończeniu.
26-04-2023, 09:17
Rodzinę Soprano widziałam, super od tego czasu marzy mi się ta bułeczka z oliwą i przyprawami.....taka prawdziwa włoska
28-04-2023, 20:36
(26-04-2023, 09:17)Benita napisał(a): Rodzinę Soprano widziałam, super od tego czasu marzy mi się ta bułeczka z oliwą i przyprawami.....taka prawdziwa włoskaCzyżby chodziło Ci o bruschettę? Najprostsza przekąska, która powstała z biedy. Kawałek czerstwego chleba polanego oliwą, pomidory i bazylia - wszystko to mieli Włosi pod ręką. Jak byliśmy na Gargano to codziennie przychodził do nas wspomniany już gdzieś wcześniej przeze mnie Antonio S. i brał czerstwe kromki chleba, polewał oliwą, wyduszał pomidora i mówił, że to jedzenie jego dzieciństwa. Benitko - nie pozostaje Ci nic innego, jak pojechać do Włoch... ![]() ---------------------------------------------------------------------------------- Ale wracając do tematu filmów - nie wiem na ile zaskoczyło Cię zakończenie, ale my myśleliśmy, że telewizor się zepsuł i taka była reakcja większości ludzi. Trafiłam na stronę w necie, gdzie ludzie klatka po klatce analizowali ostatnią scenę, gdzie okazuje się nic nie było przypadkowe i przyznam, że wolę takie zakończenie... Nie wiem czy zwróciłaś uwagę na koszule Tony'ego - coś pięknego. Po zakończeniu serialu można było je kupić, ale nie była to rozsądna cena .Trudno uwierzyć, że James Gandolfini odtwórca roli Tony'ego nie żyje, tym bardziej że reżyser chciał nakręcić jeden film. Tak wyglądał Tony i koszula, która chciałam kupić/ostatnia scena w filmie/
29-04-2023, 13:50
No właśnie to nie była bruscetta oni pilnowali pani Soprano w jednym odcinku i ona na patelni zioła itp z oliwą miała ale bez pomidorów i maczali w tym bagietki, no i to podobno prawdziwe włoskie smaki ... Ciągle myślę co to było. Szczerze ci powiem że mi zakończenie w pamięci nie zapadło więc raczej mnie nie zdziwiło
bluzka fajna, ale ......nie szukałam więc się nie orientuje ile kosztowały ja nie lubię ciuchów kupować.... jak mam wejść do przymierzalni to już mi gorąco, a mój mąż mi ciągle coś dorzuca....ja tylko nerwicy dostaje, pot mi po czole płynie.... horror....jak mój mąż pływał to kupował mi różne rzeczy które mam do teraz np polar z Alaski....teraz też szybciej on coś kupi niż ja zawsze dobrze wszystko trafi także nie narzekam
03-05-2023, 20:03
Pokusiłam się ostatnio o film o księdzu Kaczkowskim. Oglądnęłam razem z synem. Ciekawe zestawienie "kilku światów", choć, moim zdaniem przekoloryzowanych. Mojemu dziecku (nastolatek) też się podobało.
03-05-2023, 21:31
03-05-2023, 22:15
(03-05-2023, 21:31)yasmina napisał(a):(03-05-2023, 20:03)smarrito napisał(a): Pokusiłam się ostatnio o film o księdzu Kaczkowskim. Oglądnęłam razem z synem. Ciekawe zestawienie "kilku światów", choć, moim zdaniem przekoloryzowanych. Mojemu dziecku (nastolatek) też się podobało.A co jest przekoloryzowane, bo też oglądałam. Moim zdaniem np. rozmowa księdza z ojcem, arcybiskupem i mnóstwo przekleństw (nie tylko z ust Partyka, dilerów), jak to w polskich filmach, prawie jak przecinki i na końcu zaskakująca przemiana (ale nie tylko Partyka) - nie będę zdradzać, może ktoś chce oglądnąć.
04-05-2023, 13:51
Smarrito, a Ty myślisz, ze jak oni między sobą rozmawaja. To zwykli ludzie. Nieraz to z nimi gorzej niż ze zwyklymi śmiertelnikami. Pokazali, jak jest. Pokazali, ze poki można z ciebie doic na maksa, to jest ok. Jak tylko coś się dzieje nie tak czy z tobą, czy z twoim zdrowiem i nie ma z ciebie korzysci- zaczynasz być nikim. Leżałam kiedyś w szpitalu z zakonnicą. Pierwsze odwiedziny-tlum kolezanek, drugie to samo. Za chwilę okazało się, ze dysk jej wypadl i trochę polezy. Pojawila się u ordynatora jej przelozona, a Magda mówi do mnie, ze więcej nikt do niej nie przyjdzie. Zdziwiłam się, ale faktycznie. Okazalo się, ze za długo będzie chora i nie będzie z niej zadnej korzysci. To po co ja odwiedzac. Toz to bez sensu.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości


.