Ocena wątku:
  • 9 głosów - średnia: 4.56
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Mój dzisiejszy nastroj
Nasz pies jest z nami już 12 lat (przygarnęliśmy go), biedny ma opadająca tchawicę i cały czas kaszle, ale to jest taki aż czasami piszczący kaszel, jakby się dusił. Weterynarz odradził operacje. Powiedział, że pies po narkozie może się nie obudzić a operacja nie daje pewności, że będzie ok. Stent może się przysunąć, połamać. Tak bardzo mi go szkoda.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello
Odpowiedz
Weta mówiła że ma jeden zab do usunięcia, ale narkozy raczej nie przeżyje (jest duża szansa, ze nie przeżyje) ja już serio go nie chce meczyc. Niech spokojnie odejdzie. Niech to będzie w domu, z nami wszystkimi. Należy mu się to.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Smutne gdy i my i nasze zwerzaczki już nie domagamy.Moj jeden piesio 16l i 7 mc żył.Przez prawie 7 lat miałam dwa psiaki.Teraz Gin ma 14 lat.Jest w dobrej formie .Widzi ,biega trochę lecz gluchy od paru lat.Zabki mu czyściłam 2lata lub 3 lata temu.Jeden ząb usunęłam.Teraz ma znów do czyszczenia i usunięcia ząb.Nie usuwam choć śmierdzi mu z pyszczka .Już się boję. Buziaki
Odpowiedz
Przyszły wyniki kota. Nerki mu siadają. Taki typowy SKS. Ale przynajmniej weta podeszła do tego po ludzku. Nie meczymy bezsansownymi badaniami. Nawadnuamy, dajemy odpowiednie jedzenie i przynosimy ulge w cierpieniu. Wszystko. Jutro idzie na kroplówkę :-)
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Nadal kazdego dnia mysle o moim psie. Zaraz minie 2 lata od jego odejscia.
Tak bardzo za nim tesknie, bo byl to pies, ktory bardzo potrzebowal bliskosci wiec albo przytulal sie albo chcial sie bawic wiec jak tylko bylo sie w domu to co chwile o sobie 'przypominal' i przez to ta relacja z nim byla bardzo silna. Inne nasze psy takie nie byly.

W moim regionie sa potezne powodzie. W niedziele wracalismy pociagiem zamiast 1 h 40 min az 7 h ... przerazajaca jest sila natury.

Zaczelam chodzic z mezem na silownie, ale spokojnie cwicze albo na rowerku albo chodze po biezni i byla to super decyzja, a skusila nas promocja 5 euro za miesiac Duży uśmiech
Odpowiedz
Powtarza się 97 rok. Wrocław to byl jak Wenecja.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
pamietam jak przez mgle ten czas ... mojego osiedla na szczescie nie zalalo
Odpowiedz
Ja nie dość że dwie choroby to małżeństwo mi się rozwala.Ile może człowiek wycierpieć.
Odpowiedz
Tak się nieraz zastanawiam, dlaczego dostaje wszystko, co najgorsze od życia. I w sumie sm to taki mały gratis. I tak jest od zawsze. Zawsze coś jest w plecy.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz
Ktoś mi się włamał na konto bankowe. Jak zabral dwa razy po 5 zl, to tylko napisałam do banku, ze dnie znam odbiorcy i żeby go zablokowali, ale wczoraj mi zdjeli 185 zl. To już przegięcie. Pół dnia wisiałam na telefonie z bankiem. Potem zobaczyłam, do kogo poszly pieniądze. Jakas firma doradcza. Napisałam do nich. Odpisali mi po angielsku, ale nie z firmy doradczej tylko z jakiegoś sexchatu. A ze "świetnie" znam angielski to wszystko zrozumiałam. Dobrze, ze dziecko zna angielski to mi to prxetlumacczylo. Napisali, ze skoro już zapłaciłam to mogę sobie korzystać do końca miesiąca. To już mnie wk.. na maksa. Napisałam do nich po polsku ze chce zwrotu pieniędzy, bo jak nie to sprawa trafia na policję. Za chwilę miałam odpowiedź, ze w ciagu 5 dni roboczych oddadza pieniądze. Zobaczymy. Już w życiu nie zaplace karta w internecie.

A no i cały cyrk z bankiem. Zablokowanie karty, złożenie reklamacji i jutro też wizyta w placówce, bo gdzieś im wcięło nazwisko panieńskie mamy, a bez tego zamowienie nowej karty jest zablokowane.
Nadzieja jest płomieniem który  migoce, ale nie gaśnie... 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 10 gości